Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Szukałem balsamu — na blizny,
na echo dawnych ran;
nostalgia, jak woda w starych kadziach,
rozlewa się po grudniowym niebie.

 

Chłód spuszcza głowę,
rozkłada woal szronu,
szepcze do siebie po cichu
i nie patrząc w przód — idzie dalej.

 

Na parapecie czarny kot
jak przecinek w zdaniu dnia,
straszy sikory drżeniem ogona,
jakby bronił tajemnicy zimy.

 

Bo czasem najgłębsze ukojenie
znajduje się dopiero wtedy,
gdy odczytasz własne rany
jak mapę powrotu do siebie.

 

Wiesz kiedy nasze dłonie
spotkają się w pół drogi,
zgaśnie ciężar zim
lecz błogi rytm nigdy nie wróci.

 

I co wtedy ? Czy już bez lęku
przyjmiemy swoje słowa,
jakby bliskość była pieśnią,
nową prostą formułą - zostań. 

 

Boję się odpowiedzi,
bo może nie będzie w niej gwarancji
może bliskość nie być hymnem
lecz zgodą na brak melodii.

Edytowane przez A.Between (wyświetl historię edycji)
  • A.Between zmienił(a) tytuł na Mapy bez powrotu
Opublikowano

@A.Between

To piękny wiersz. Nie uciekasz przed własnymi pytaniami.


Może bliskość to właśnie cisza,

gdzie melodia nie jest potrzebna,

Wiem, że lęk przed brakiem gwarancji

to też rodzaj dotknięcia,

próba zrozumienia,

czy w tym co kruche,

jest miejsce na trwanie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na słupie ogłoszeniowym naklejałeś swoje „kocham” jedno na drugim żeby było grubiej żeby nie dało się zdrapać   rozmokły od deszczu porwał je wiatr nie miały korzeni   były prawdą tylko w chwili pisania oddane na przemiał   echo powtarza je bez końca
    • gdy odpłynąłeś za daleko  to wracaj z pierwszą przypływu falą a stuk w kościele niczym echo powie że jesteś a to nie mało   bo jeszcze skrucha pozostała jej miejsce w sercu natychmiast okaż oraz pokutę odmów całą i światu co potrafisz pokaż :)    
    • Tak jest Wszystko co widziałem  Co widzę  Jest  Ale tym razem w spokoju  Rozpisuje się na chwile  Oddycham refleksją zanurzoną w oddechu    Wolny od napięcia  Przeżywam trudne zaistnienia  Istniejące by uczyć  Dlatego cieszę się z trwania  Moich przemyśleń też    Wszystko wokół skąpane w kolorach  Chwila wzniesienia  Jakby w nagrodę za porażkę  Więc o co chodzi? Pewnie o łaskę...   Inaczej jest w samotności  Odseparowany od ludzi  W pokoju  W obecności  Jakoś łatwiej  I to jest to nowe olśnienie    Nadal uwielbiam interakcje  Nadal słodycz przynosi rozmowa  W końcu wnoszę w nie siebie samego  Z tą różnicą że już nie nosi mnie na zasadzie pędu  Pęd zwolnił  Wzrost jest także wolny  Łatwiej dostrzec więc  I odróżnić tematy chwil    Głowa wolna od obsesyjnego myślenia i rozważania  Odpoczywa wraz z ciałem  Teraz mogłyby się pojawić rozważania  Lecz wszystkie rzeczy są skąpane w kolorach  Ożywiane przez światło    To niebo i chmury na nim całują moje oczy  Po prostu jest mi dobrze  Sumienie i trud psychiczny  Zakończyły swoją pracę wczoraj  Jestem w narodzinach  Poprzez odyseję przeszłych zdarzeń  Jestem teraz  Próbując przekazać swoistość istnienia  Dziękuję za uczestnictwo w uniwersalnych prawdach  Dziękuję za lekcje i ich dostrzeganie  I to jak żyje wobec barier i konsekwencji  Przynoszących złość i smutek  Ale także akceptację    Tak się żyje w post manii Ze stabilizatorami  Z książkami 
    • @[email protected] Cóż skleroza Drogi Mirku,                                            zapomniałem... jest nas kilku? Miłego polewania.
    • @KOBIETA Siedziałaś obok mnie                        ale to, tylko Bóg wie.   Pozdrawiam i leję strugę wody na głowę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...