Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

opisałaś straszne zjawisko - depresją odgradza nas od przyjaciół znajomych społeczeństwa - ludzie sami to widzą i cierpią

ale trafiają się tacy pracują ciężko fizycznie (życie dla nich to czas przetrwania) zmęczeni nie mają ochoty na nic aby jak to powiedział Mrożek (chyba Emigrranci) mieć gdzie spać co jeść i co poryćkać

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

W świecie "minimum".

 

Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)

 

Tylko czy takie przetrwanie to dobre życie? W niektórych kręgach, ludzie zdają się tak żyć całymi latami.

 

Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam :)

 

 Czasami trudno jest nie dostrzec mroku, kiedy się przechodzi obok... 

 

Dziękuję za dodanie kilku słów pod wierszem. Pozdrawiam :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Natuskaa Wielki Reżyser działa według własnego uznania. Tym reżyserem dla mnie jest Wszechswiat. Ludzkie działania z pozoru mają wygląd wyboru, lecz w rzeczywistości to fata morgana. Wszystko jest zaplanowane z góry i tylko czasami modlitwy, błagania, prośby potrafią wpłynąć na tok wydarzeń, na ich zmianę na lepsze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wielki reżyser i jego nieskończona liczba wariantów na spędzenie dnia... a często tak naprawdę chwali się tylko dostępnym zbiorem, trochę tak, jak piszesz - wybór zdaje się fatamorganą, ale gdyby zrobić jeden ruch spoza zbioru oferowanych, to można znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości, tyle, że ludzie zwykle są jak ten koń przywiązany do krzesła (ja oczywiście też). Bo który ruch jest tym doskonałym rozwiązaniem na ich impas? Modlitwa, medytacja czy co tam kto jeszcze praktykuje ma pomóc znaleźć ten najlepszy ruch. Tak ja to odbieram.

 

Dziękuję za Twój głos. Przez "fata morgana" pisane rozłącznie przeszłam przez czarodziejkę Morganę po Kanon Morgana. To było pouczające.

Pozdrawiam :)  

 

  

Opublikowano

@NatuskaaNajwazniejsze jest to, że wiemy o co chodzi :)

Tak, w języku polskim wyraz Fatamorgana używa się w formie połączonej. Mój Chromebook czasami płata mi figle i gdy na czas nie wyłapie literówki efekt jest taki jak powyżej. 

"Zapis "fata morgana" piszemy rozdzielnie (dwuczłonowo), ponieważ pochodzi od włoskiego "Fata Morgana" (Wróżka Morgana), ale w języku polskim zrosło się w jeden wyraz fatamorgana, który funkcjonuje jako nazwa własna i zjawiska optycznego, oba zapisy są dopuszczalne, lecz zrosły się, stając się zrostem, stąd fatamorgana (razem) jest poprawne." - Google.com

Pozdrawiam :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ale to nic złego, to nawet dobrze. "Figiel" mnie pogonił do poszukiwania historii wyrażenia. I teraz ta fatamorgana podoba mi się bardziej, bo widzę ją przez kilka wdzianek :))

 

Miłego wieczoru

Chcesz rozkładać wiersz po słowie? Teraz będzie literka "w" czy od razu przechodzisz do "schronu"?

Ech...

 

Miłego wieczoru :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...