Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@APM  ładny, refleksyjny wiersz o nadziei, która rodzi się wraz z wiosną. Czytając te wersy widzi się wyraźnie tą chłodną zimową aurę, gdzie przeplatają się kolory bieli z czernią.Mnie się podiba taki minimalistyczny obrazek.

Opublikowano

@Berenika97 Super, że podpowiadaz, że sroki mogą być wersami. Jak najbardziej, dziękuję Ci za to wspaniałe skojarzenie. Wiersz nabiera jeszcze wiekszej głębi.

@Mitylene Cieszę się, że tak odbierasz ten wiersz. Lubię malować wierszami. Trzymam kciuki za sroki, bo jakoś przez ostatnie lata nie miały szczęścia do potomstwa, a gniazdo co roku rozbudowują na nowo.

Opublikowano

@Rafael Marius U nas praktycznie nie ma wron. Ciekawie mnie, gdzie sroki mieszkają/nocują w zimie. Bo na pewno nie w tym gnieździe, o którym napisałam. Tam jest wielka sniegowa czapa. Ale codziennie przylatują do swojego gniazda.

@Lenore Grey czy znasz innych podobnie piszących? Chętnie poczytam.

Opublikowano

@APM Hmm... To zależy jakie klimaty lubisz, i jakie, że tak powiem, zagęszczenie. Jeśli chodzi o mnie to czytam Poego, Verlaine'a, Rimbauda, Baudelaire'a :⁠^⁠) Czasem zdarzy się poczytać, dla lekkości, Emily Dickinson. Z prozy polecam gorąco opowiadania Schulza — mistrz obrazowania, takiego podskórnego hah

Jeśli chodzi o nasz portal tutaj, to mogę się pochwalić, że ja piszę właśnie obrazem:⁠^⁠) Bardzo często również @Simon Tracy oraz @Berenika97

Pozdrawiam!

Opublikowano

@Rafael Marius Masz racje, ostatnie dwa lata budowaly na nowo, znosiły patyczki. Może teraz tylko pilnują miejsca...

@Lenore Grey Dzięki, kiedys dużo czytałam, może uda mi się wrocić do Bruno Schulza, Poego, ciekawią mnie Ci przez Ciebie wymienieni. Podobają mi się Twoje, Simona i Bereniki. Fajny jest ten portal, cieszę się, że do Was dołączyłam i moge czytać takie fajne, malowane słowami utwory! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie wiem, czy to życie, czy tylko sen śniący się samemu sobie przeze mnie jak przez organ pozbawiony nerwów. Nie jestem już śniącym. Jestem miejscem, w którym sen zapomniał wyjść na jaw. Może nigdy się nie obudziłem. Może przebudzenie też było snem, tylko o większej jasności, jak sterylna sala operacyjna w cudzym, wyczyszczonym wspomnieniu. Chodzę po dniach jak po miękkiej tkance, która ugina się, lecz nigdy nie pęka  jakby świat panicznie bał się mnie zranić, bo rana zmusiłaby go przyznać, że istnieję. A przecież jestem tylko światłem, które zbyt długo stało w jednym punkcie i wypaliło dziurę w nicości. To, co widzę, to nie rzeczywistość, lecz strup na tamtym świetle, którym byłem. Ludzie mówią do mnie, a ich głosy są jak dane wysyłane na serwer, który dawno przestał przyjmować hasła. Słowa wpadają do środka, nie znajdują adresata i osiadają we mnie jak kurz w opuszczonym szpitalu: jest prąd, jest aparatura, ale nie ma już żadnego pacjenta. Dotykam świata i on odpowiada dotykiem, jak dwaj nieznajomi w ciemności, którzy ściskają sobie dłonie tylko po to, żeby sprawdzić, czy obaj jeszcze nie umarli. Czas płynie, lecz jest rzeką bez wody. To tylko koryto, które pamięta nurt i codziennie udaje, że go czuje. Jestem opóźnieniem sygnału. Informacją o życiu, która dociera na miejsce wtedy, gdy miejsce przestało istnieć. Wszyscy widzą blask i mówią: „oto on”. A ja wiem, że źródło dawno zapadło się w siebie i tylko bezwładność prawdy podtrzymuje mój kształt. Nie jestem ani snem, ani jawą. Jestem błędem w kodzie źródłowym dnia. Resztą po dzieleniu bytu przez sens. Resztą, której byt nie potrafi zaokrąglić do żadnej pełnej osoby. Świat mnie nie koryguje, bo musiałby przyznać, że jego równanie od początku było domknięte na siłę. Oddala się coś i wiem, że to ja odchodzę ode mnie. Najgorzej jest wieczorem. Czuję wtedy, że moje „ja” leży gdzieś indziej, podłączone do aparatury, której nie widzę. A to, czym mówię i czym kocham, jest tylko znieczuleniem, które dostało pozwolenie na ruch. Boję się przebudzenia. Bo jeśli się obudzę, okaże się, że całe moje życie było tylko sekundą między dwoma uderzeniami serca, z których drugiego nie było w planach. Więc trwam. Półprzytomny. Półprawdziwy. Jak błąd, który stał się częścią systemu, bo jego usunięcie wymagałoby napisania świata od nowa.            
    • @viola arvensis rzec można nawet - Słowa Boże :) przy okazji, ciekawie o poście jest u proroka Zachariasza w 7 rozdziale - zachęcam ;)
    • @Mitylene bardzo mi się podoba , zwłaszcza ostatnie wersy . pozdrawiam. 
    • @Charismafilos święte słowa - wszak z Pisma Św. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...