Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dni zlewają się w jedno,
szare jak chłód topniejącego śniegu.
Przesuwają się po powiekach
w biegu za wszystkim,
który prowadzi donikąd
w dżungli z betonu i szkła.

 

I nagle pęknięcie monotonii.
Ciepły promień zachodu
jak latarnia w rozszalałym morzu.
Chwila zawieszenia.
Uśmiech.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...