Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

14. Tam, gdzie kończą się słowa

(narrator: bratanica hypaspisty)

 

1.

 

Śmieją się głośno,
ale oczy mówią
coś innego.

 

2.

 

Dziadek opowiada
o Krokusowym Polu.

Zapach zwycięstw lepiej się pamięta.

 

3.

 

Gdy wspomina rzeź,
zbyt długo gładzi
uchwyt dzbana.

 

4.

 

Ojciec zostanie —
dlatego wygląda,
jakby odchodził.

 

5.

 

Stuka w kubek —
liczy coś,
czego nie mówi.

 

6.

 

Stryj obraca oliwkę
w palcach jak los,
który już zapadł.

 

7.

 

Każdy łyk wina
jest mały, szybki,
jak oddech przed biegiem.

 

8.

 

Gaszę lampę.
W półmroku widzę,
kto bał się najbardziej.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

Świetnie skonstruowałeś miniaturę psychologiczną poprzez serię błyskotliwych obserwacji, które razem tworzą przejmujący portret strachu ukrywanego pod maską męskiej brawury.

Tu użyłeś mistrzowsko mowy ciała - gładzenie uchwytu, stukanie w kubek, obracanie oliwki, szybkie łyki- widać tu lęk, niepewność, liczenie szans przetrwania.

Ostatni wers jest genialny - "Gaszę lampę. W półmroku widzę, kto bał się najbardziej." Paradoks - dopiero w ciemności widać prawdę. Świadomie tworzysz przestrzeń, w której maski mogą opaść.

Bardzo to wszystko jest uniwersalne!  Po prostu mistrzostwo! :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
    • Czasem patrzę na ekran i słyszę że droga do nawrócenia jest trudna   wiem coś o tym   bywałem swego czasu w knajpie i z dna szklanki wyrastałem  na porządnego człowieka   z moich dni wróżyłem koniec jak nieraz nagłe załamanie pogody   prosiłem o więcej radości gdy nie było słońca   i żyło mi się dobrze dopóki nie przyszła burza i nie wyrwała mnie  z mojej gleby   teraz tułam się bez celu w ciemności w której każdego dnia mam coś do zrobienia   i gdzie zegar tyka a ja nie mam nic na swoją obronę.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...