Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Karmisz mnie chwilą tak ulotną

jak mgnienie,

aż dziwne, że zostaje wspomnieniem.

 

Karmisz mnie słowem szeleszczącym

jak świerszcze,

że otulam nim swoje wiersze.

 

Karmisz mnie sobą na trochę,

na chwilę,

a mi się wtedy wydaje, że żyję.

 

Karmisz mnie każdej wiosny marcowym migdałem,

a potem szepczesz cicho: „Nie chciałem.”

Edytowane przez aniat. (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...