Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wczoraj
wystarczyło posiąść sztukę
mieszania herbaty używania
zwykłych narzędzi jak okno
i lustro niespiesznie znajdując
przyjemność w każdym oddechu

 

dzisiaj
znajomy głos w obcych ustach
na nowo uczy znaczenia słów
jak dziecko dorosłe by zapomnieć
szuka nazwy dla drzewa kwiatu nieba
zaciśniętego w nazbyt czułej dłoni

 

jutro
na chodniku wybudzony
do snu pójdzie mrużąc oczy
lekko polerować ciszę
żeby za bardzo nie kwiliła
żeby psy trzymane na łańcuchach
nie ujadały nad niedolą swoją

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Każdy język jest stwarzaniem świata na nowo, po swojemu.

Opublikowano

@hollow man

To piękny, melancholijny wiersz o przemijaniu i utracie pewności świata.

Twoja narracja jest poruszająca - ukazuje stopniową dezintegrację rzeczywistości.

W części "Jutro" - widzę surrealistyczny koszmar - "wybudzony do snu", odwrócenie porządku jawy i snu. "Polerowanie ciszy, żeby nie kwiliła" i psy na łańcuchach to obrazy stłumionego cierpienia.

Wiersz może opisywać depresję, demencję albo po prostu egzystencjalną utratę sensu.


 

Opublikowano (edytowane)

@tie-break

Jak to szło? Granice mojego świata są granicami mojego języka? Jakoś tak chyba...

@Berenika97

Tak chyba można powiedzieć, że człowiek w poszukiwaniu sensu przechodzi przez fazę rozczarowania, utraty i rozpaczy po to, by zrozumieć, że nie o poszuwanie sensu chodzi, tylko o jego nadawanie (za Franklem).

Dziękuję już tradycyjnie za wnikliwość i życzliwe czytanie.

 

 

 

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano (edytowane)

Odwrotnie. :) Wittgenstein. Dokładnie to miałam na myśli.

Ale twoja zamiana kolejności też ma głęboki sens, wiesz o tym?

Bo czasem wydaje mi się, że wiele zjawisk w świecie może stać się swojego rodzaju językiem, jeśli przejmą choć częściowo jego funkcje.

;) No to teraz namieszałam.

Edytowane przez tie-break (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@tie-break

A tak, słusznie... No właśnie - ta zamiana może pokazywać sprzężenie zwrotne w obrębie języka rozumianego jako struktura powiązań i asocjacji pomiędzy znacznikami a ich odpowiednikami w rzeczywistości. A stąd już tylko krok do Lacana z jego "Nieświadomość ma strukturę języka". Sorry, jeśli to brzmi jak bełkot - niestety nie mam wystarczająco aparatu do poruszania się w tych tematach z większą pewnością.

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano

Nie brzmi, jak bełkot ;) 

Wiele moich wierszy próbuje jakoś zahaczyć o ten temat. (wybacz za tę małą autopromocję).

Widzę, że Twój też.

Ciekawe jest na przykład to, że nawet ten sam język tworzy zupełnie inną strukturę, jeśli chodzi o znaczenia, w głowie każdego człowieka. Bo  niby wszyscy znamy znaczenia, ale jednak każdy człowiek dokonuje przełożenia słów  na to, co one uruchamiają w jego umyśle, bo oprócz sensu przypisanego im przez wzorzec, są jeszcze indywidualne skojarzenia, emocje, wspomnienia. Każdy więc używa swojego indywidualnego systemu.

Opublikowano (edytowane)

@tie-break

Dokładnie tak. I wtedy ma to pierwszorzędne znaczenie na przykład w terapii. Terapeuta rozumie, że słowa i ich desygnaty tworzą zupełnie różne struktury w głowach różnych ludzi. I kluczem jest, aby dotrzeć do tego indywidualnego pejzażu... Na przykład gdzie słowo "ciasto" nie oznacza jedynie "ciasta", a cały zestaw skojarzeń, obrazów, wspomnień, zapachów... Indywidualnych i niepowtarzalnych dla każdego - tak jak piszesz. Dlatego siedzisz w gabinecie u tak pracującego terapeuty i się wściekasz, gdy zadaje po raz kolejny pytanie o znaczenie słów.

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Gość vioara stelelor
Opublikowano

Każdy wiersz to też taki mini-system :) Tylko że tu masz pełną władzę nad samodzielnym ustalaniem tych połączeń między znakiem a sensem. To jest w poezji najciekawsze, szukanie, jak to zostało przez autora zrobione. 

