Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

Na ciało, że powoli gaśnie,

rozkapryszona zrzędzi dusza,

lecz to szelmowskie narzekanie

mnie - proszę pani - nic nie wzrusza.

 

Po co przebiera się w przekorę

ucieszna serca jeremiada?

Gorzej, gdy ciało jeszcze młode,

a wewnątrz dusza już zgrzybiała.

 

 

Edytowane przez vioara stelelor (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Alu..

 

ciekawa miniatura o napięciu, którego nie da się rozwiązać  - między czasem a pragnieniem.

 

dusza i ciało nie są tu jednoscią, lecz raczej   dwiema perspektywami patrzenia na to samo życie.

 

bardzo trafia ta mysl, że zdrada może wydarzać się już na poziomie samej możliwości, samego "chcenia”.

 

lekko napisane, a dotyka spraw całkiem poważnych.

 

Alu.

 

to jest bardzo dobry wiersz :)

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Odwieczny konflikt między duchem a materią ubrałaś w piękne słowa.

Wiersz zaczyna się od „pobrania się” duszy z ciałem. To ciekawe ujęcie dualizmu - sugeruje, że nasza tożsamość to związek dwóch skrajnie różnych bytów, które są na siebie skazane „póki śmierć ich nie rozłączy”.

 

Ale przychodzi lęk egzystencjalny - dusza nie starzeje się, ale biologiczne ciało starzeje się i zawodzi.

 

A skoro tak jest - dusza zaczyna „grzeszyć myślą” - ma ciągle apetyt na życie. To świetna obserwacja kondycji ludzkiej - jesteśmy istotami rozdartymi między tym, co wieczne (chęci, marzenia), a tym, co kruche (biologia).

 

Świetny utwór!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

w końcu w garść się dusza wzięła

i pomyślała trochę

ciało przemija nie od teraz

a zostanę co po tym

 

smutna dumała cały dzionek

jeszcze nie spała nocą

krzyknęła to dla mnie stworzone

nie bez kozery - po coś

 

i oświeciła myśl straszliwa

głową walnęła w ścianę

materia w nicość w mig odpływa

małżeństwo to egzamin

 

:)))

ma

Opublikowano

@Berenika97 

 nie wiem dlaczego wciąż są razem

 żądne ich lich licho nie rozłączy

 duch wciąż ochoczy nie choruje

 i nie ma nawet miejsc bolących

 

Dzięki, Bereniko :)

 

 

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Nie szkoda ściany? będzie dziura

i brzydka głowa w ładnej trumnie,

może tak lepiej pójść po rozum

i razem zgodzić się, zrozumieć 

 

:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   Nie widzę żadnej różnicy między dogmatami i ideologiami - one po prostu zamykają rozwój intelektualny, bliżej mi jest do teorii różnych cywilizacji Feliksa Koniecznego.   I to właśnie idea, którą stworzył Platon - pozwala mi teraz widzieć to: na Ukrainie dominuje cywilizacja żydowsko-turańska (prezydent Ukrainy ma pochodzenie żydowskie), a na zachodzie Europy - żydowsko-bizantyjska - sama Unia Europejska przypomina Święte Cesarstwo Rzymskie, dalej: w Europie Środkowej dominuje cywilizacja słowiańsko-łacińska.   Dla jasności: hierarchia we współczesnym znaczeniu oznacza niewolnictwo, wyścig szczurów - intrygi i nepotyzm, słowem: feudalizm - to widać gołym okiem, celibat i dewocja są niezgodne z prawami natury - to całkowite przeciwieństwo od politeistycznych hierarchii starożytnych.
    • @sisy89   Czuć w tym wierszu spokój i czułość dla samej siebie. "Tutaj mnie odnajdziesz" to piękne zakończenie - jakby łąka była miejscem powrotu do siebie. Piękny!   
    • @EsKalisia   Świetnie uchwycone jest w wierszu napięcie między życiem jako projektem do zarządzania a życiem jako czymś, co po prostu się dzieje. "Zdarzanie się piękna" - to piękna, nieoczywista fraza.
    • @Łukasz Jurczyk   Dziś to głęboko pesymistyczne, antybohaterskie spojrzenie na podboje Aleksandra Macedońskiego.   Narrator nie widzi już chwały ani wielkości. Zamiast tego dostrzega powtarzający się cykl przemocy i absurdu. On widzi "wielką historię" z dołu - z perspektywy własnego wyczerpania.   Tytułowy "tron z piasku" to symbol ulotności i niestabilności władzy. Śmierć króla Persów (Dariusza) nie kończy wojny, a jedynie robi miejsce dla kolejnych tyranów. System opresji trwa nadal ("rodzą się ci sami z innym imieniem").   Narrator krytykuje rosnącą w Aleksandrze potrzebę bycia uznanym za bóstwo - nazywa to wprost "plagą". Ukazuje władzę jako niszczący żywioł, który spala tych, którzy pragną jej blasku.   Relacja między Aleksandrem a jego wojskiem uległa rozpadowi. Żołnierze już mu nie wierzą. Rozdane łupy nie są nagrodą, lecz łapówką, która ma uciszyć niepokoje i "pustkę w oczach" żołnierzy, którzy zatracili cel swojej wędrówki. Materialne bogactwo nie potrafi zrekompensować duchowego i fizycznego wycieńczenia.   Podbój Azji jawi się jako wejście w otchłań, która nie ma końca. Krajobraz potęguje poczucie beznadziei. Personifikacja "zmęczonego słońca" doskonale oddaje stan psychiczny i fizyczny całej macedońskiej armii.   Ostatnia zwrotka niesie uniwersalne, ponadczasowe przesłanie. Powrót do domu i zaznanie spokoju będą możliwe dopiero wtedy, "gdy zabraknie królów". To bezpośrednie oskarżenie władców o to, że ich osobiste ambicje są jedynym powodem cierpienia i tułaczki tysięcy zwykłych ludzi. Bardzo mądry tekst!
    • Przestrzeń jest wypełniona kolorowymi bąbelkami metafizycznymi posiadają moc- „smoc”  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...