Maksymilian Bron Opublikowano 12 Stycznia Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia Mój buntowniku, kim kiedyś będziesz? Komu będziesz zakładał sandały, a kto będzie Ci rozwiązywał sznurowadła? Kiedy zostanie tylko mój rdzeń i przybiorę inną postać i kiedy zostanie tylko echo mych przenośni, to wiem, że tylko Ty będziesz w stanie wziąć po mnie schedę z mieczem i sercem schowanym za wodospadem wykrzykników, bajek i szaleństw wśród tajg nieprzebranych. Mój buntowniku, wiem, że lubisz, jak książka otwiera się na tej samej stronie, ale usilnie czytaj wszystko, co napisane jest na odwrót i przebywaj wśród ludzi, których zabraniają Ci widywać, bo tylko tak staniesz po dwóch stronach lustra i nauczysz się znów raczkować, podglądając wszystko, bo tylko tak nie zostaniesz ślepcem, gdy zgaszą ognisko. Bądź żołnierzem w każdej armii i z każdej daj nogę, naucz się grać na skrzypcach i zostaw w półmroku złe kobiety. Podróżuj tam, gdzie poczujesz to coś, kiedy wtulaliśmy się w siebie, jak miałeś trzy latka. Dotykając paprocie, plażę, koronę zachodzącego słońca, pływając w zimnej wodzie, biegnąc po wzgórzach skoszonego żyta, pamiętaj o naszych sercach i że wszystko to już widziałem. Śnimy to, czego nie chcemy – za niezrozumienie mamy karę. Twoje życie, mój buntowniku, niech nie będzie taranem na kolanach, ale zawsze wybieraj dłuższą drogę dookoła oceanu, tylko tak nie utopisz się i wypełnisz swoje proroctwo, aby dobrem spopielić demona i wówczas zdobędziesz to, czego Twój ojciec nigdy nie zaznał, zaśniesz na płasko ułożonej poduszce, a twój sen nie będzie się różnił od tego na jawie, nie przyśnią Ci się już koszmary, bo raj będzie nieskończonością bez ukrytych wad, niedoskonałości, Twoją jedyną Miłością. Mój buntowniku… 4
widelec Opublikowano 12 Stycznia Zgłoś Opublikowano 12 Stycznia trochę troski, troche kpiny wyważony wiersz, bardzo ladnie
Waldemar_Talar_Talar Opublikowano 13 Stycznia Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia Witam - bardzo mi się podoba ta troska - Pzdr.
vioara stelelor Opublikowano 13 Stycznia Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia @Maksymilian Bron Czuć mocną inspirację Herbertem, choć ten utwór jest oczywiście o wiele mniej ogólnoludzki. To w gruncie rzeczy intymna rozmowa ojca z synem, który chce podzielić się z nim swoją mądrością i doświadczeniem widząc, w jak trudny okres wchodzą oboje (bo dojrzewanie, młodzieńczy bunt, szukanie tożsamości młodego człowieka - to ciężki czas i dla dzieci, i dla rodziców). Cenną rzeczą jest w tym wierszu szukanie porozumienia, wspólnego mianownika, odwołanie się do tego, co łączy, pomimo różnic i upływu czasu. Obawiam się jednak, że każdy musi do tak zwanej życiowej mądrości dojść samotnie i na własną odpowiedzialność.
Maksymilian Bron Opublikowano 13 Stycznia Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia @widelec Dziękuję @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję @tie-break Dziękuję..tak naprawdę wstyd przyznać, zawsze wybierałem zagranicznych pisarzy. Do Herberta zawsze chciałem. ale..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się