Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

koń nie idzie 
na śmierć
jego ciało 
jest przyprowadzane
skrzypce i pieśń 
nad zwłokami
rytualny taniec 
gdy trzewia
wciąż parują
to nie śledziona
to codzienna
przemoc
w słoiku 
z formaliną

Opublikowano

@hollow man

 

Twój wiersz robi wrażenie.

Koń jest tylko "ciałem" a nie istotą.

Zestawiłeś sferę wysoką z biologiczną dosadnością ( parujące trzewia). Czy to krytyka kultury, która przedstawia przemoc jako rytuał i nadaje temu artystyczny wyraz?

Jednak najbardziej przejmujące jest zakończenie - przemoc zakonserwowana w formalinie. Oswoiliśmy okrucieństwo, zamknęliśmy je w słoiku i zrobiliśmy z niego eksponat.

 

Tytuł nie jest pewnie przypadkowy - czy to nawiązanie do tego, co widziałeś w Aarhus? Do wystawy w muzeum ARoS?

 

 

Opublikowano

@Berenika97

Tak, słoiki stoją w ARoS.

Bjørn Nørgaard jest autorem.

Do tego wyświetlają film.

Jest na youtube, ale wrażliwszym odradzam. Takie rzeczy zostają w głowie.
Dziękuję, Bereniko. To wydarzenie z 1970 r. Wtedy wywołało dużo protestów. Może też należy to czytać jako komentarz do tamtych burzliwych czasów. A może do dzisiejszych, gdy na ekranie oglądamy wojnę jak te słoiki.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...