Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zapukałem do Twoich drzwi,
jak w ścianę światła, co nie zna rysy.
- Kto tam? - zapytał głos z ciszy.
- To ja - odpowiedziałem dumnie.
A Ty rzekłeś łagodnie:
- Tu nie ma miejsca dla nas dwojga. Odejdź.

 

Wróciłem więc w życie,
w kurz dróg i lat,
niosąc lęk jak noc bez gwiazd,
co stawia lustra bez litości.

 

Uczyłem się siebie jak miasta:
z ulic, z ran, z pomyłek,
z imion, które przestały być moje,
z pragnień, które chciały być wszystkim naraz.

Aż śmierć zaczęła chodzić obok mnie,
nie jak groźba,
lecz jak prawda, co nie może kłamać.

 

Gdy odchodzili bliscy,
pękało we mnie ja.
Zostawało tylko to, co proste:
dłoń w dłoni, szept, modlitwa,
cisza, w której ktoś jest.

 

I kiedy przyszedł mój próg,
Zapukałem jeszcze raz w tę ciszę.
I znów usłyszałem pytanie: Kto tam?
Nie powiedziałem już wtedy: „to ja”.
„To Ty” odrzekłem,
spokojnie, jak oddech oddany w Twoje ręce.

 

I drzwi się otworzyły,
jakby otwierały się zawsze,
gdy „ja” cichnie,
a zostaje tylko miłość,
która nie umiera.

Opublikowano

@CharismafilosDziękuję serdecznie za miłe słowa;) Zimowa atmosfera jakoś mnie w tym roku nastroiła lirycznie i postanowiłem spróbować postawić pierwsze kroki na twórczo nieznanym mi gruncie. Nawet mi się to spodobało i mam nadzieję, że nie zakopię się na amen w odtajałej tegorocznej "wiecznej" zmarzlinie:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Jacku, bardzo dziękuję za te słowa - czytam je z ogromnym wzruszeniem. To, co napisałeś o „napięciu między materią a tajemnicą", trafia w sedno tego, co próbowałam wyrazić. Rzadko zdarza się, żeby ktoś tak dokładnie i czule odczytał każdy element wiersza. Twoja uwaga o „przystaję w sobie" szczególnie mnie poruszyła - to właśnie ten moment ciszy, o którym piszesz, był dla mnie kluczowy. Dziękuję, że poświęciłeś tyle uwagi i serca na przeczytanie i zrozumienie. To bezcenne. Często  też wracam do tego tekstu:  " Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13, 1-3)   Z wdzięcznością i serdecznością pozdrawiam.      @andrew   Bardzo dziękuję! Jakie piękne obrazy! Szczególnie „krwiobieg jak górska rzeka".  Pozdrawiam. :)  @bazyl_prost   Tak, dokładnie - bez niej wszystko tylko funkcjonuje, ale nie żyje. Dziękuję! :) Pozdrawiam.  @petros @Leszczym @piąteprzezdziesiąte @APM @violetta @FaLcorN Bardzo dziękuję!  Pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 miłość jako konstruktor wszystkiego co żywe 
    • @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak - ta „martwa tkanka przyzwyczajeń" to chyba coś, co wszyscy znamy. Pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Tak, to smutne, jak wielu ludzi tkwi w tym mechanicznym trybie. Mam nadzieję, że wszyscy kiedyś znajdą miłość, która rozświetli ich codzienność. Dziękuję za refleksję i pozdrawiam serdecznie! :)
    • @Leszczym   Świetna ta mieszanka melancholii i sarkazmu. Poeta jako ktoś zmuszony do grania roli wyklętego, bo innej gry system nie przewidział. A ta konkluzja o empirystach - cios w samo serce pseudo-obiektywności. Gorzkie i celne.
    • @Berenika97Ogromnie dziękuję :) Jak zwykle obrałaś mój wiersz z tkanki słów do szkieletu :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...