Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Annna2

a ja idę teraz brzegiem lasu - polodowcowy piasek a na nim polska mimoza, czyli nawłoć pospolita.

 

i trawy wysokie suche i strojne.

 

i ja wędrowiec z plecaczkiem, w słonecznej jesieni skąpany.

 

idę po piękno.

 

po szukanie siebie.

 

po coś czego jeszcze nie pojmuję.

 

dziękuję :)

 

Opublikowano

@Migrena

Przez wiersz przeziera cicha mądrość i melancholia, bardzo dobrze dozowana słowami kontemplacja świata jako obiektu zawieszonego w wieczności, który trzeba wciąż czytać i odczytywać na nowo. Tekst nie irytuje sztucznymi bawialniami do egzaltacji lecz mistrzowsko operując refleksją w duchu wielkich klasyków poezji buduje emocje z naturalnym natężeniu i umiarem, za jakimi kryje się hołd wobec pamięci, która zapisuje świat i czyni go przez to ważnym oraz wiecznym.

 

Opublikowano

..wszystko, co kochamy,
musi najpierw zardzewieć w świetle,
żeby błyszczeć w pamięci." znakomita fraza, a w ogóle cały wiersz pełen melancholii jesienno- cmentarnej...serdecznosci przesyłam:)
 

Opublikowano

@Migrena zszokowałeś mnie swoimi porównaniami. Co zwrotka to symfonia wspaniałej poezji która mnie przenika. Dogłębnie trafne myśli pulsują na moich skroniach. Gdybym chciał wyróżnić jakiś wers musiałbym przytoczyć cały wiersz nawet nie wiesz jak bardzo jest mi on bliski. 


„a drzewa stoją – jak starcy w złotych sutannach,
co modlą się za świat, który był wczoraj.”

 

„Na cmentarzach płonie pamięć –
jakby ziemia oddychała przez wosk.
Światła zniczy unoszą się w powietrzu
jak ciepłe myśli, których nikt już nie wypowiada.”

 

„A między grobami czas stoi jak modlitwa,
co nie wie, do kogo jeszcze ma szeptać.
Ziemia słucha – jakby ktoś mówił przez korzenie,
a każdy płomień to spojrzenie, które pamięta.”

 

Dzisiaj byłem na grobach bliskich. 
 

Twój wiersz przeczytałem mamie, sama pisała i kochała poezję. Myślę że była zachwycona. 

 

I zabieram te strofy w mój sen. Niech błyszczą i w jej i w mojej pamięci. 

 

cudo!!!

Opublikowano (edytowane)

@huzarc

 

dziękuję za ciekawy komentarz !!!

pozdrawiam.

 

 

 

@lena2_

tak to już nasz świat poukładany jest.

 

dziękuję:)

cieplutkie pozdrowienia:)

 

 

 

 

@violetta

 

dziękuję za śliczny wiersz :)

 

 

@viola arvensis

Violu.

przepraszam za łzy :)

 

dziękuję za Twoje piękne słowa :)

 

dziękuję, że jesteś :)

 

 

 

@iwonaroma

 

faktycznie za dużo - dopiero teraz zdałem sobie z tego sprawę !!!

 

na przyszłość - będę uważał !

 

dziękuję i ukłony załączam :)

 

 

 

@Robert Witold Gorzkowski

 

Robert.

 

jeszcze nigdy nie dostałem tak emocjonalnie pięknego komentarza.

 

brak mi słów, więc tylko z szacunku  podziękuje !!!

 

 

 

 

@KOBIETA

Dominiko.

jesiennie na świecie i jesiennie w duszy mojej młodej :)

 

dziękuję:)

 

 

 

@Wiesław J.K.

 

Wiesławie.

 

no cóż mam powiedzieć ?

 

dziękuję i wszystkiego dobrego :)

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

Stworzyłeś znowu coś niezwykłego – tekst, który oddycha melancholią, ale nie jest przytłaczający. Przeciwnie – ma w sobie dziwną, gorzką mądrość.

Pewne obrazy bardzo mnie poruszyły: "Liście spadają nie dlatego, że wiatr, ale że już nie mają komu świecić" – to zdanie ma w sobie taką delikatną prawdę o tym, jak wiele rzeczy kończy się nie przez zewnętrzną siłę, ale przez wewnętrzne wyczerpanie sensu,

"Ziemia oddycha przez wosk" – metafora cmentarza jako żywego organizmu pamięci jest przepiękna i niepokojąca zarazem.

