Sylwester_Lasota Opublikowano 3 godziny temu Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu (edytowane) na skraju życia z rozbitą głową majaczy zjawa człowiecza czerwone zorze choć jeszcze płoną mroczna otwiera się przepaść przebite serce ręce związane i oczu światło wygasłe ma na sumieniu otwartą ranę wargi przeszyte ma hasłem chociaż się chwieje to jeszcze kroczy upiorna mara człowiecza nadstawia ucha wytrzeszcza oczy a przepaść woła i czeka podąża za nią tłum niezmierzony całkiem podobnych postaci chociaż niejeden był tam rozsądny jednak sens ogól zatracił nikt już nie krzyczy że przecież musi skończyć globalną się klęską skalkulowane przez chorych ludzi nowe powszechne szaleństwo nikt się nie waży zaprotestować bo przecież nic to nie zmieni więc do przepaści skraju podąża wolno bezwolny tłum cieni kołyszą ciała na wątłych nogach razem to w lewo to w prawo choć rozpadają się marne truchła wieczność jest dla nich zabawą a ten co rzucił się do przepaści głośnym zaniósł się śmiechem on przecież życia wcale nie stracił bo nie był żywym człowiekiem Edytowane 3 godziny temu przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji) 1
widelec Opublikowano 22 minuty temu Zgłoś Opublikowano 22 minuty temu Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się