Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

7. Narodziny wichru

(narrator: perski kancelista)

 

1.

 

Wieść z Hellady —
Macedończyk zwyciężył.
I nikt się nie zdziwił.

 

2.

 

Święty Zastęp
umarł jak trzeba.
Reszta — jak zwykle.

 

3.

 

Mówią, że nadszedł pokój.
To tylko cisza
przed wichurą.

 

4.

 

Filip — wódz,
który zna wartość
ludzkiego błota.

 

5.

 

Zbyt wiele zwycięstw
bez ceny —
bogowie upomną się później.

 

6.

 

Trzeba pogratulować,
nim zaczniemy
się bać.

 

7.

 

Coś się rodzi
na Zachodzie —
zbyt pewne siebie.

 

8.

 

Być może to nic.
Być może początek
końca.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Mamy tu portret historycznego momentu widziany oczyma perskiego urzędnika. Jego głos jest pełen niepokoju. Każdy fragment to prawie aforyzm balansujący między stwierdzeniem faktu a proroctwem. Bardzo podoba mi się "Zbyt wiele zwycięstw bez ceny".

To ósme zdanie - "Być może to nic. Być może początek końca" - jest genialnie dwuznaczne. Nie wiadomo, czy chodzi o koniec Persji, czy świata, jaki znano.

 

Wydałeś już dwie książki podobnej poezji "Opowieści i pieśni o starożytności" i "Jeszcze nie centurion" :) Jestem pod wrażeniem. :)


 

Opublikowano

@Berenika97 Dziękuję! Wichura nieuchronnie nadchodzi :)

 

"Opowieści ..." to zbiór minipoematów/prozy poetyckiej z mojego wczesnego etapu pisania. Trochę jest tam eksperymentów z formą. Szukałem wtedy jeszcze swojego stylu.

 

"Jeszcze nie centurion" to z kolei poemat o rzymskim legioniście, a potem centurionie z I w. n.e. Jest to pierwsza cześć z planowanego cyklu. Obecnie pracuję nad dwoma poematami o jego dalszych losach i zamierzam je wydać w przyszłym roku. 

 

Napisałem jeszcze poemat "Agens in rebus" o rzymskim agencie handlowym z przełomu I/II w. n.e., który próbuje dotrzeć do źródeł Jedwabnego Szlaku.

 

Generalnie przez laty pisałem do szuflady (pewnie nie jedyny), a w tym roku postanowiłem wszystko wypuścić w świat.

 

Pozdrawiam

@Annna2 Masz rację. Kilka pokoleń starożytnych Greków stworzyło nam ramy cywilizacji Zachodu. To było niesamowite.

 

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dokładnie, a jest też przysłowie o źble w oku bliźniego i belce we własnym. Wczoraj przeczytałem artykuł o pewnej pani, która na to cierpi. bo na każdej randce znajduje we pierwszej kolejności coś, co od razu zraża ją do faceta i stąd poznałem tytułowe słowo:). Człowiek się uczy całe życie. M
    • @Berenika97 świetnie skrojony klimatyczny tekst  Pozdrawiam 
    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...