Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Możemy stanąć nadzy bez ubrania, ale faktem jest, że mamy kapitał, czyli doświadczenie, umiejętności, wiedzę, grono znajomych, rodziną, konto w banku i dobra. Ludzie i dzieci są równe, ale my i nasze dzieci otrzymały kapitał kulturowy, wychowanie i wiedzę od rodziców w stopniu całkiem niezłym, w porównaniu z większością świata, więc jest im łatwiej. Czy to się przełoży na ich życie, tego nie wiemy. 

Ciekawy wiersz, inspirujący przemyślenia i  dyskusje.  Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Annie czuję się zrozumiana i skomentowana. Dziękuję.

@Marek.zak1 tak, kapitał: rodzice, kapitał, kraj, wychowanie, zdrowie - to zasoby, które na starcie windują lub pikują dziecko, bez jego woli/zasługi. Szkoda mi tych, co nie mieli szczęścia. 

@Waldemar_Talar_Talar odebrałeś właściwie. ŚCISKAM. @Jacek_Suchowicz Lączy nas tym razem przymiotnik naga i to raczej z tytułu. Ale co do estetyki, to był program "naga coś tam", gdzie pary poznawały się od Ciała. Faktycznie, uczyło tolerancji i poszerzało horyzont. ;) 

 

Pozdrawiam wszystkich. Bb

@Jacek_Suchowicz PS mogłoby to być o Bogu. Bb

Opublikowano

@beta_b

Pytanie o źródło nierówności to jedno z najstarszych pytań filozoficznych. Noworodek rodzi się w konkretnych okoliczności, których nie wybierał - kraj, rodzinę, możliwości. Czy "ktoś" za to odpowiada? Ludzie wymyślali różne odpowiedzi: od teologii - przez filozofię determinizmu, po analizy systemów społecznych. Nie ma na to odpowiedzi. Być może ważniejsze od szukania  winnych jest pytanie - co możemy z tym zrobić?  Pozdrawiam. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie znam już szczęśliwych słów i do stylu mi daleko. Zdzieram gardło, prosząc – wróć, wróć, bym znowu poczuł piękno.   A gdy przyjdzie maj z najpiękniejszych wróżb, dam ci wargi smak wśród kwitnących grusz. Ponoć bywa, że najpodlejszy żal w końcu zmienia się w disneyowską baśń.   A jeżeli już nie przyjdziesz i baśń stanie się złudzeniem, będę cicho szedł przez życie, będę tylko – cierniem.   Słów już nie wymówię żadnych i zaleję się milczeniem.  Po co rzucać mam słowami, gdy nie mówię ich do ciebie?   Był nad nami anioł stróż, który troszczył się o płomień. Płomień naszych skór i dusz, który pragnę dziś zapomnieć.    Choć nasz anioł zmarł, ja wciąż z jego piór tkam przed snem co dnia garść szczęśliwych snów. Ponoć bywa tak, że choć płomień znikł, świeci ludziom w twarz ich miłości znicz.   To przez ciebie oniemiałem. To przez ciebie jestem cierniem. Śnię, że jestem twoją rzęsą, twoim oka mgnieniem.   Śnię, że jestem jedną z twoich drwin, że ci śpiewam i prasuję jeans, że dla ciebie jestem –  kimś.   31 X 2025
    • @Berenika97  dialog dwojga ludzi,  delikatny,  czuły , imntymy - niemal dotyka zmysłów. Piękny wiersz o pięknych duszach. 
    • @Aleksander Hoorn ...maszyneria natury jest ogromna, zawiła i całkowicie wszechstronna... Ostatnio spaceruję ścieżkami gnozy i znajduję w sobie takie kwiatki :)   Dziękuję za rozebranie wiersza do ostatniej śrubki, pozdrawiam.  @Berenika97 ...w której ból przeistacza się w esencję... W punkt  ! Dziękuję, pozdrawiam. 
    • @APM dzisiaj na kolację zrobiłam płatki magnolii w cieście, dałam pół na pół z owsianym i zwykłym mlekiem, słodziłam słodzikiem i delikatnie oliwy z oliwek, parę kropel, zrobiłam bez masła, bo nie mam, fajna przekąska wyszła, zjadłam szybko z kawą, głodna wróciłam:) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...