Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

W mętnej wodzie, która mętną była od zawsze trochę zamętu się zrobiło i być może jakby ostatnio jakby nieco więcej. W mętnej wodzie – wiadomo – dna nie widać. Na powyższym o czym piszę poniżej skorzystały najbardziej wszelkie męty, bo one wiadomo mętlik lubią najbardziej i relatywnie mniej się męczą. Jakby się zastanowić - w sumie standard. 

 

 

Warszawa – Stegny, 23.03.2026r.

 

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Kiedyś będąc w jednym z ciepłych krajów, kąpałem się, jako jedyny, w mętnej ciepłej wodzie. Ludzie do mnie machali, to i ja im odmachiwałem, tak z sympatii. Gdy wyszedłem okazało się, że tam nie powinno się kapać, bo jest sporo aligatorów i węży morskich, dlatego też jak ktoś to robi, to musi być jakoś idiota z daleka. Wyszedłem bez szwanku, ale moja samoocena trochę ucierpiała:). To tyle w temacie mętnych wód. 

Opublikowano

@Leszczym Wiedza nie zawsze w życiu pomaga, ale brak wiedzy jest bardzo groźny:). Potem jeszcze sprawdziłem ubezpieczenie, wziąłem tańsze, które transportu zwłok nie zawierało, rodzina finansowo by to bardzo odczuła i długo wspominała.  

Opublikowano

@Marek.zak1 Marek jakie zwłoki, krokodyl by Ciebie zjadł :)) Tu akurat no problem :))

@piąteprzezdziesiąte Lubię takie czasem, choć nie zawsze jakoś super mi się udaje... W grze słów chodzi o to, by z ich gry wykrzesać prawdziwą i nieoczywistą głębię. I nie zawsze to się udaje niestety, tutaj powiało oczywistościami i powierzchownością za bardzo niestety... ://

Opublikowano

@Berenika97 Zmiany są o tyle trudne, że niebywale ciężko jest zrobić zmianę, która naprawdę i bez wątpliwości zmienia na lepsze. O, że coś jest istotnie progresywne. w moim odczuciu to proste sposoby są najlepsze. Gdzie pojawia się przesadne skomplikowanie tam zaraz zmiana wytraca i właściwie miesza tylko. Kłopot w teorii jest taki, że proste patenty są niebywale ciężkie do wymyślenia. Ale serio sądzę, że tak naprawdę siłą są właśnie tego typu zagrania. Tyle teoria :))

Opublikowano

@Berenika97 Bereniko 97 przemyśl i wymyśl coś i wygraliśmy :))))

@Berenika97 @Berenika97 Zobacz sobie Bereniko 97 nie wiem np. wiersz Szymborskiej "Kot w pustym mieszkaniu". Jakie to klarowne jest pisanie. Jak czytelne i pozornie nieskomplikowane. Pomysł jakby prosty, jakby z oczywistej półki, jakby nie nazbyt skomplikowany, jakby bez wysiłku. I jakby nie aż takie coś, a tak naprawdę no weź napisz coś takiego. Złap te chwilę i wyrzuć z siebie coś takiego. Już nie mówiąc o tym żeby tak zrobić nie wiem 1000 razy :))))

Opublikowano

@Leszczym

 

W większości zgadzam się - często zmieniamy coś tylko po to, by było inaczej, a nie lepiej. Idealnym przykładem są nieustające , coraz bardziej idiotyczne zmiany w oświacie.  I rzeczywiście - nadmiar procedur zabija esencję zmiany. Najlepsze rozwiązania to te, o których myślisz. Skomplikowanie to często szum informacyjny, który komuś lub czemuś  służy. 

@Leszczym

 

Wiesz, to co piszesz o tej " oczywistości", to chyba największa pułapka, w jaką można wpaść. Masz rację - patrzymy na taki wiersz jak "Kot w pustym mieszkaniu" i wydaje nam się, że to po prostu "samo wyszło". Że to był impuls, chwila, pstryknięcie palcami.

Ale w rzeczywistości ta klarowność, o której wspominasz, to nie jest brak wysiłku. To jest efekt selekcji. Szymborska była przecież znana z tego, że jej najczęstszym narzędziem pracy był kosz na śmieci. Ona odrzucała dziesiątki zdań tylko po to, żeby został ten jeden, niby zwyczajny obraz kota, który nie rozumie, dlaczego nikt go nie głaszcze.

 

Skomplikowanie jest bezpieczne, bo w nim można się schować. A prostota jest bezlitosna, bo wystawia nas na widok publiczny. Dlatego tak mało osób ma odwagę na te "proste patenty", o których pisałeś wcześniej.

Złapać taką chwilę raz to geniusz, ale masz rację - robić to seryjnie? No nie da się!  

 

Opublikowano

@Berenika97 Forumowe publikacje zmieniają nieco ten obraz. Wiesz ja też przyszykowałem 4 książkę i próbuję ją wydać i odrzuciłem z 2/3 tekstów, no ale na forum już zostały. To dobra metoda. Kiedyś publikacje miały inną nieco specyfikę. Ale to właśnie tak może by trzeba było, że ze 100 wierszy publikujesz 5 najlepszych, ale i tak poziom no cóż nieosiągalny chyba :))

@piąteprzezdziesiąte W takim razie dziękuję :)

Opublikowano

@Leszczym

 

Nie zgodzę się z tą "nieosiągalnością" - Twoje teksty naprawdę trzymają wysoki poziom. Rozumiem tę pokusę, żeby być surowym dla własnej twórczości, ale selekcja, o której piszesz (odrzucenie 2/3 do książki) to chyba zbyt ostra. Nie każdy potrafi być tak wymagający wobec własnej twórczości. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...