Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Ten fragment poematu to egzystencjalna konfrontacja dwóch skrajnie różnych światopoglądów- zdobywców (reprezentowanego przez maszerującego żołnierza Aleksandra Wielkiego) oraz nihilistycznego hedonizmu (reprezentowanego przez inskrypcję na grobie króla Asyrii). Inskrypcja „śmieje się” z wysiłku żołnierzy. Sugeruje, że ich marsze, podboje i poświęcenie są jałowe, bo ostatecznie liczy się tylko doraźna przyjemność.

 

Świetna jest metafora starości i niemocy - "Zęby już wypadły" - refleksja nad marnością świata przychodzi dopiero wtedy, gdy człowiek nie ma już sił, by o cokolwiek walczyć lub... by realnie korzystać z życia.

 

„Jedna ścieżka. Dla mędrca i dla głupca. Obaj dojdą do nocy” - klasyczny motyw memento mori. Niezależnie od tego, czy wybierzesz drogę ascezy i walki (żołnierz), czy drogę uciech (Sardanapal), finał jest ten sam - „noc”, czyli nicość lub śmierć. Ta świadomość odbiera sens dążeniom do wielkości.

 

Najważniejszy jest koniec - słowa króla-hedonisty nie zostają odrzucone przez żołnierza - one „idą za nim”. Zasiały w nim ziarno wątpliwości.

 

Fragment ten jest zapisem kryzysu egzystencjalnego. Mówi o tym, że w obliczu ostatecznego końca (grobu), każda ludzka aktywność - zarówno ta szlachetna, jak i ta gnuśna - wydaje się równie bezwartościowa. To bolesna lekcja dla kogoś, kto całe życie poświęcił „maszerowaniu” ku jakiemuś celowi.

 

Wspaniały pomysł! Świetny tekst!

 

Sława to tylko

dźwięk metalu o inny metal.

Wkrótce i to zardzewieje.

 

 

Opublikowano

@Christine Bardzo dziękuję!!!

 

Kamień i napis.

Wtedy brzmiał

jak żart.

 

Widziałem królów

jedzących kurz.

Uczt mniej.

 

Piłem z rzek,

które niosły

ciała.

 

Po tylu bitwach

wino ma smak

popiołu.

 

Kto z nas był głupszy?

On w swoim grobowcu,

czy ja w tym pancerzu?

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...