Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Annna2

Aniu.

gorzki i refleksyjny jest Twój wiersz.

 

świat, czyli my w jego  zbiorowości nic nie zrobimy.

 

my Boskiego dobra możemy doświadczyć tylko przez transcendencja i immanencja -które łączą się w dynamicznej interakcji Boga.

 

ale tylko dla siebie.

dla swojego JA.

 

bo pamiętamy co Jezus powiedział do Marty - 

"Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem, kto we mnie wierzy żyć będzie*

 

a kto wie w co wierzą ci co wymagają pomocy.

 

pięknie nas, czytelników zmuszasz do myślenia.

 

 

Opublikowano

 

 

@Migrena Bóg jest Drogą  i nie daje gotowców na życie, te drogi są kręte, są przystanki.

"W Nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy [...]" (Dz 17,28) .

Przed Bogiem nie da się schować

 

"Coście uczynili najmniejszemu z braci moich, mnie uczyniliście"- Bóg jest z cierpiącymi,

był Auschwitz i jest tam? Myślę że jest

 

Piękne słowa do Marty- wierzę w życie wieczne, więc nie boję się śmierci.

"Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławić będą" Słowa do Abrachama.

 

A dziś? Świat fiksuje.

dziękuję

 

@Waldemar_Talar_Talar dzięki

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Annna2A czy to nie jest tak, że najwięcej zła rodzi się przez ludzką głupotę?

W "Wigilijnej opowieści" jeden z Duchów pokazuje Ciemnotę jako jedno z przekleństw ludzkości. 

Bóg oprócz wolności dał człowiekowi też rozum. A przecież, jak uczy także przypowieść o talentach, grzechem jest nie pomnażać i nie wykorzystywać Jego darów w życiu. 

Opublikowano

@Annna2

 

ale jeżeli ci najmniejsi lżą Boga np. przez swojw uczynki, ośmieszają go, drwią z niego - to też są tymi których kocha ?

wiem - ewangelia Mateusza, Łukasza - ale to tylko słowa które napisali ludzie.

 

bo jeżeli one byłyby prawdziwe to jak to się ma do ofiar wojen światowych i do rzeźi niewinnych od początku świata ?

 

jesteśmy społecznością świata ale dzieckiem Boga jest tylko ten kto w niego wierzy.

 

inaczej to wszystko byłoby bezsensem.

 

Auschwitz na tle zbrodni ludzkich to tylko maleńka kropelka.

 

wiem, że Bóg jest we mnie a ja w Bogu.

 

my ludzie Boga modlimy się za grzeszników.

 

nawet takich co mordowali ludzi, dzieci Boga.

 

i Bogu jest to obojętne ?

nigdy w to nie uwierzę.

 

a mnie ciekawią eksperymenty Duncan MacDougall.

 

dlaczego w chwili śmierci biologicznej ubywało z niektórych ludzi 21 gramów wagi.

 

tylko z niektórych.

z umierających psów nie ubywało nic.

 

czy my wszyscy jesteśmy naprawdę dziećmi bożymi.

 

okropności świata przekonują mnie, że nie.

 

 

Aniu.

nie gniewaj się.

ale ja lubię z Tobą rozmawiać.

i nawet się spierać.

 

.

Opublikowano (edytowane)

@Migrena  nie gniewam się Jacek, już się przyzwyczaiłam,

najpierw to mnie wnerwiało( nie ukrywam)

Kiedyś zapytano o Hitlera Papieża- przecież był ochrzczony- no był,

ale sam się wykluczył, ale nie wiem.

 

Albo np nasz generał w mundurze khaki( i to leżał u nas w Olsztynie w Klinice) dostał rozgrzeszenie-

całe życie nie po drodze mu było( o jego historii co robił- pisać nie będę), 

jak zmarła mama- stał pod Kościołem.

Ludzie są ludzie, i niezbadane wyroki Boga.

 

To, co teraz się wyrabia to tak mi się wydaje- to polityka, ( jakoś tak autorytety się zdewaluowały),

Arystoteles powiedział kiedyś, że "polityka jest czymś najbardziej kierowniczym i naczelnym",

której celem jest szczęście obywateli.

"Szczęście jest niemożliwe bez cnót nad którymi powinno pracować państwo.

