Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Któreś oko
widzi przyszłość.
Prawe czy lewe?
Zez.
Widzę podwójnie,
potrójnie, poczwórnie. 

 

A zawsze jest pojedynczo,
ale zawsze wtórnie!
Oko wiedziało.
Ale które?

Opublikowano

@Myszolak

 

Piękna gra z perspektywą i niepewnością. To prawe zawsze wie, ale lewe już widzi dalej... a może to my sami jesteśmy tym zezem, próbując jednocześnie patrzeć w przyszłość i rozumieć teraźniejszość?  Intrygujący wiersz. Pozdrawiam. 

Opublikowano

Jako dziecko zastanawiałam się, jaki jest świat jeśli pies widzi inaczej, pszczoła widzi inaczej, wąż widzi inaczej...

Człowiek uzurpował sobie widzenie, a przecież oczami fizycznymi widzimy tylko pewne spektrum. Dodając do tego, że jeszcze lewe i prawe oko inaczej... I fizycznie, i neurologicznie, i psychologicznie... to już w ogóle galimatias;) Stąd dążenie do Trzeciego Oka ma sens. I jest powiedzenie 'pilnuj jak oka w głowie', skądś się to musiało wziąć.

Opublikowano (edytowane)

@iwonaroma Dziękuję za ten komentarz :) Światów tyle ile oczu albo nawet ile ciał. Ja często myślałam o tym, żeby stać się wiatrem i poczuć wszystko bezosobowo. Choć ta wizja mnie trochę przeraża. 

O i faktycznie wszystko się ładnie spina, że stan wyższej świadomości został nazwany właśnie dodatkowym okiem.

Pozdrawiam :)

@Berenika97

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ciekawe...Myślę, że życie przyszłością zamiast bycia tu i teraz, można metaforycznie nazwać właśnie takim zezem. 

Dziękuję za komentarz :)

@violetta Dziękuję za komentarz, moje prawe chyba lepsze :)

 

Edytowane przez Myszolak (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Myszolak

rozważania dotyczące widzenia:

 

czemu wmawiasz że oko widzi

ono tylko przetwarza światło

oj potrafi z nas sobie zaszydzić 

coś przeoczy a to jest tak łatwo

 

a postrzega niewiele wokoło

zakres widma jest ograniczony

i nie widzi świata innego

który także jest dla nas stworzony

...

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Myszolak

Dla mnie ta dwoistość widzenia - zresztą może i troistość, itd. - oznacza wszystkie możliwe ścieżki, istniejące w przyszłości, zapisane jakby w czystym potencjale ontologicznym.

Dopóki przyszłe wydarzenia są przyszłymi, wszystkie, na swój sposób, istnieją, wydają się realne. Nasze wybory to konkretyzacja tej czasoprzestrzennej równoległości.

Ale skoro to się dzieje, to znaczy, że było tak samo prawdziwe, jak te inne, niewybrane drogi.

 

Opublikowano

@vioara stelelor Wow! Właśnie coś takiego miałam w głowie! I idealnie pogłębiłaś moje rozważania, nie potrafiłabym tego tak precyzyjnie nazwać :) - bardzo dziękuję.

 

@Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję, to prawda, nie zdajemy sobie sprawy ile rzeczy tak naprawdę umyka naszej uwadze. Wiadomo, że mózg lubi nas oszukiwać; wspomnienia, zdarzenia nakładają się na siebie i pamięć działa naprawdę figlarnie. Ale rzadko myślimy o tym, jak bardzo własny wzrok nas myli już w samym momencie patrzenia.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... wczoraj  nawet gdy bywało potargane  bez makijażu  czasami dokuczało dziś   dziś gdy w sercu miłość    nostalgia pokazuje  w pełnym świetle  na scenie    wszyscy boją brawo ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia   
    • obojętnie czy będę obojętny? przechodzę obok ciebie mówisz czuję wyczuwam jakbyś mówiła mam cię sztuka jest czasem więc płynie złapałaś wodę która wbrew grawitacji prawom fizyki albo rozpuści lub wyparuje albo wsiąknie złap teraz powietrze głęboko odetchnij co teraz czujesz pustkę wypełnię lodem lawą lub orzeźwieniem powiedz tylko a odświeżacz zawieszę przy tobie  
    • bardzo, jestem za, każda wypowiedź w sztuce ma źródło choćby nienawiść, wbrew pozorom sztuka przez odpychanie ma swoich zwolenników, ogólnie dobrze, a nawet bardzo bo uczy jak napisać powiedzieć dosadnie mam dość, jak odtrącać i przetrącać kark miłości aby ta nie odrodziła się w nienawiść - brawo
    • @Berenika97Cóżeś Pani uczyniła, klawiatura mi spłonęła, jak coś więcej tu napiszę?, pozostało lapidarne tu zamilczę :))))) A poważniej, uwielbiam te przegadywanki z tobą :)
    • Possibilities I prefer the movies. I prefer cats. I prefer oak trees along the Warta. I prefer Dickens. To Dostoevsky. I prefer myself liking people to loving humanity. I prefer to have  needle and thread at hand just in case... I prefer the color green. I prefer not to claim that reason is always to blame. I prefer the odd men out. I prefer to leave ahead of time. I prefer to talk to doctors about  something entirely else. I prefer old grainy photographs. I prefer the absurd of writing poetry to that  of not writing at all. I prefer to celebrate love's odd anniversaries  rather than  those of every day. I prefer moralists who promise nothing at all. I prefer cunning kindness to the overly credulous kind.  I prefer life in plain clothes. I prefer countries conquered   to the conquering ones. I prefer to have doubts.  I prefer the hell of chaos  to that of orderliness  I prefer the Brothers Grimm tales  to the newspaper's front page. I prefer leaves without flowers  to flowers without leaves. I prefer dogs with unclipped tails. I prefer light-colored eyes,  because mine are dark. I prefer the hind. I prefer many things I haven't mentioned here, to many also not. I prefer zeros at free range to those lined up in a stat. I prefer insect time to the time of the stars. I prefer to touch wood. I prefer not to ask  how much longer or when. I prefer to take into account  the very chance  that being  has its own raison d'être     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...