Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@huzarc Cudownie powiedziane. Tak, natchnienie przyszło powiedzmy z krzyża.  Przypomniałem sobie o krzyżu stojącym w pobliżu polnej drogi, który jakby sprawował opiekę nad pobliskimi polami, łąkami i drogami i który swoją tajemniczą magią potrafił mnie zatrzymać w pobliżu na dłuższe chwile, a działo się  to podczas wakacji jakie często spędzałem na wsi w latach mojego dzieciństwa.

 

 

**************

Edytowane przez Wiesław J.K. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@violetta Dziękuję Violetto! Zacytuję co napisał powyżej huzarc :

"Wiersz pełen ciszy, duchowego oddechu i ziemskiej prawdy. Jak modlitwa szeptana na rozdrożu, modlitwa o pamięci, przemijaniu i nadziei, która mimo wszystko trwa."

 

Pamięć jest zarówno błogosławieństwem jak i przekleństwem. Miło jest pamiętać o dobrych rzeczach lecz tych vice versa dla dobra doświadczenia pamiętać także się powinno.

Pozdrawiam serdecznie! :)

 

 

 

@Annna2, @lena2_, @violetta, @Berenika97, @Somalija@huzarc@Waldemar_Talar_Talar, @Migrena@MIROSŁAW C.@Czarek Płatak i @Tectosmith dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

**************

Edytowane przez Wiechu J. K. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Wiesław J.K.

W Twoim wierszu jakby ktoś patrzył na krajobraz nie tylko oczami, ale całym życiem.

Stworzyłeś niezwykły obraz, w którym pejzaż staje się metafizyką. Te "rozkrzyżowane polne drogi" dla mnie to symbol wyboru, rozdarcia, może też krzyża samego. A one "chłoną czas" - jakby krajobraz pamiętał bardziej niż ludzie.

Szczególnie poruszający jest ten obraz: "pędzone wiatrem dusze drzew, przysiadły na rozdrożu". Drzewa mają dusze, ale są zmęczone, przysiadłe - otoczone marzeniami "w zmęczonym niespełnieniu". To bardzo gorzkie: nawet marzenia mogą być zmęczone.

Najważniejsze słowa, według mnie, są w trzeciej zwrotce. Ten "zbutwiały krzyż", który "przydaje sensu minionych chwil" - ale sens ten prowadzi do "rajskich drzew", a zwłaszcza do tego "jedynego z zakazem przeklętego". Drzewo poznania. Drzewo, które dało świadomość, ale i wygnanie.

I ta końcówka - "w cichej nadziei ciągle żywe" - zawieszona, niedokończona. Nadzieja trwa, mimo wszystko. Mimo zbutwienia, mimo przekleństwa, mimo zmęczenia.

To piękny wiersz!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...