Wychowawcza rola państwa, moralność prawodawców.

A jak cnót nie ma( bo wartości się zdewaluowały), no i moralność stoi na bakier-

to mamy to, co mamy

 

Dzięki.

 

 

Edytowane przez Annna2 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Annna2

Aniu.

nie wnerwiaj się na mnie.

 

ale tak - piszesz swój utwór a w nim treści głębokie.

 

to ja nad tym myślę i korci mnie żeby pogłębić to co już powiedziałaś.

 

wiesz, że mam Cię tutaj za istotę bardzo mądrą.

 

to korzystam z okazji i żeby osiągnąć cel czasem bywam prowokacyjny.

 

ale daję słowo honoru, że bez złych intencji.

 

i korzystam sobie z Twojej wiedzy.

 

bo warto !!!

 

 

 

Opublikowano

@Annna2

Twój wiersz to poruszająca refleksja nad obecnością Boga w cierpieniu. 

Poprzez zestawienie dwóch scen - narodzin w Betlejem i współczesnego koszmaru wojny utworzyłaś most między biblijnym narodzeniem Chrystusa a dzisiejszą tragedią.

Pytanie "Gdzie jesteś Boże?" to odwieczne pytanie o obecność Boga w obliczu zła. Twoja odpowiedź - myśl - "Gdyby On był tylko w tym co dobre i fajne, miłości i wolności nie byłoby." To trudne - Bóg nie jako ten, który usuwa cierpienie, ale jako ten, który je współdzieli. Bóg nie interweniuje z zewnątrz, ale działa przez nas. Znam osoby, które nie doczekawszy się odpowiedzi na pytanie "Gdzie byłeś Boże?" kwestionują teraz Jego istnienie. Zastanawiałam się, jak im pomóc. Twój wiersz sprawił, że doszłam do wniosku, że muszą sami odnaleźć Boga w sobie. Poruszający i mądry tekst.

Opublikowano

@Berenika97  dziękuję Berenika.

Tak, tragedia- boli że tam na ziemiach gdzie urodził się Bóg dalej jest cierpienie..

I tu wkroczyła polityka- bo politycy utworzyli kraj na prastarych ziemiach. 

Bo można też zacząć od wojny sześciodniowej. I tak w kółko, spokoju nie ma.

A przecież Bóg wybrał człowieka, jesteśmy my jako ludzie- sakramentem,

przez który Bóg udziela błogosławieństwa narodom i światu.

I tu powinien być pokój. Ale go nie ma.

W Bogu wielbię Jego słowo,
w Bogu ufam, nie będę się lękał:
cóż może mi uczynić człowiek?

(Psalm 56)

 

To, że chciałaś, zastanawiałaś się jak pomóc- jest piękne.

Dziękuję.

Opublikowano

@Annna2Zauważyłam, że ludzie mają tendencję do unikania rozmów czy odwiedzania ludzi chorych albo dotkniętych tragedią. Twierdzą, że nie wiedzą "co mówić" albo się boją. Mojej znajomej (z pracy - nie koleżance) zginęło dziecko w wypadku, zostało potrącone przez samochód i to na pasach. Gdy wróciła do pracy czuła się okropnie samotna. Zaczęłam z nią rozmawiać o różnościach, a ona do mnie "jak ja nienawidzę tego kierowcy i Boga".  To jak można "odtrącić" społecznie taką osobę? Nie chcieć pomóc?

Opublikowano

@Berenika97  poruszyłaś moją tragiczną strunę, tego doświadczyłam.

I wtedy oprócz wszystkich uczuć jest też samotność.

Nie wiem, może nie umieją pomóc, może boją się że zranią jeszcze bardziej ? Nie wiem.

Dziękuję za piękno

 

Opublikowano

@Annna2Masz rację - to miesznka nieumiejetności rozmawiania, zażenowania - bo to nie dotych ich życia, a przede wszystkim irracjonalnej bojaźni. Przykro mi, że musiałaś tego doświadczyć. W moim życiu też pojawiła się pewna tragedia, ale wspólnie z bliską mi osobą poradziliśmy sobie. Pozdrawiam 

Opublikowano

@Annna2 "Tam z dala od zgiełku świata zamożnych,
zdarzyło się coś, co było najważniejsze.
Tylko ubodzy dostąpili spotkania z Nim.
I Mędrcy Go nawiedzili.
Dziecko, które urodziło się w żłobie."

