Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@hania kluseczka

Dziękuję za te piękne słowa. Nie zawsze trzeba być odważnym od razu - czasem najważniejsze jest po prostu pozwolić sobie czuć to, co czujemy. Niektóre początki mogą trwać dłużej, ważne jest tylko, aby miały zakończenie. Np. Wiele osób po stracie bliskich wspomina - nie zdążyłam / nie zdążyłem powiedzieć, że kochałem, przebaczyłem, i.t.p. Pozdrawiam.


 

Opublikowano

@Berenika97 właśnie ze swojej perspektywy nie wiem, czy każdy początek powinien mieć swój koniec, nie mam problemów z okazywaniem uczuć,  pokazywaniem swoich emocji, pokazywaniem siebie, bez względu na to jaka jestem beznadziejna:P nie wstydzę się tego:P, odczuwaniem kogoś, przebaczaniem (to mi idzie najszybciej:P) wobec osób mi najbliższych, ale czasami na koniec, np. wypadałoby opuścić przyjaciela, zdobyć się na odwagę, zakończyć relację, podkreślić ją grubą krechą i iść w swoją stronę, bo powiedzmy, że sobie na to, naprawdę zasłużył, choć jak to mówią, wina rozkłada się podobno po obydwu stronach (ale po jego bardziej;) no i ja tej kropki nad i, nie umiem i nie chce postawić, bo wiem, że tego będę najbardziej żałowała, takiego właśnie zakończenia, wolę dać szansę, kolejnemu, baaardzo długiemu początkowi :) 

Opublikowano

@hania kluseczka

Masz odwagę być sobą i nie boisz się swoich uczuć. To naprawdę cenna cecha.

Rozumiem, że mówisz o sytuacji, gdzie logika podpowiada "zakończ to", ale serce mówi coś innego. Widzę, że cenisz sobie te "długie początki" i dawanie szans, nawet gdy ktoś być może na nie nie zasługuje.

Myślę, że nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to, czy każdy początek musi mieć koniec. Czasami ta "gruba kreska" faktycznie jest potrzebna dla naszego własnego dobra. Ale czasami – i ty właśnie tak czujesz – warto dać kolejną szansę, bo potencjał żałowania zakończenia jest dla Ciebie większy niż ryzyko dalszego trwania w niedoskonałej relacji.

Jedyne pytanie, które warto sobie zadać: czy dajesz kolejną szansę z nadziei na prawdziwą zmianę, czy z lęku przed żalem? Bo jeśli to drugie, to ten żal może przyjść tak czy inaczej – tylko później i być może głębszy.

Ale ostatecznie to Twoje życie i Twoja relacja. Jeśli czujesz, że warto dać kolejny "długi początek" – to też jest odpowiedź. Ważne tylko, żebyś dbała o siebie.

Co Ty sama czujesz – ta Twoja decyzja o kolejnej szansie, to jest wybór z nadziei czy z lęku?

Właściwie to za bardzo nie znam się na związkach, teoretyzuję w tej chwili. Jestem ciągle w tym samym i chciałabym w nim pozostać do końca.

Pozdrawiam.:)

Opublikowano

@Berenika97 nie musi wcale chodzić o relację miłosną, a wybór może nie wynikać z nadziei lub z lęku:) 

może powstać też z wiedzy o tym, że się było dla tej osoby ważną osobą i nie wolno jej zawieść, zostawić, pomimo wszystko i różnych niepotrzebnych, a także zawieść siebie, obwieszczając koniec, czasami się nie da, trzeba się wrócić, i zacząć, do początku :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski   "Czy z pustym żołądkiem twoje życie widziane też by nie zaczęło na wartości upadać?" - to ciekawe pytanie. Trafnie pokazujesz, że wiele "wielkich teorii" rodzi się w komfortowych warunkach, a prawdziwe rozumienie życia przychodzi dopiero przez jego pełne doświadczenie - z biedą, stratą i lękiem.
    • Marzenie   uwolnić się porozrywać pajęczyny rozdrapać niech krew płynie niech trzaska niech w wodę się zamienia albo w wino jak ten wiersz niech parzy w oczy kłuje z korzeniami wyrywa złe myśli w błękit nieba zamienia  
    • @Łukasz Jurczyk   Napisałeś bardzo uniwersalnie - to studium psychiki żołnierza. Czy ten fragment to pokłosie buntu w Opis? Aleksander pozwolił najstarszym i rannym żołnierzom wrócić do domu, co wywołało bunt reszty armii. Niezależnie od kontekstu historycznego, ukazany jest tu dramat żołnierza - każdego, i jest on od stuleci podobny. Okazuje się, że wybór jest trudniejszy niż rozkaz, bo wolna wola paraliżuje go - poza armią jest nikim. Słowa „w ciszy nie umiem spać” oraz ucieczka przed ciszą - to opis syndromu stresu pourazowego (PTSD). Żołnierze wybierają dalszą walkę, bo zatrzymanie się oznaczałoby konfrontację z własnymi demonami.   Bardzo ciekawe jest porównanie miłości króla do uczucia, jakim wojownik darzy „swój stary nóż”. To miłość do użytecznego narzędzia. Żołnierze zdają sobie sprawę z własnego uprzedmiotowienia, a jednak to akceptują. Wojna kradnie młodość -biologicznie ci żołnierze są jeszcze nie najstarsi, ale mentalnie są starcami. Ich serca zamieniły się w "żelazo" - stwardniały, pozbawiając ich miękkich, ludzkich odruchów. Psychologiczny, aktualny i świetny tekst! Wolność rodzi strach, Łatwiej podnieść znów włócznię. Młodzi a już starzy.
    • Osobiście lubię jedzenie na wagę, bo widzę, co wybieram, poza tym mogę sobie sam przynieść i nie potrzebuję do tego kelnera. Pizzę lubię, ale szczególnie zdrowe to to nie jest. Pozdrawiam z podobaniem.  
    • @.KOBIETA.   Piękny wiersz, intymny, ze świetnym rytmem. Obraz lustrzanych spojrzeń i ta cisza wypełniana czułością – coś bardzo zmysłowego. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...