Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena  Powiem za I. Kantem za Jego "Imperatywem kategorycznym",

że, jeśli traktuje się człowieka jako cel, a nie jako środek, to nic nie jest niczym, zawsze czymś,

a z popiołu powstaje życie, tak jak nie ma nicości- bo człowiek swoim życiem wypełnia nicość,

i powstaje też miłość

Tak  mi się skojarzyło, może nie tak,.

Z podobaniem

 

Opublikowano

@Annna2

oczywiście - tak !

 

noumen - rzecz sama w sobie !

 

według Kanta, możemy poznawać jedynie swiat, jaki jawi się nam za pośrednictwem naszych zmysłów i wrodzonych struktur umysłu.

 

"fenomen"

 

 

dziękuję Aniu.

dzisiaj jesteśmy jak jedna myśl !!!!!

 

 

 

@Alicja_Wysocka

 

Aluś.

dzięki bardzo.

tak bardzo jak Ancymonek potrafi dziękować :)

 

znowu Twój komputer ?

współczuję.

 

pisanie na zwolnionych obrotach ?

 

ja się nauczyłem gadać do swojego smartfona, a on się nauczył to zapisywać.

tyle  że robi piekielne błędy :)

 

 

 

Opublikowano

@Migrena Informatyk mnie przeklnie.

Dzisiaj rano budziłam go telefonem dwa razy, bo on śpi 

do 12-tej w południe (no ja wiem - długo siedzi, to potem dłużej śpi) 

To niech wycisza tel. Prawda? 

Więc jak odebrał, to ja mu mówię - to mój komputer umiera, a ty śpisz?

Przyjechał, zrobił, ale ja wiem? Na jak długo? 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Ty to byś pewnie nauczył nawet pieska mówić ludzkim głosem :)

A ja lubię pisać. Albo nie wiem, może to moja klawiatura lubi moje paluszki? 

Chyba zaraziłam się od komputera, bo głupio gadam :p

Opublikowano

@Migrena

To utwór, który z niezwykłym talentem operuje projekcjami metafizycznymi. Tym samym pragnie dotknąć granicy języka i milczenia, świadomie jednak stwierdzając , iż posiadany aparat pojęć czyni to niewiarygodnym. Tkwi w tym wniosku rodzaj ontologicznej rozpaczy, poczucie łamliwości pojęć w starciu z potrzebą ich wyrażania. Pozostaje wsłuchanie się w pustkę, słowa służą filtrowania szumu z jej powierzchni.

 

 

Opublikowano

@Migrena

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Listopadowe mgły pochłaniają światło …ale miłość ?! Ona jest ponad ciemnością, czasem i przestrzenią :) ślicznie napisałeś Migrenko ! I to nie jest nic ! To jest wszystko ! :) 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

i co takiemu fachowcowi można zrobić :)

 

teraz w telewizorze leci polski film - poszukiwany, poszukiwana.

 

była scena w której żona mówi do męża: " zabic cię kretynie to mało".

 

nic nie sugeruje, ale........

 

Aluś, nie denerwuj się :)

 

 

 

 

@huzarc

 

jak zwykle świetny komentarz.

dziękuję.

 

 

 

@KOBIETA

 

i tutaj się z panią, Pani Kierowniczko zgadzam - miłość jest ponad ciemnością !!!!!!

 

dziękuję Dominiko :)))))

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

Stworzyłeś wiersz, który jest jednocześnie kruchy jak szkło i ciężki jak kamień pamiętający martwą gwiazdę. Świetnie opisujesz stan egzystencjalnego zawieszenia. To podróż po świecie, który utracił sens.

Studium nicości, która przenika istnienie. A potem, gdy jest się pogodzonym z tym absolutnym mrokiem – dokonujesz niezwykłej wolty.

"A jednak - pod popiołem drży iskra: maleńki błąd nicości, który przez ułamek sekundy pomyślał, że chce być." -

i wiersz zyskuje zupełnie nowy wymiar. Przechodzisz od egzystencjalizmu bliskiego nihilizmowi do niemal kosmologicznej, teologicznej przypowieści.

Ostatnia strofa jest niesamowita. Myśl, że istnienie, światło, czas i miłość rodzą się nie z boskiego planu, ale z "błędu" samej nicości – z jej tęsknoty, z jej "marzenia o miłości" – jest absolutnie piękna i głęboko oryginalna.

To tak, jakbyś mówił, że miłość jest siłą tak pierwotną, że potrafi ją wymarzyć nawet pustka. To wiersz bolesny, ale ostatecznie dający niezwykłą, kosmiczną nadzieję.

 

Więc to iskra jest błędem?

To pragnienie –

pomyłką w równaniu pustki?


A jeśli tak –

błogosławiony niech będzie

każdy defekt nicości,

każde potknięcie ciemności

o własną stopę


Może miłość to nie to,

co rodzi się z pragnienia ale to,

co pozostaje

gdy pragnienie się wypali

i zostanie tylko ten maleńki,

uparty puls


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • raz Szewczyk Dratewka co smoka pokonał objazdu galaktyki na rydawnie dokonał   Proxima Centuri jest blisko lecz inne gwiazdy daleko towarzysz Lenin więc rybki łowił nad wierną rzeką!   a na kogo wypadnie  to na tego bęc! grawilotem więc ładnie pokonuję kręt... azali....prawa termodynamiki są nieubłagane!
    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...