Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Wiesław J.K.

Ten utwór niesie w sobie coś niezwykle autentycznego, czym jest powrót do dziecięcej wyobraźni, do momentu, w którym świat był większy, bardziej niepokojący, ale też bardziej fascynujący. Wiersz działa jak migawka pamięci niby rozmazana, miękka, pełna światła po burzy, ale jest emocjonalnie automatyczna.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@huzarc Zgadza się! W zakamarkach naszej pamięci są ukryte skarby przeszłości, tej osobistej jak i tej ogólnej. To takie uniwersalne połączenie z Wszechświatem, skarbnica ludzkiej jaźni. Człowiek od najmłodszych lat wchłania w swoją duszę przeróżnie doświadczenia, a później one rodzą rozmaite owoce, niezależnie od przynależności kulturowej. Ludzie różnią się kolorem skóry, językami którymi mówią i wielu innymi rzeczami, lecz jedna rzecz jest taka sama u każdego: kolor krwi.

Wiersz powyższy powstał pod natchnieniem tych wszystkich odczuć w nim opisanych. Dziękuję Ci za komentarz i serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiesławie... chłopięca i.. dziewczęca.. wyobraźnia jest gotowa polecieć w bezdenną otchłań, która przyciąga, jakże by nie... dopiero po latach weryfikuje się wiele spraw.

Dobrze, że ten lot.. ponad.. a tam tylko gwiazdy, to lepsze, niż nasza ziemska rzeczywistość.. ;) w której i tak

powinno się szukać dobra.

Opublikowano

@Wiesław J.K. Spokojny, obrazowy powrót do dziecięcej wyobraźni — z ciekawie zarysowanym kontrastem między lękiem a fascynacją. Podoba mi się sposób, w jaki motyw nieba i grawitacji przechodzi w bardziej realne obrazy lata i dźwięk samolotu. Ładnie ułożona, lekko nostalgiczna miniatura. 
Pozdrawiam serdecznie. 

  • Wiechu J. K. zmienił(a) tytuł na Retrospekjca wyobraźni
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Migrena Cieszy mnie bardzo. Dzięki i pozdrawiam. :)

@Nata_Kruk

Ładnie to opisałaś Nato. Wyobraźnia w latach młodości jest bardziej żywsza, potem wszystko się zmienia i człowiek w walce o przetrwanie już tak nie myśli o tym, dopiero lata emerytury przywołują znowu do życia ten beztroski czas. 

@Tectosmith Nigdy nie zapomnę tego momentu, gdy wiele lat temu spacerując po burzy i ulewnym deszczu, przyglądałem się jednej kałuży w której odbijały się chmury i niebo. Wrażenie było imponujące i zatrważające, ponieważ widząc taką głębię jaka zarysowała się w niej przyprawiła mnie wówczas o dreszcze dziwnego strachu. 

Pozdrawiam także serdecznie.

 

 

 

__________________________

Edytowane przez Wiesław J.K. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Rafael Marius Dokładnie tak Rafaelu. Jestem pewny, że takie sytuacje burzowo-deszczowe zdarzały się niejednokrotnie i w różnych miejscach. 

Podziękowania dla: @Nata_Kruk, @Berenika97, @huzarc, @Tectosmith, @Simon Tracy, @Migrena, @Rafael Marius@JuzDawnoUmarlem i @Czarek Płatak :)

Edytowane przez Wiesław J.K. (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na styku stu "p" dzieje się Przetrwanie "Pierdolę" "Pas" "Poległem" "Poddaję się" "Padam" "Przegrałem"   Paradą Powodów i Przekleństw niczym skarpeta w Pantoflu codzienności otula ciało obciążeniową kołdrą Porażek Ponownie Potwornie Powtórnie   nie zmywa jej Prysznic nikotynowej Przyjemności łyk kawy spóźnionej o ciepło, jakieś Pół godziny nosimy ją dzielnie aż do Późnej Pory by zrzucić z siebie wszystko jak Północne Palto ubierając się w nagość Piżamy Pospiesznie Potulnie Pod Pierzynę.   a tam już czeka inna ze stu"p", Twoja stopa która zmienia wszystko.   nagle to co mam, ważniejsze niż co mógłbym mieć   na styku stóp właśnie małym codziennym erotykiem dzieje się miłość
    • @Czarek Płatak   Wracam do tytułu "kotd" to zbitka słów "kot" i "kod". Kot - ten internetowy, przyciąga uwagę i daje pozytywne uczucia. Kod - czyli sugerujesz, że jest tu kod do złamania. A słowo "przeciągnięcia" sugeruje manipulację. Najpierw jest miejska rzeczywistość - autobusy hamują i wydają dźwięk jak "gwiżdżące delfiny", czuć zapach mięsa (grillowane z budki?), a kot ma swoją surrealistyczną wizję. " Pierzasty wąż" - może mieć różne znaczenia - tworzenie, relacje z inną osobą. Kiedy boli, podmiot liryczny "musi się rozmazywać" - odciąć się od emocji, aby ochronić to, co ma w sobie najcenniejsze ("muszlę albo kamień"). Dla kota nadmiar światła jest fizycznym uderzeniem w dno oka. Dla podmiotu lirycznego świat (dźwięki, zapachy, relacje) jest dokładnie tym samym - nadmiarem bodźców, który wlewa się w niego i rani. To zapis zmagań z wysoką wrażliwością (HSP).:) Czy coś jeszcze ukryłeś?  Pozdrawiam.   
    • @Migrena  U Ciebie nie ma rutyny . Są emocje, ciarki, gęsto, gejzer emocji. I refleksja ... Pozdrawiam ciepło.
    • @hollow man   Dla mnie jest to niezła lekcja o kosztach, jakie płacimy za próbę całkowitego opanowania świata. Niszcząc naturalne bariery (brzegi rzek) zamiast wolności - zamykamy się w sztucznym, wyreżyserowanym świecie. To metafora świata, w którym wszystko stało się płynne i pozbawione fundamentów. Żyjemy w kłamstwie tak głęboko, że tylko śmierć, jest w stanie nas z niego wytrącić i pozwolić nam dostrzec "błyski prawdy". "Błyski" - to słowo sugeruje, że prawda nie jest już stałym światłem. Bardzo intrygujący wiersz. :)
    • Tajemnicą jest życie bez tajemnic.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...