Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

17. Lżejsi o duszę
(narrator: Agrianin)


1.


Trakowie tam, w wąwozie,
spuszczają wozy
po zboczu.


2.


Góra rodzi
śmierć,
a my mamy ją przyjąć.


3.


Pęd drewna,
ryk —
i ludzie jak źdźbła.


4.


Wpadliśmy w nich —
aż ziemia
zrobiła krok w tył.


5.


Pękli jak lina.
Nie wiedziałem,
że krew ma taki dźwięk.


6.


Milkną krzyki —
tylko echo
ciągle walczy.


7.


Patrzę na dłonie:
już nie są
moje.


8.


Schodzimy z góry.
Wszyscy lżejsi
o duszę.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

To mocny fragment - surowy,przepełniony brutalną prawdą bitwy.

„Góra rodzi śmierć, a my mamy ją przyjąć" - to konstatacja żołnierza, który wie, co go czeka.

„Pękli jak lina. Nie wiedziałem, że krew ma taki dźwięk." - tutaj jest coś okrutnie prawdziwego. Przemoc jako doświadczenie zmysłowe, nieoczekiwane, obce.

„Patrzę na dłonie: już nie są moje" - Agrianin już nie wraca  jako ten sam człowiek. Ręce, które zabiły, przestają należeć do jego „Ja" sprzed bitwy.

Schodzą z góry odmienieni, „lżejsi", bo coś w nich umarło.

Echo, które „ciągle walczy", gdy krzyki milkną - to genialne. Przemoc nie kończy się z końcem starcia. Zostaje w krajobrazie, w głowie, w dłoniach. Fragment działa jak wspomnienie traumatyczne - urywane, intensywne, niemożliwe do ułożenia w logiczną narrację.

Fantastycznie napisałeś! 


 

Czy to bitwa, która miała poskromić Traków i Bałkany przed wyprawą na Persję?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...