Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hollow man modliszka nie ma do czynienia z entomologiem, tylko z maskującą się potencjalną ofiarą. "To nie tak, jak myślisz, źle to odbierasz...", takich słów używa się w rozmowie, żeby zdezorientować "atakowanego". Oglądanie w powiększeniu, służy ukazaniu spraw ludzkich. Bezradność, konieczność maskowania się, bycie na celowniku, w nieustannym poczuciu zagrożenia, że się jest ocenianym i ta ocena służy selekcji, to znak czasów. 

Opublikowano

@Poet Ka

Myślę, że to nie tylko znak czasów, ale i metafora kondycji ludzkiej.

Człowiek w tej perspektywie odczuwa brak wynikający z niepełnego postrzegania siebie.

Na ten brak próbuje znaleźć odpowiedź w oczach Innego i pyta go: Kim jestem? Kim jestem w Twoich oczach? 

Ale również: Czego ode mnie chcesz?

@Charismafilos

Zaczynasz?! Aż tak jestem pogrążony w swoim delulu, że teraz dopiero? ;)

Opublikowano

@hollow man nie znam innego lepszego Poznania (ok, znam - Kraków ;) ) niż poprzez relację. Wymaga zaangażowania i wysiłku, przeciera ścieżki neuronowe w głowie ;) Jasne, że jest głębsze w tym zagadnienie. Jednak dla mnie kluczem jest moja decyzja - chcę Cię poznać, interesujesz mnie jako człowiek, wydobywam Cię z masy i obojętności, stajesz się ważny dla mnie, więc liczy się to co myślisz, jak czujesz, co Cię interesuje, jakie masz zdanie :) - to tak w skrócie :)

Opublikowano

@hollow man Ciekawe, podmiot sam nie wie czy jest w takim układzie ofiarą czy drapieżnikiem, chce być jednocześnie kimś pokroju rozmówcy, tak samo decydującym i dominującym(?). Ale z drugiej strony pragnie odgadnąć kim jest w czyichś oczach i w rezultacie stać się tym motylem na którego jest chrapka. No ale... stając się tym motylem znów zyskuję władzę, bo może tę modliszkę rozczytać i  wykorzystać dla swoich korzyści.

Obym zbyt daleko nie zbłądziła tą interpretacją, cokolwiek oznacza ten wiersz, bardzo mi się podoba :) 

Opublikowano (edytowane)

@Charismafilos

I chwała Ci, Bracie, za to. Oby nasze ramiona były wystarczająco długie, by sięgnąć kogo nam i im potrzeba.

@Myszolak

Tak, jest też ten element podwójnej roli obserwator-obserwowany. I dochodzi element Pragnienia (i Lacan trochę inaczej rozumie ten termin, zdaje się)

@EsKalisia

To bardzo pochlebne i dziękuję, lecz jedynie w części zasłużone. W tej, w której wyżyny intelektualne oznaczają świadomość własnej niewiedzy.

@Annie

Dziękuję :)
Myślę, że każda relacja nosi ślad lub potencjał do uzyskania tego rodzaju energii. I nie musi chodzić jedynie o relacje damsko-męskie.

 

 

Przy czym wszystkie moje komentarze należy czytać jako jakąś-tam fantazję czy ułomną interpretację, ponieważ nie znam francuskiego, polskich tłumaczeń Lacana nie ma... Dostałem go via Žižek, słuchałem trochę wykładów takiego profesora Samuela McCormicka, kilku polskich i kanadyjskich podcastów i to jest cała moja laicka wiedza, więc jestem najlepszym kandydatem do gadania głupot na temat Lacana.

Ale, ale... Polecam Plastic Pills. Kanał prowadzony przez doktorka bodajże z Uniwersytetu Toronto, czyli siedliska lewackiej zarazy. Który to najlepiej tłumaczy mi koncepcje Lacana:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prawdziwe niestety.  Są pułapki bez wyjścia, często nieuświadamione i mało widoczne. Pozdrawiam.
    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...