Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Czarek Płatak Bardzo wzruszający wiersz, o naszym krótkim żywocie i o tym, co po naz zostaje. Kiedyś ludzie umierali w domu. Wtedy najbliższe zmarłemu kobiety przygotowywały ciało, zasłaniały lustra, zapalały świece. Przeżyłam to jako dziecko, gdy zmał mój ukochany dziadek przygnieciony furą. Miał szczękę przywiązaną chustką, a z ust sączyła się jeszcze mala stóżka krwi. Był środek lata. Obraz dawno zapomniany, ale jednak żywy jeszcze. Twoim wierszem nagle obudzony.

Opublikowano

@APM a dla wielu opcja oddania ostatniej posługi zmarłej osobie brzmi creepy i jest nie do przyjęcia. Świat współczesny odsuwa od siebie 'nieprzyjemne' obrazu. W Stanach często nawrót nie czekają już, aż trumna trafi pod ziemię. Jeszcze trochę to w ogóle zniknie tradycja pogrzebów. Przyjadą, zabiorą, a ludzie za parę dni pójdą na cmentarz stanąć nad świeżym grobem.... 

@Berenika97 zakładam, że nie miałaś okazji z racji na wiek, pochodzenie przeżyć takiego doświadczeniach. To najpóźniej chyba lata '90, no może początek dwutysięcznych na polskiej wsi. 

Pozdrowionka! 

@iwonaroma właśnie Niestety im bardziej w cywilizację, tym bardziej w uorzemiotowienie zmarłego. Zabrać sprzed oczu, załatwić obcymi rękoma, przyjść zapalić świeczkę... Smutne 

@Rafael Marius @KOBIETA @sisy89 @huzarc @piąteprzezdziesiąte @violetta

 

bardzo dziękuję 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...