ŻwirekTenDobry Opublikowano 27 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2025 W mig w ośmiu stół otoczyli W dół, jak jeden mąż, patrzyli ,,Szanowny doktorze! To ten martwy?" Lecz doktor już był gotów i zwarty. Zignorował swych uczniów pytania I się zabrał do ciała martwego oglądania: Wpierw wyciąga upiorne instrumenty I nic go nie powstrzyma - taki zawzięty! Skalpel w dłoni trzyma, a dłoń ma niemałą Upuszcza i rękę już rozcina klingą całą Wtem więzadła i nerwy się ukazują I uczniowie, nieprzygotowani, naraz padają. Dwóch zemdlało, pięciu zostało Mówi doktor: ,,Stójcie! Jako się stało!" Ślinę przełknęli adepci sztuki medycznej A on bierze do ręki narzędzie nożyce. Chwycił i skórę z ręki lewej ściąga Kolejny jak truposz na polu pada Doktor ni się wzdrygnął, iskra mu w oku płonie I tylko gniew na uczniów z gardzieli zionie. ,,Idioci!" - woła profesor bez nadziei, ,,Cóżeście przez tyle lat na uczelni robili?" Potem się opanuje i nerw uczniom pokazuje A kolejny, zemdlony, we własne wymiociny się pakuje. Nieboszczyk leży jak leżał i doktor prawie nic nie powiedział Lecz zaczyna lekcję: ,,Oto nerw moi drodzy", kolejny zemdlał... Dwóch zostało i po sobie nic poznawać nie dają Lecz jak patrzą, to się czasem na trupie wzdrygają. Kiedy lekcję skończył, pan doktor zacny, Uznał, że wysiłek jego jest marny, Bo dwóch zostało do końca, A jeden nie pojął nic z truposza. Tak tylko dodam: wiersz jest mój, ale przekopiowany z innego portalu. Kiedyś go zamieściłem, a teraz wrzucam tutaj, bo widzę, że większa aktywność :) 6
Amber Opublikowano 27 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2025 @ŻwirekTenDobry Doktor na wzór generała na wojnie, fajny wiersz.
Whisper of loves rain Opublikowano 27 Listopada 2025 Zgłoś Opublikowano 27 Listopada 2025 Sam pomysł bardzo fajny i z humorem. Takie lubię gdzie nie wszystko jest na poważnie a z dystansem. Szkoda aby że nie dopracowany rymami.
Wiechu J. K. Opublikowano 7 Marca Zgłoś Opublikowano 7 Marca @ŻwirekTenDobry Przyznam, że pewne momenty w wierszu o tak poważnej ludzkiej rzeczywistości rozbawiały mnie i wydobył się ze mnie taki poczciwy śmiech. To był dobry egzamin z anatomii doktora Tulpa i aż dwóch studentów do końca wytrwalo. Ekipa do spraw porządkowych miała zapewne również odruchy wymiotne podczas sprzątania po zakończonej lekcji. :) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się