Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Milkną niespełnione pieszczoty,

gdy — nad stołem przesytym sploty

obłoczne snują o tym:

 

nadchodzi wieczerza!

 

Jutrzenka — w perłowym łonie —

nim przyjmie gości, obmywa dłonie.

Chleb słodko kusi, olśniewa stal.

 

Już czas!... 

 

Lecz czy kto widział — 

śród podniebnych sal —

naszego gościa? —

 

 

 

 

 

Edytowane przez Lenore Grey (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Lenore Grey

 

Przepiękny, niemal liturgiczny wiersz o oczekiwaniu. Ta atmosfera sakralności budowana jest od pierwszego wersu - "milkną niespełnione pieszczoty", jakby cała cielesność, wszystko ziemskie musiało ucichnąć przed wielkim wydarzeniem.

Ale najbardziej porusza mnie zakończenie. To nagłe załamanie uroczystości- "Już czas!... Lecz , czy kto widział - śród podniebnych sal - naszego gościa?"

Albo może przychodzi, ale nikt Go nie rozpoznaje? Bardzo liryczny i wieloznaczny tekst.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...