Umiera powoli
gubiąc wszystkie promienie
jak dogasające słońce
zmęczone dniem
ma w sobie dziwną lekkość snu
potykającego się o zegary
z którymi jeszcze nigdy nikt nie wygrał
rozmiękły tylko w dusznej atmosferze lata
cichnąc w eterycznym szumie fal
wzbił się raz jeszcze jak Ikar
nakarmiony nadzieją,
ale nie odnalazł wersów
krople rosy na głoskach
posrebrzały tak...
Autor fotografii: M. Lewandowska