iwonaroma Opublikowano 9 Marca Zgłoś Opublikowano 9 Marca Zamieszkała obok nas młoda parka, jeszcze bezdzietna. Sympatyczni. Ona bardzo ładna, trochę przy kości (ale nie za bardzo), seksowna blondynka. On taki zwyczajny, w dżinsach, t-shirtcie ; twarz pogodna, uśmiechnięta. Cały czas coś podśpiewywał pod nosem (muzykalny :)). Dom w którym zamieszkali miał już wcześniej wielu właścicieli. Stary dom z przybudówką, która często służyła jako mały sklepik wiejski, najczęściej spożywczy. Nowi właściciele zdecydowali jednak, że to nie będzie sklep tylko wiejski pub (z duchem czasów - już nie gospoda). Piwko, coś do piwka, muzyczka ; kilka stoliczków. Sympatycznie. Za ladą najczęściej on (barman :)), wesoło podśpiewujący, podrygujący w takt muzyczki lecącej z głośników. Ona... jednak trochę znudzona. Wiejskie życie bez atrakcji (przeprowadzili się z miasta). Ani specjalnie gdzie się pokazać w wystrzałowych ciuchach, ani pochodzić po galeriach, eventach etc. Na intelektualistkę raczej nie wyglądała więc książki odpadały. A telewizja... Ileż można oglądać. Nie była też kobietą w stylu: co tydzień mycie okien i zamiatanie podwórka. Oporządzać na cmentarz też nie musiała jeździć, bo przecież nikogo tu na cmentarzu nie mieli. Nudziła się więc i z tych nudów zaczęła się uśmiechać do wiejskich chłopaków (tych młodszych i tych starszych) przychodzących do pubu na piwo. Oni - rzecz jasna :) - odwzajemniali uśmiechy. Wychodziła z nimi na papierosa a z czasem też na spacery - nad rzekę, a nawet dalej - do lasu. Mężowi to nie przeszkadzało, dalej podśpiewywał i podrygiwał za ladą nalewając szczodrze kolejnym klientom bursztynowy napój. Po pewnym czasie pojawiły się we wsi plotki. Że ona to taka i taka, że z tym i z tamtym. A mąż - nieświadomy! 'Chłopie' - odezwał się kiedyś jeden z klientów pubu - 'żona ci się puszcza. Ponoć już większość męskiej części wioski ją przeleciała'. W pubie zamarło (łącznie ze mną, bo akurat przyszłam kupić fajki - wtedy jeszcze paliłam). I co teraz, jak zareaguje... Wścieknie się, trzaśnie kuflem i pobiegnie jej szukać, by sprać tę niewierną niewiastę. Nic z tego. Młody mąż uśmiechnął się tylko szeroko i rzucił od niechcenia: 'A niech ją j...ą.' I dalej podrygiwał i podśpiewywał wesoło. Po powrocie do domu zaczęłam rozmyślać o tolerancji. Oto byłam świadkiem jej spektakularnego przejawu. Zero zazdrości! Za jakiś czas młodzi małżonkowie wrócili z powrotem do miasta, bo żona tęskniła za miejskim życiem a mąż, bardzo ją kochawszy, nie oponował, by spełnić jej pragnienie. Zresztą, w mieście też można podśpiewywać i podrygiwać. Może nawet bardziej :) 1
Marek.zak1 Opublikowano 9 Marca Zgłoś Opublikowano 9 Marca Znam osobiście kilka przypadków, w których mężowie okazali się być kryptogejami. Czytałem że w Polsce podobnych przypadków jest do 300 tysięcy. Żony dowiadują się o tym, ale przeważnie jako ostatnie. 1
iwonaroma Opublikowano 9 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 9 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Marek.zak1 Kolberger (aktor) takim przykładem. Długoletni związek małżeński, córka (chyba). Ale on tak coś wizualnie wyglądał na geja. Jak też wygląda np.Piaseczny. Rzeczony chłopak z mojego opowiadanka - nie (bo to historia z życia wzięta :)). Taki zwyczajny chłopak o 100%-towym poziomie beztroski (bardzo rzadkie przypadki :)).
Berenika97 Opublikowano 10 Marca Zgłoś Opublikowano 10 Marca @iwonaroma Dla mnie to jest o związku, w którym oboje uciekają przed prawdziwą bliskością - ona w romanse, on w podśpiewywanie i udawanie, że nic się nie dzieje. Albo to jest związek dysfunkcyjny albo nieprawdziwy - z różnych powodów. Tak jak wcześniej wspominaliście, ale też ukrywanie tożsamości z różnych powodów, granie roli małżonków. 1
iwonaroma Opublikowano 11 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @Berenika97 Tak, przyczyn może być wiele. Też niedojrzałość, bo oboje byli bardzo młodzi. Dzięki:) 1
UtratabezStraty Opublikowano 11 Marca Zgłoś Opublikowano 11 Marca @iwonaroma , tak sobie pomyślałem, że żeby w tej historii były dobre podstawy do kontynuacji i żeby to się mogło rozwinąć w powieść, to lepiej by było, żeby ta parka jednak została na tej wsi i się tam zaczęłaby w jakiś sposób wkręcać w wiejskie życie, n.p. żeby się stali rolnikami.
iwonaroma Opublikowano 11 Marca Autor Zgłoś Opublikowano 11 Marca Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. @UtratabezStraty no cóż, ale tak się nie stało
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się