Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

inspirowane wierszem „Randka” poetki Bereniki 97






mieliśmy pić kawę,
taką, która zostawia ślad.

ślad nie powstał.
pozostała porcelana
biała jak kość czwartku.

rubin wieczoru
okazał się tylko odbiciem światła.
czwartek nie stał się niczym więcej
niż czasem.

rozmowa o artystach
nie zmieniła gęstości cienia

schody nad rzeką trwały.
nurt był tylko ruchem
w miejscu.
trwała także możliwość podania
dłoni
czemuś, co nie nadchodzi.

nieobecność przyszła punktualnie.

taksówki przecinały kałuże.
świat wykonywał swoje ruchy
bez nas.

w szybie ktoś
czekał za długo.
został po nim przezroczysty kontur
wypalony w szkle jak rubin, który stracił krew.

w kieszeni krótki impuls
"nie dotrę”
echo było dłuższe niż droga.

nie dociera się.

to jedyna podróż,
która kończy się przed progiem.

kawa stygnie w wyobraźni.
ślad nie powstaje.

po jednej stronie rzeka.
po drugiej -

stoimy zawsze
po tej samej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@violetta

 

tak :)

 

to samo życie.

 

dziękuję.

 

 

 

@Clavisa

 

bardzo się cieszę :)

 

dziękuję.

 

 

 

@iwonaroma

 

Iwonko.

 

masz rację.

 

wiersz Bereniki mówi co się stało.


mój pyta czym jest to, co się nie stało?


u Bereniki emocje a u mnie   refleksja.

 

dziękuję bardzo :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

 

Ten wiersz to przejmujący zapis rozczarowania, które nie jest głośnym krzykiem, ale cichym, sterylnym chłodem. To studium nieobecności i momentu, w którym potencjalna bliskość zamienia się w pustkę.

 

Kawa, na którą umówili się bohaterowie, miała „zostawić ślad” - metaforę wspólnego przeżycia, czegoś, co trwale zapisze się w pamięci lub zmieni bieg dnia. Biel porcelany staje się tu symbolem martwoty i jałowości. Porównanie do kości sugeruje coś martwego, szkieletowego, pozbawionego życia i ciepła.

"Kawa stygnie w wyobraźni" - spotkanie odbyło się tylko w sferze planów. Rzeczywistość pozostała nienaruszona, czysta i przez to... przerażająco pusta.

"Rubin wieczoru to tylko odbicie" - coś, co mogło być magiczne, romantyczne czy podniosłe (rubin), okazuje się jedynie złudzeniem optycznym.

"Rozmowa o artystach" - nawet intelektualne porozumienie nie jest w stanie „zmienić gęstości cienia”. Kultura i sztuka okazują się bezsilne wobec emocjonalnego chłodu i braku fizycznej obecności.

Bardzo podoba mi się , że „nieobecność przyszła punktualnie”. Skoro osoba, na którą czekano, nie dotarła, jej miejsce zajęła „Nieobecność”. Stała się ona realnym bytem, niemal namacalnym gościem, który wypełnił przestrzeń zamiast oczekiwanego partnera.

Wiersz pokazuje też bolesną obojętność świata zewnętrznego - taksówki i kałuże - życie toczy się dalej. Miasto pulsuje swoim rytmem, ignorując mały dramat jednostki czekającej przy oknie.

Człowiek czekający zbyt długo „wtapia się” w szybę, traci swoją podmiotowość, staje się „rubinem, który stracił krew”. To obraz wypalenia i utraty energii życiowej przez daremne czekanie.

Koniec wiersza przesuwa ciężar z konkretnego spotkania na ogólną kondycję ludzką - "Podróż kończąca się przed progiem" - to pesymistyczna wizja relacji międzyludzkich. Sugeruje, że czasem najważniejsze drogi (te ku drugiemu człowiekowi) kończą się, zanim w ogóle się zaczną.

Rzeka zazwyczaj symbolizuje granicę, którą trzeba przekroczyć, by być z kimś. Tu „stoimy zawsze po tej samej stronie”. Może to oznaczać nieusuwalną samotność - nawet jeśli chcemy się spotkać, każdy z nas pozostaje uwięziony we własnym świecie.

 

Piękny wiersz! Jestem zachwycona! Dziękuję!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...