Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Choć w sprawach miłosnych nie byłem smakoszem,
to o degustację los pięknie poproszę.
Trafiła mi się raz... kucharka wspaniała,
co menu miłosne na pamięć już znała.

 

Ja – skromny pomocnik, ledwo co przy garach,
ona – mistrzyni, w przyprawach i czarach.
Gdy podała danie, tak wonne i słodkie,
moje starania przy niej były wiotkie.

 

To ona w tej kuchni rządziła przy piecu,
ja ledwo patrzyłem, nie tracąc oddechu.
Mieszała uczucia z wielką wprawą, pasją,
aż wszystkie obawy w tym ogniu mi zgasną.

 

I choć to był deser zjedzony w pośpiechu,
nie zabrakło przy tym westchnień i uśmiechu.
Choć byłem nowicjusz, a ona – profesją,
zostałem po uczcie z radosną obsesją.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...