Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Schodzi Wiesiu do piwnicy,
bo kartofli mało w garze.
Szczęka głośno w tej zimnicy,
ale idzie – żona każe.
Patrzy, a tam na tych pyrach
siedzi jakieś straszne bydlę!
Cztery gały, wielka gira,
tłuste włosy ma na skrzydle!
Krzyczy Wiesiek: „Ty potworze!”,
ten zaś chrząka, potem rzecze:
„Nie mów mi tak, jeśli możesz,
bo mi przykro, nie zaprzeczę.
Ty pięknością też nie grzeszysz,
lecz ja jestem kulturalny.
Z sądem mi się tak nie śpieszy,
zaś twój takt jest wręcz fatalny”.
Zszokowany Wiesław woła:
„Ale z ciebie nie jest człowiek!”.
On zaś na to: „Hola, hola!
Coś ci, mądry panie, powiem:
nie świadczy o człowieczeństwie
wygląd, tylko zachowanie.
Mógłbyś w swoim okropieństwie
mniej być człekiem niż ja, panie”.
Wiesiek wraca. Żona woła:
„Gdzie są pyry, chamie, błaźnie?!”.
I znów idzie do potwora.
Tak mu jakoś przy nim raźniej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...