Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

rozpinam troskliwie

pajęczynę czasu

żeby Cię zatrzymał

skleił ze mną czule

niech otuli nasze

diamentowe chwile

 

wiedz ty, pajęczyno

kiedyś dni przeminą

i wiatr cię rozerwie

ty o nas zapomnisz,

a my będziemy

pamiętać o tobie

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Le-sław

Ciekawie podejmujesz motyw pajęczyny - jako symbolu więzi.

Zazwyczaj nie kojarzy się dobrze, jako coś obezwładniającego i zniewalającego - przywodzi na myśl sieć, w którą próbuje się pochwycić ofiarę.

 

Tutaj pajęczyna jest czymś delikatnym i wrażliwym na działanie czynników zewnętrznych. Łączy, ale nie usidla, a na końcu pojawia się doświadczenie jej nietrwałości.

Choć pozostaje w pamięci, bo żadna ścieżka emocjonalna nie ulega nigdy zatarciu w podświadomości.

Opublikowano

Dziękuję za ciekawy komentarz. Tak, myślę, że nasz czas życia nie wyczerpuje naszego istnienia, ale jest przygodą, na którą będziemy mogli patrzeć z innej perspektywy... Przed kolejna przygodą? Bo nudy nirwany/ nieba bym nie zniósł :-)

 

Z pewnej perspektywy mentalnej, wszystkie uczucia, które "komentują" nasze życia są równie cenne. Te negatywne i te pozytywne, piękne i szpetne - są bezcennym darem - bo bez formy, treść nie może zaistnieć. Jak w wierszu :-)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

wybacz malutki mej wątpliwości

nie chcę uchybić nici zmysłowości

lecz piękne bajki to  zapominajki

jutro zapomną co mówią dziś

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To zmieniaj mnie zmieniaj, chcę się zaczerwieniać

a drgawki czy czkawki, emocji przyprawki

to miłe zabawy co uczą nas wprawy

przed  pajęczym łowem - raz jadem, raz słowem

:-)

Opublikowano

@KOBIETA Daleko mi do dramatu, no może do komedii bliżej:

Wirują płatki, bajka trwa  

to niezbyt często się wydarza 

ten spektakl dwoje widzów ma  

i bardzo rzadko się powtarza . 

 

Jak tu wierzyć kobiecie? "Może my "we dwoje" bawimy się w plecenie trzy po trzy i 5/9, ale za drzwiami... Kornel!

Też jestem zazdrosny... o uroki wiosny. Ale ten wierszyk, chybu tu wrzuciłem. Ale strach się bać, bo Kornel z szafy wypadnie i kłami dopadnie: A skąd ty znasz Wiosnę!? Dobranoc, pchły na noc :-) 

Opublikowano

To zdolna dziewczyna, naprawdę.

Nie traktuj mnie jak zazdrośnika - Kornela. Ja jestem wierny... szczerze... wielu kobietom.

Pracowałem z kobietami przez lata. Z mężczyznami potrafię się "bić", to naturalne, ale wolę towarzystwo kobiet, bo Was rozumiem w mig. Rzucam (na dzisiaj) Pisarzowiczkę :-)

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @jjzielezinski W punkt, każdy szczegół i drobiazg nawet nie dostrzegany jest jak ogniowo w łańcuchu bardzo istotny. Pozdrawiam. :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Posem Popularne polskie przysłowie: "Prawda w oczy kole" mówi samo za siebie. Pozdrawiam :)
    • @Berenika97 Koty (ale też i inne zwierzęta), którym okazuje się prawdziwe przyjacielskie uczucie i serce potrafią być naprawdę kochane, a kiedy trzeba potrafią zrobić robotę lepiej niż niejeden lekarz. :) Wspaniały i piękny utwór! Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Berenika97 Genialna proza. Rzadko czytam prozę, ale dla Ciebie Bereniko zaryzykowałem zrobić wyjątek, bo w moim odczuciu moja recenzja, kogoś kto niespecjalnie zna się na prozie, może nie być wiele warta... No, ale co mi tam!.. ;) Zaryzykuję. ;) Utwór porusza ciekawą kwestię narcyzmu i wzajemnych oczekiwań, podczas gdy jedna z osób (Wojtek=narcyz) nic (lub prawie nic) nie oferuje się od siebie samego. Katastrofa (zerwanie znajomości) mogła wydarzyć się nawet zanim ów film się zaczął (biorąc pod uwagę jako taką znajomość charakteru Wojtka przez Nikę). Wojtek z utworu zwyczajnie nie jest w stanie wyjść poza swój świat bardzo ograniczonych wartości i tym samym dojrzeć prawdziwej swojej pomyłki i jej skorygować. Tak samo jak próba subiektywnego wytłumaczenia przez Wojtka całej sytuacji po "otrzymaniu kosza" od Niki. Mało tego, interpretuje to kompletnie na opak i nie przejmuje się brakiem logiki w swym myśleniu. Zapomina, że dobry mistrz, wojownik i często też dowódca (lub przyszły mąż) to osoba, która oprócz siły, hartu ducha i znajomości technik walki kieruje się w stosunku do innych szczerym uczuciem, empatią i sercem. Nika dobrze zrobiła, bo nie ma sensu iść dalej przez życie z kimś, kto w życiu będzie dostrzegał jedynie swoje problemy, racje i potrzeby. Bardzo miło mi się czytało utwór, który porusza ważne i ponadczasowe dla życia prawdy życiowe. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @viola arvensis Violu, lubię takie wiersze. Proste, szczere i bez udawania. Podoba mi się ten luz i szczerość. Jednocześnie wiersz nie brzmi to jak moralizowanie, tylko jak zwykła rozmowa z Przyjacielem przy kawie. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...