Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

3. Hypaspista

(narrator: hypaspista)

 

1.

 

Na murach Peryntu
uczyliśmy się krzyczeć,
gdy gardło już pękło.

 

2.

 

Dali mi pochodnię,
żebym prowadził tych,
którzy już nie wrócą.

 

3.

 

Tańczyłem ogniem,
aż krew uczyniła noc
czerwieńszą.

 

4.

 

Uderzył mnie los –
młotem w ramię, mieczem w bok.
I potem ciemność.

 

5.

 

Ocknąłem się sam.
Nie było już głosów,
tylko muchy.

 

6.

 

Król mnie wyniósł w górę.
Ale nie ja walczyłem –
to inni umarli.

 

7.

 

Hypaspista – brzmi dumnie.
Ale nikt nie pytał, czy
jeszcze potrafię spać.

 

8.

 

Od tej nocy wiem,
że chwała to czasem tylko
czyjeś milczenie.

 

cdn.

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

Następna część i równie świetna! 

"Na murach Peryntu uczyliśmy się krzyczeć, gdy gardło już pękło" – to jest brutalne i doskonałe. Od razu wiesz, że nie będzie tu heroizmu w konwencjonalnym sensie.

I to zakończenie - "chwała to czasem tylko czyjeś milczenie" – genialne. Chwała jako cisza umarłych, jako niemożność mówienia, jako pusty tytuł nadany przez kogoś, kto nie był tam, w ogniu.

Hypaspista przeżył i nie umie z tym żyć.

Lubię ten konkret i język historyczny, mam okazję wrócić do czasów Wielkiego Aleksandra. :))) 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_WysockaMyślałam o świetle, skoro w tytule pojawia się księżyc. Światło miłości? Wtedy wszystkie strofy układają się w spójną, ciepłą całość. Wiersz doprecyzowuje, dookreśla miłość, ukrytą w obrazie księżycowego blasku, za pomocą kolejnych metafor. W pierwszej strofie wskazujesz na to, że światło pojawia się nagle, samoistnie, jak nieoczekiwana odpowiedź na dotychczasową pustkę. Druga uzupełnia pierwszą. Trzecia bardzo ładnie komponuje się z księżycem - światło, które trwa, rozświetla ciemność, noc może być też rozumiana niedosłownie, jako uśpione emocje. Ważne jest odrzucenie wszystkiego, co nadmiarowe albo powierzchowne. W czwartej - ukryty brak, czyli znów pojawia się nawiązanie do pustych miejsc i motywu ich wypełniania. Niezatrzymany wiatr i taniec na wietrze - symbolizuje, wg mojej intuicji, wolność. Jeśli iść tropem uczuciowym - podkreśliłabym też na pewnego rodzaju nieprzewidywalność. To jest coś, czego nie da się kontrolować, ale można się tym nasycać i czerpać szczęście, odnajdować pełnię. Sama końcówka definiuje bezpieczeństwo. Dom, port - nie ze słów, ale z czystego światła. Bardziej, niż na namiętności, utwór w moim odczuciu koncentruje się na spokojnym komforcie i wrażeniu, że mamy do czynienia ze swoistym przelewaniem się, przemieszczaniem energii do przestrzeni (duchowych, emocjonalnych), w których jest najbardziej potrzebna.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - dziękuje za miły odbiór i szczery komentarz -                                                                                           Pzdr.serdecznie. Witaj - ja tak jak napisałaś w komentarzu - w domu czuję się najlepiej -                                                                                                       Pzdr.uśmiechem. @Berenika97 - @hollow man - dziękuję - 
    • @Charismafilos  Witam                      Dziękuję bardzo za miłe słowa o moim wierszu.                                Miłego dnia . Pozdrawiam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ;)       @Berenika97 :))  Ślicznie dziękuję        @wierszyki :) dziękuję       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...