A to zakończenie – "wszystko, co kochamy, musi najpierw zardzewieć w świetle, żeby błyszczeć w pamięci" – to jest sedno jesieni jako stanu duszy, nie tylko pory roku. Gęstość metafor tworzy atmosferę przesycenia, jakby jesień faktycznie była zbyt bogata w znaczenia.

To piękny wiersz!


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @FaLcorN   Bardzo dziękuję!  W takim razie zmieniam front atmosferyczny na radosny i liryczny! Więc ogrzewam każde słowo, by zrobiło się… domowo.  Pozdrawiam. :))) @andrew Bardzo dziękuję! A może odwiedzę gwiazdozbiór Warkocz Bereniki? Jest mi też bliski - zaplotę włosy w warkocz i poczuję się jak w domu. :)))) Pomarzyć można. :)) @Christine Bardzo dziękuję! Ależ pięknie napisałaś i jakże trafnie!  Pozdrawiam serdecznie! 
    • @skarpetawsosie Ponieważ motyw 'danse macabre' przewija się przez historię literatury od średniowiecza, ciężko jest go unieść tak, aby nie popaść w zbyt głębokie koleiny, które już setki innych twórców wyryli w dziejach poezji. Ale jest u Ciebie ciekawe odwrócenie ról, gdzie to peelka sama zaprasza do tańca śmierć, zafascynowana nimbem, jaki jej towarzyszy. Może to w ogóle oznaczać zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością, gdy śmierć wydaje się z początku kuszącą perspektywą lecz w ostatecznym rozrachunku peelka odkrywa jej dramatyzm i rozumie, że ostateczne rozwiązania oznaczają przekreślenie jej szans, marzeń, nadziei, możliwości. Poznanie natury śmierci przeraża, w związku z czym utwór brzmi jak ostrzeżenie przed iluzją, że jest w niej jakiś ukryty urok.   Jednocześnie z punktu widzenia poetyckiego, dużo tu jeszcze jest do przepracowania. Skupiłabym się bardziej na rzeczach konkretnych - na tym, co można zobaczyć, dotknąć, poczuć, usłyszeć. Wszelkie westchnienia, uczucia oddania są tu niepotrzebne.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Kaganiec raczej można zrzucić, a spuścić się ze smyczy, z łańcucha, z uwięzi, itd. Ta fraza źle brzmi stylistycznie.     To nie pasuje do pozostałych wersów, gdzie przecież chcesz pokazać pierwotną fascynację, więc trzymaj się tego. Pomijając konsekwencję logiczną (a raczej jej brak) - brzmi to ciężko, tak jakby wiersz na siłę chciał czytelnikowi wcisnąć własną treść.     Tu coś nie gra składniowo. Dla mnie fraza nieprzemyślana i źle zbudowana.     Te dwa wersy psują końcówkę, swoją dosłownością. To kolejne fragmenty, gdzie wiersz odbiera odbiorcy możliwość odczucia swoich własnych emocji w odniesieniu do tego, co czyta, a przecież chodzi o to, aby pojawiła się jakaś empatia.   Bardzo dobrym, mocnym  punktem jest za to:     Warto na tym wersie oprzeć puentę; jest w nim potencjał zarówno dla piszącego, żeby coś powiedzieć nie wprost, jak i dla czytelnika, żeby zastanowić się nad głębszym znaczeniem tych słów.
    • Okruszki szeptów porozsypywane przez wiatr tulę w dłoni wirują jak jesienne liście skroplone smakiem milczącej  tęsknoty   za horyzontem zapętlony taniec mew kołysze wspomnienia  wzburzonymi falami i twoje imię wołane przez dogasające w słońcu echo

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @rockthewriter   Zastanawiający wiersz …pełen kontrastów…   podoba mi się i …nie podoba ;)  tak naprawdę bardzo mi się podoba :) 
    • @bazyl_prost sam też nie znoszę pasów szczekających na wiatr. Ale przecież taka ich natura. Chcą nas chronić.@KOBIETA mnie też.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...