Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

51. Miasto, które nie tonie

(narrator: hypaspista)

 

1.

 

Tyr na wodzie —
wyspa, co zapomniała,

że korzeń ma w dnie.

 

2.

 

Morze — ich mur,
ich modlitwa,
ich złudzenie.

 

3.

 

Duma jak sól —
czysta,
zanim nie spadnie deszcz.

 

4.

 

Każde „nie”
jest piękne,
dopóki nie kosztuje krwi.

 

5.

 

Król nie mówił nic.
Cisza pachniała
jak przysięga.

 

6.

 

Widziałem ten wzrok —
to nie był gniew,
to był głód.

 

7.

 

Wtedy pojąłem —
dla niego nie było różnicy
między ziemią a morzem.

 

8.

 

Jeszcze śmieją się z brzegu.
Wkrótce
nie będą mieć brzegu.

 

cdn.

 

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Ten fragment to zapis zderzenia dwóch światów - fenickiej pychy opartej na niedostępności wyspy oraz macedońskiej woli, która nie uznaje granic.

 

Narrator - macedoński wojownik jakby raportował. Przedstawia obraz Tyru jako miasta pełnego pychy, wierzącego w swoją boskość i nieosiągalność. Ale on wie, że ich bezpieczeństwo to tylko „złudzenie”.

 

Ciekawy jest portret Aleksandra - jest on siłą natury - pożera wzrokiem, a Tyr chce skonsumować czyli wcielić do swojego świata.


Siódma część - to esencja oblężenia Tyru. Aleksander zasłynął tym, że kazał zbudować groblę (molo) łączącą ląd z wyspą. Dla niego morze było tylko „innym rodzajem ziemi”, którą można zasypać i przejść po niej suchą stopą.

 

Koniec jest zapowiedzią katastrofy. Tyryjczycy śmieją się z macedońskich wysiłków, nie rozumiejąc, że ich status wyspy właśnie dobiega końca.

 

Piękne studium nieuchronności.  Historia podana w ten sposób bardzo mnie fascynuje. :) 


 

Sypiemy gruz w głębię.

Dno powoli wstaje,

by podeprzeć jego krok.

Opublikowano

@Berenika97 Bardzo dziękuję!!!

 

Zbudowanie grobli było iście tytanicznym wysiłkiem, mając dodatkowo na uwadze determinację i bohaterstwo obrońców. Na miarę Heraklesa, który tym razem miał tysiące pomocników :)

 

Ziemia kradnie wodę.

A wy depczecie

otwartą ranę morza.

 

Podpieracie obłęd.

Dając mu drogę

do naszych domów.

 

 

Pozdrawiam

 

 

 

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Piękne komentarze i wszystko jasne. Zwróciłam uwagę na postać króla. Symbol  bezwzględnej  siły i determinacji zdobywcy.  Świetne!

 

oczy pełne pyłu niczego nie widzą

poza tym wąskim pasem

usypanej śmierci

 

każdy kamień

wrzucony do wody

to moneta dla Charona

Opublikowano

@Christine Bardzo dziękuję !!!

 

Determinacja Aleksandra była rzeczywiście nieludzka. Za nią płacili wszyscy. Cena chwały :)

 

Pójdą po kamieniu
tam, gdzie była woda —
i co dalej?

 

Gdy dojdą do miasta,
zrozumieją, że to
nie koniec drogi.

 

Ona nauczy ich
więcej, niż chcieli
zrozumieć.

 

Pozdrawiam

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...