Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97Bardzo ciekawy wiersz, który pokazuje, że nie należy tkwić w błędnym kole traumy.

Prowadzisz go bardzo spokojnie, z przenikliwością i głębią spostrzeżeń.

Mądre pamiętanie jest wielkim darem, ale żeby osiągnąć ten etap, trzeba przejść przez wszystkie wcześniejsze fazy.

Najważniejszą bodaj rzeczą jest, mimo wszystko, kontakt z drugim człowiekiem.

 

Opublikowano

@tie-break 

Bardzo dziękuję za tak wnikliwą lekturę. To, co napisałaś o drodze do "mądrego pamiętania", bardzo do mnie trafia - rzeczywiście, żadnego etapu nie da się przeskoczyć. A kontakt z drugim człowiekiem... tak, to właśnie w nim często odnajdujemy siłę, by w ogóle chcieć wyjść z tego błędnego koła. Pozdrawiam. 

Opublikowano

Znowu poruszyłaś ciekawy temat. Pamiętanie ma dwa wymiary, jeden racjonalny, bo mózg pamięta, lepiej lub gorzej, co się wydarzyło, lub co człowiek widział, czy przeżył. To pamiętanie ma pozytywny aspekt, bo większa wiedza pomaga człowiekowi w życiu, pomaga unikać tych samych i podobnych błędów. Drugie pamiętanie, jaki u Ciebie, to przeżywanie, wspominanie traumatycznych wydarzeń, a dotyczy emocji, które bolą i nie pozwalają zabliźnić się ranom. Jeśli to pamiętanie i przekonanie, że nic się już nie wydarzy jest "trwaniem bytu", niestety ma destrukcyjny wpływ, a może prowadzić do depresji, czy załamań nerwowych. Ludziom wrażliwym, emocjonalnym trudno niestety nad tym zapanować.

Pozdrawiam serdecznie z podobaniem dla wiersza. 

Opublikowano

@Marek.zak1 Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za to rozróżnienie - trafiłeś w sedno problemu. Ten wiersz dotyka właśnie tego boleśniejszego wymiaru pamięci, ale może próbuje też pokazać, że da się z nim jakoś współistnieć, nie pozwalając mu całkowicie sobą zawładnąć. Pozdrawiam. 

@APM  Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :)

Opublikowano

Witam - faktycznie pamiętanie może boleć - ja wolę by cieszyło -

              tak to działa - ciekawy wiersz - budzi refleksje - 

                                                                                               Pzdr.serdecznie.

               

Opublikowano

@Marek.zak1
To, że jesteś autorem, tym bardziej zobowiązuje do spójności pojęciowej. Rozdzielanie pamięci na „racjonalną” i „emocjonalną” nie wprowadza klarowności, bo opisuje to samo zjawisko dwoma językami. Zasłanianie tego interpretacją nie rozwiązuje problemu nieprecyzyjnego użycia pojęć. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ja nie jestem autorem tego wiersza, natomiast autorce mój wpis przypadł do gustu. Generalnie nie powinno się komentować komentarzy innych czytelników, którzy mogą mieć swoje własne odczucia i opinie, dotyczące opublikowanego tekstu. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To jest naprawdę dobre - wskazujesz mnie jako osobę nie rozumiejącą tego, co napisałeś: 
 

 

To napisałeś Ty i wiem (serio), że chodzi o to, że jesteś autorem książki i prawie tysiąca tekstów. 
 

 

Autorce podoba się bardzo wiele i nie wnikam w jej gusta. 
 

 

A niby dlaczego? Dlaczego mam nie kwestionować Twojego osądu? Dlaczego miałbym przyjmować Twoje słowa za pewnik? 
Jak już napisałem - bycie autorem zobowiązuje do utrzymania spójności w przekazie. 

Opublikowano

@Berenika97

...

pamięć i prawdę 

w piórka ubieramy 

kaleczymy czym częściej 

błędnie powtarzamy 

 

one z gałązki na gałązķę 

raźno przeskakują 

dobrze w tym piekiełku

przebrane się czują 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Tectosmith Przeczytałem Twój komentarz i pod nim jest moja odpowiedź cytuję:

 

Wiersz budzi myśli, czy refleksje nie zawsze związane bezpośrednio z tekstem i każdy może mieć własne. Mnie, jako autora cieszą takowe i cenię i różnorodność.  Pozdrawiam. 

 

W tym  momencie chciałbym zakończyć naszą dyskusję. Dzięki za zrozumienie. 

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Serdecznie dziękuję! Pamiętanie jest niezwykłym, złożonym procesem. Pozdrawiam. :)

@Gerber  Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)

@Alicja_Wysocka  Pięknie dziękuję! Jesteś niesamowita z tak poetyckimi porównaniami. :))) Pozdrawiam. 

@andrew

Bardzo dziękuję!   Pozdrawiam. 

 

więc może czas przestać

udawać kolorowe ptaki

nauczyć się nosić blizny

tak jak są – bez maski   

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...