Przygotowałem się na pierwsze wiersze na Święta Bożego Narodzenia, Wstęp niczego nie zapowiadał, a potem cała Ania do bólu szczera. Nie dała odpocząć zmysłom, aż do ostatniego wersu. Wiersz porusza.

Opublikowano (edytowane)

@Annna2 Wiele tragedii i dramatów rodzaju ludzkiego działo się w przeszłości i nie widać tegoż końca w wieku 21. Przyczyny i skutki działania człowieka jako jednostki, a także całego gremium ludzkości to ciąg tak zwanego grzechu, który ludzie odziedziczyli od tych, którzy stworzyli ich na swoje podobieństwo. 
Sumerowie zostawili nam pewne wiadomości na ten temat lecz z czasem ich przekaz został ukryty i zmanipulowany, aby nienawiść pomiędzy ludźmi się szerzyła. 
Tak zwana wolna wola nie jest bez ograniczeń, dlatego napisano wówczas ogólnoludzkie prawo w postaci 10 przykazań. 
W moim przekonaniu Bóg to Wszechświat, a ludzkość jest jedną drobną  cząstką w tym obszernym spectrum stworzenia. 
"Ludzie ludziom zgotowali ten los", ale czy napewno!?

 

W wielu starożytnych kulturach występują postacie, których biografie wykazują pewne podobieństwa do historii Jezusa, takie jak bogowie lub prorocy, którzy mieli być narodzeni z dziewicy, umrzeć i zmartwychwstać, a także dokonywać cudów. Do najczęściej wymienianych należą: Mitra (rzymski bóg), Ozyrys (egipski bóg), Kriszna (hinduski bóg), a także asyryjski Attis, grecki Dionizos i egipski Asklepios, który według mitów przywracał wzrok niewidomym. Podobieństwa te widoczne są również w biografiach starożytnych postaci, takich jak Sokrates czy Apolloniusz z Tyany. - Google.com

Edytowane przez Wiesław J.K. (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • CZARNE ŚWIATŁO

       

      Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście.

      Miejsc parkingowych 450

      Miejsc wolnych 0.

      Idą święta!

       

      Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia.

      Bo być to kupić!

       

      W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.

       

      Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.

       

      Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.

       

      Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl:

      Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.

       

      A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.

       

      Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania.

      A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?

       

       Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni.

      Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.

       

      Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.

       

      Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.

       

      Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej
      a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.

       

      Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.

       

      Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.

       

      W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.

       

      Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.

       

      Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @DawidMotyka Super  Nie wiem dlaczego nie lubimy pokoju i wybieramy Hitlera, Putina i innych...   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia  ... gdyby tak ktoś  zwyczajnie przytulił  uśmiechnął się  bez powodu  kotu otworzył  drzwi na wybieg    wojna szukająca łupu by posmutniała    pomyślała  lepiej rozruby szukać  w innym wymiarze nie na ziemi  ...  
    • A Maja jeno z siksą! woła i białowąs. Kiszone jaja ma
    • CZARNE ŚWIATŁO   Michał spojrzał na tablicę informacyjną przed największym centrum handlowym w jego mieście. Miejsc parkingowych 450 Miejsc wolnych 0. Idą święta!   Michał z ławki ustawionej przy wejściu patrzył na tłum klientów centrum osiągający  stan wrzenia. Pełen wózek - to chwila poczucia spełnienia. Bo być to kupić!   W te święta rodzina wyznaczyła ich spotykanie w jego domu. Tak będzie też brat z jego bliskimi. Michał rozmawiał z nim o nadchodzących świętach. Brat wspomniał, że bardzo wiele zmieniło się w jego rodzinie od poprzednich świąt. Mówił o braku porozumienia ze swoim najmłodszym synem.   Michał trzyma w dłoniach kupiony w centrum 1000 elementowy zestaw puzzli. Jest to dla niego najważniejszy tegoroczny jego zakup świąteczny.   Przyszedł je tu kupić po tym, gdy wczoraj przypomniał sobie już odległy czasem obraz, kiedy patrzył na swoją żonę i ich córki bawiące się latem na nadmorskiej plaży. Budowały wtedy zamek z piasku. Obok piaskowego zamku usypały wysoki kopczyk ze znalezionych tu kamyków. Zamek stał u podnóża wielkiej góry. Popatrzył wtedy na usypany przez dziewczynki kopiec kamyków. Były tam kamyki jasne i ciemne.   Na wspomnienie rozmowy z bratem, powróciła do niego tamta myśl: Czy można podzielić ten kopiec kamyków na dwa kopce? W jednym miałyby być tylko te jasne a w drugim tylko te ciemne. Pytanie śmieszne. Oczywiście, że tak. Ale jest jeden warunek, że zaprzęgniemy do tego materię i myśl. Myśl może mieć różną postać. Może to być myśl córeczek bawiących się kamyczkami albo myśl mechaniczna, zaprogramowana w czujniku, który potrafi rozpoznać jasny lub ciemny przedmiot i zaprogramowanego, sprzężonego z nim manipulatora, który chwyci i przeniesie kamyk na właściwe miejsce. Jest to myśl mechaniczna będąca jednak owocem myśli człowieka inżyniera, konstruktora robota.   A czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą? Wykorzystując na to dowolną ilość czasu, dowolną ilość i postać energii czy zmiany takich parametrów jak ciśnienie, temperatura, wilgotność i temu podobne.   Tamtego dnia snuł dalej swoje rozważania. A teraz masz stworzyć strukturę DNA – nośnik informacji genetycznej organizmów żywych. Czy zadanie to można wykonać wykorzystując wszystko, co jest dostępne poza myślą?    Michał zamierza zadać takie pytania swojemu bratankowi, studentowi renomowanej uczelni. Planuje tą właśnie kwestię uczynić zasadniczą osią ich świątecznego dyskursu. Dla niego samego, jego osobiste przekonania w tej kwestii, stanowią fundament jego światopoglądu.   Z informacji przekazanych przez brata wie, że codzienne drogi jego syna nie wiodą go już do kościoła, dołączył do wyznawców teorii o nie istnieniu Boga, wyznawców bankructwa wiary i głosicieli potrzeby wyzwolenia się z jej pęt.   Zestaw puzzli jest Michałowi niezbędny ku temu, by bratankowi pokazać przez porównanie z czymś, czego poziom trudności jest sobie w stanie wyimaginować, poziomu złożoności, jaką niósł w sobie proces powstawania na naszej planecie pierwszych struktur DNA – nośników informacji genetycznej organizmów żywych.  Zestaw puzzli jest mu potrzebny po to, by pomóc bratankowi odpowiedzieć na pytanie, czy zadanie ich ułożenia można wykonać przy wykorzystaniu wszystkiego, co jest dostępne, za wyjątkiem myśli? Tak w zamyśle Michała puzzle mają wspomóc wyobraźnię jego bratanka.   Michał wie, że nie musi objaśniać mu różnicy w poziomach skomplikowania pomiędzy tworzeniem struktury DNA – nośnika informacji genetycznej a ułożeniem 1000 elementowych puzzli. Michał wymyślił, jak go zapytać o szansę ułożenia puzzli bez wsparcia  ze strony procesu myślenia.   Michał położy je przed bratankiem, poprosi o ułożenie ich a potem wyłączy światło w pokoju. Bratanek ma to wykonać w całkowitej ciemności. W podobnych realiach prawdopodobieństwa zapewne mogły powstawać kiedyś pierwsze struktury DNA, przy uczynionym założeniu o ich powstawaniu bez udziału myśli stwórczej.   Michał patrząc na nie podlegające zasadom zdrowego rozsądku reguły zachowania przedświątecznego tłumu, problemy brata z jego synem, a także zjawiska społeczne, których doświadczał w ostatnim okresie, nabiera przekonania, iż świat jest spowity w strumieniach czarnego światła.   W strumieniach tego fałszywego światła , to co przez wieki było czarnym dziś staje się białym.   Jego optymizmu nie budują oferowane z regałów galerii najnowszej generacji 50 calowe ekrany czarnego światła.   Czeka nas jeszcze finał. A w nim dotrą do nas rachunki latarników czarnego światła, wystawione za chwile iluzji, które nieuchronnie prowadzą nas ku zgubie – pomyślał Michał.  
    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...