Po trosze pamięci wierszyków Franka K. o powiedzeniach
Rynna, co z mrozem
oniemiała,
zmieniła stan swój —
kapie cała.
Odwilż w niej pisze
na maszynie,
na śliskim z lodu
pergaminie:
Dzisiaj a niech to,
nie wychodzę
za mąż — telegram
dawno w drodze.
Może, gdy przyjdzie
deszcz ulewny,
w porywie serca
zryw królewny.
Pałac ozłoci
Pac, na nowo,
a rynna będzie
w mchu — królową.
23.02. Dzień walki z depresją