Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Jak dzień zależy od niewinności,

Tak świat zależy od twoich czystych oczu —

Krew moja cała płynie w twoich spojrzeniach.

P.  Éluard

 

Chcę być dla ciebie czystą łagodnością,

taką, w której więcej się wydarza,

niż w burzy zrywającej suknie

z przerażonych topól.

 

Chcę być spokojem rzeki, a nie rzeką lawy,

co zostawia po sobie szramy pełne popiołu

w zielonych misach dolin.

 

I chcę być u wodopoju cieniem srebrnego

daniela; nigdy nie zmącić wody, lecz

się w niej odbić o zmierzchu,

a później odejść w noc bezszelestnie,

z mokrymi chrapami.

 

Chcę być taką myślą, której się nie lękasz,

puchatym nasionkiem dmuchawca na rzęsie

w drżeniu wczesnym, odświętnym.

 

Kimś, kto jest najbliżej,

kiedy pytasz z troską - gdzie ty? gdzie?

 

Kimś, kto się przypomni

dłoniom w godzinie wilka,

sercu w godzinie próby.

 

Wówczas stanę się w tobie odpowiedzią

najmocniej tęskniącą w ciszy

za pytaniem nigdy nie zadanym.

 

 

09.03.2026 r.

Opublikowano

@vioara stelelor „Chcę być dla ciebie czystą łagodnością”

To deklaracja. Nie opisuje siebie takim, jaki peel – tylko takim, jakim chciałby być.
I to jest bardzo ludzkie.

Burza jest gwałtowna, niemal erotyczna w obrazie „zrywania sukni”. Jakby mówi: nie chcę być tym, co rani i przeraża.

Tutaj już brzmi jak spowiedź człowieka, który wie, że bywa gwałtowny emocjonalnie.

 

Moja droga, wiesz co?

Poeci prawie zawsze tak robią.

Piszą nie o tym, jacy są.
Piszą o tym, kim próbują się stać.

Jeśli to prawda, to ja Ci życzę, żeby peel z wiersza - stał się takim, a nie tylko chciał.

Serdeczności :)

Opublikowano

@vioara stelelor

 

Ten wiersz to medytacja nad tym, jak kochać bez ranienia. Każdy obraz - rzeka spokojna zamiast lawy, cień daniela zamiast hałasu, puszek dmuchawca zamiast ciężaru - buduje portret miłości dojrzałej, świadomej własnej mocy i właśnie dlatego łagodnej. Najbardziej porusza mnie ta dialektyka obecności i nieobecności- być najbliżej, kiedy ktoś pyta "gdzie ty?", ale jednocześnie odejść bezszelestnie, nie mącić wody. To wymaga ogromnej samoświadomości. I ta końcowa strofa - odpowiedź tęskniąca za pytaniem nigdy nie zadanym - to przecież istota prawdziwej intymności - rozumieć drugiego człowieka głębiej niż on sam. Piękny wiersz!


 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... to przepiękny fragment, co nie znaczy, że inne zwrotki gorsze...

Bije z tej treści szczególny, wysublimowany spokój, który na pewno przyda mi się nad nadchodzącą noc.

Puenta... :) rozbraja i zostawia mgiełkę dobrej aury.

Piękny wiersz.

 

Opublikowano

To bardzo cichy, delikatny wiersz o miłości rozumianej jako dobroć i nienaruszanie drugiego człowieka. Podmiot nie chce być gwałtowną siłą, lecz łagodną obecnością - cieniem, spokojem rzeki, myślą, której się nie boi. Kulminacja jest piękna: pragnienie stać się w kimś odpowiedzią na pytanie, którego nawet nie trzeba wypowiadać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie wiem dlaczego, ale pasuje mi tu dowcip pijany malarz staje przed lustrem komentując je jak obraz nie wiem czyje to płótno, ale kogoś sławnego hymm, tak właśnie mają się sprawy codzienne, widzimy co chcemy widzieć lub to co jest czyli codzienność
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) To jest wiersz O TOBIE. Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Jeśli się nie zmienisz, będziesz wielokrotnie porzucana i raniona. Tak odczytuj ten wiersz. Ja nie aspiruję do Ciebie :-) tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę. Obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-)
    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...