Opublikowano (edytowane)

 

@tie-break

Zaczerpnąłem. I faktycznie - ten motyw często się pojawia u Ciebie (sorry za skalpel):

 

Chcę być wodopojem. Przyprowadź do niego słowa,

lękliwe gazele.

 

 


I mówię coś jeszcze,

i nie mam już słów.

 

Kto go napisze,

z jakich źródeł nabierze znaków?

 

 

 

Nie pragnę zostać uczonym w Piśmie,

by dopasowywać światło do słów i znaków.

 

 

 

Blizny to znaki, które łączą wszystkie narzecza, gwary i dialekty świata w jedną opowieść.

 

Ale to tylko fragmenty i tam jest dużo, dużo więcej ponad tę koncpecję czy siatkę na której budujesz substancję utkaną już z obrazów i emocji. I to właśnie mi robi najbardziej  - gdy to wszystko łączy się i lśni jak poetyckie jajko Fabergé. I Ty to umiesz.

 

 

 

Edytowane przez hollow man (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@hollow man „ żeby nie kwiliła”.Żeby nie bolalo przypomniał mi się wiersz Andrzeja Bursy….to będzie jedyna podpowiedż-:)Wiem że odczytasz.Zbudowałes mocny przekaz -jak obraz do ktorego się wraca-żeby się upewnić czy to już wszystko?I niby nasycony kolorami ale te w zależności od nastroju..chwili..zmieniają się.

Opublikowano

@huzarc

Pewnie Baudillard powiedziałby, że w hiperrzeczywistości system znaków nie odsyła do znaczeń tylko do sieci powiązań między obiektami w zamkniętym obiegu reprodukującym się we własnym obrębie. Ale ja Baudillarda to niewiele, niewiele z tego niewiele pewnie zrozumiałem, więc nie będę się tu mądrował.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a gdy nadejdzie Śądu czas i stanę u stóp tronu pokłonię ja się Panu w pas  i rzeknę bez pardonu rozkoszy rajskich nie chcę znać  ni wiedzieć gdzie się kryją lecz tam mnie panie Boże wsadź gdzie piją gdzie piją gdzie piją kolapsy grawitacyjne pochłaniają jony jak ukwiały chlorek sodu galaktyka wiruje i pszczoły zbierają więcej miodu to wiosna radosna sprawia że piwo lepiej smakuje...   a kucharz w kuchni polowej grochówkę wojskową gotuje !
    • zazdroszczę, bo nie mam, snów o których można tak pisać, wiem, mogą być męczące kiedyś miewałem sny nazywają odbiciem duszy jeśli to prawda, to pokazuje czego nie pragnie, dwoistość człowieka jest męcząca, ciągle musi się zmagać sam ze sobą, a ma tyle innych problemów patrząc z perspektywy na takie utwory, zastanawiam się jak AI poradzi sobie z psychiką ludzką, gdzieś jest baza danych w której to wszystko się kisi Pozdrawiam
    • @.KOBIETA. Och nie, nie tak, M. :-) Wywołujesz burze w głowach (hormonach) mężczyzn ze swojego otoczenia charakterem i nieprzeciętną, podobno, urodą (nie w moim typie). Ja nie aspiruję do Ciebie, tylko się o Ciebie martwię, nie chcę, żebyś sobie zrobiła krzywdę, naprawdę.  Wierz mi, obawiałbym się nawet Ciebie adoptować :-) 
    • Moim zdaniem autor nie ujmuje tu obłędu jako coś szkodliwego (chyba że dla samego PLa) ale jako rezygnację powodującą rozkład dnia codziennego i przygaszenie spowodowane brakiem drugiej osoby, w sensie rozkładu jest to obłęd, w sensie pożycia tylko rezygnacja. Głębokie przeżywanie utraty, aż do małego stop, gdzie sam nie daje akceptacji takiemu porządkowi rzeczy. Autor pokazuje tu ludzki wymiar tragedii osamotnienia, równie dobrze mógłby zamiast łózka, użyć wyspy jak w Robinsonie Crusoe. Obie postacie mają wspólny charakter, człowiek bijący się samotnie z myślami ociera się o utratę zmysłów. Pozdrawiam.
    • @Jacek_Suchowiczteż tak wielokrotnie mam, że już nie poprawiam...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...