Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dokładnie, moim skromnym zdaniem poezja to przelanie serca i duszy na papier, tego co w nas najpiękniejsze, niedostępne, czym dzielimy się ze światem

tyle osób pisało już o konstruktywnej krytyce i ramowaniu poezji, że szkoda to powielać

na stronę zaglądają mniej lub bardziej doświadczone osoby, więc korzystajmy z wzajemnego doświadczenia

pozdrawiam

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Ja się zgadzam z Fryderykiem i z Maciejem i myślę, że poezja każdego twórcy to własny odrębny świat i każdy ma prawo poszukiwać swoich środków wyrazu. Odczucie czy coś jest poezją czy nie jest - jest bardzo subiektywne. Ja rozumiem, że uwagi mogą być co do warsztatu czy formy, ale co do emocji , sensu i treści to już każdy czuje inaczej.
Z drugiej strony każdy poeta ma wybór - albo tworzy dla siebie i wąskiego grona w swoim zamkniętym świecie albo chce się podzielić z światem zewnętrznym i wtedy już musi wziąć pod uwagę, że jego przekaz emocji i treści musi być zrozumiały i czytelny nie tylko dla niego. W tym przypadku jestem skłonny zgodzić się z jedną złotą zasadą:
1. Napisałeś - przeczytaj. Przeczytałeś - pomyśl już bez serca. Odłóż i wróć po jakimś czasie - znowu przeczytaj i pomyśl. Opublikuj.

  • 4 miesiące temu...
Opublikowano

No to pieknie, odczytalam porady dla dyletantow, mozecie wystraszyc i wprawnych autorow, co dopiero poczatkujacych, ale moze wlasnie o to chodzi, zeby nie przyciagac wyciagow ze sztambucha. Mocowanie sie z poezja na serio, jestem dobrej mysli.

/Istnieją trzy strony każdej kwestii: twój punkt widzenia, jego punkt widzenia i - do diabła z tym wszystkim/ Seneca

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Ze względu na to, co zamierzam powiedzieć, bardzo ważna jest ta wstępna uwaga. Chociaż będę zwracał się do ogółu, nie mam na myśli wszystkich osób związanych z tym forum. Mam wrażenie, że stanowią większość, ale wierzę, że zgodnie z regułą proporcjonalności głośności do poziomu dyletanctwa, jest to tylko złudzenie.
Prawa do tej wypowiedzi udzielacie mi wy sami, zastrzegając sobie prawo do krytyki. Zezwólcie więc i mnie na krytykę krytyki. Ponieważ musicie stosować się do własnych rad, nie wolno wam zarzucać mi niezrozumienia waszych wypowiedzi.
A więc zamierzacie udzielać rad o poezji. Trudno chyba o dziedzinę, która tak bardzo umyka definicjom i jest ogromnie zróżnicowana, zarówno pod względem środków, jak i celów, jakie ma osiągnąć. Jeżeli więc zamierzamy radzić cokolwiek na temat poezji, należałoby uściślić, co przez poezję rozumiemy i o jakiej jej odmianie mówimy. Jedyna definicja, jaką tu znalazłem, mówi, że poezja to sztuka układania pięknych zdań. Wybaczcie, ale trudno o węższą definicję. Dzieła poetyckie, przeszłe i obecne, stawiały sobie znacznie szersze cele niż układanie pięknych zdań. Nie mam nic przeciwko, że ktoś tak pojmuje poezję, taką poezję przyjmuję, trawi i wydala. Ale nie narzucajcie tego ciasnego poglądu innym. Dajcie im osiągać ich własne cele, choćby za pomocą kiczowatych sformułowań, brzydkich słów i banału. A jeżeli upieracie się przy zamieszczaniu tylko pięknosłowych, waszym zdaniem, utworów, nie nazywajcie tego miejsca forum poetyckim, ale forum wyspecjalizowanym w publikowaniu wyspecjalizowanych utworów. I odrzucajcie wiersz, jeżeli wam się nie podoba, ale nie mówcie, że jest brzydki, tylko powiedzcie wprost, że jest brzydki według waszych kryteriów.
Nie sposób oprzeć mi się wrażeniu, że nie bez powodu niektórzy tyle uwagi przywiązują do początkujących poetów, tak bardzo chcą ich uczyć i poprawiać. Powód jest ten sam, dla którego pewne niezbyt ładne dziewczyny przyjaźnią się z jeszcze brzydszymi koleżankami, by wydawać się piękniejsze, co w ich mniemaniu jest równoznaczne z byciem pięknym. Cóż, tu muszę niektórych rozczarować. Brzydka koleżanka może wypięknieć, a ten początkujący poeta, z którego tak się nabijacie i tak go pouczacie, może za rok czy dwa prześcignąć ciebie z racji większego talentu, teraz jeszcze nie ujawnionego. I bardzo głupio wygląda wtedy taki nauczyciel, ośmieszony przez własnego ucznia.
Zatem nauczcie się krytyki konstruktywnej. Zamiast tworzyć indeks słów zakazanych dla poetów, proponuję stworzyć indeks sformułowań, które muszą znaleźć się w każdej krytyce, takich jak: według mnie, wydaje mi się, zgodnie z tym, jak rozumiem poezję/wiersz/ciebie, moim zdaniem, zgodnie z moją koncepcją, itd.
I jeszcze jedna rzecz, ostatnia już. Padło tu, na szczęście tylko raz, stwierdzenie, o którym napomknąłem na początku - nie piszcie, że ktoś was nie zrozumiał. A niby czemu? Moja logika mówi mi, że jest to równoznaczne ze stwierdzeniem, że rozumiem wszystko, lub pisz tak, aby wszyscy wszystko rozumieli, co rzadko ma miejsce. Rozumiem, że zabawa w geniuszy jest fajna dla małej grupki - ale resztę mdli widząc takie zachowanie. Nauczcie się pokory, choćby z tego względu, że wobec wielkich dzieł wasza sztuka staje się malutka, i jeżeli musicie uczyć i krytykować, róbcie to z pokorą.
Zakończę, jak zacząłem. Jestem świadomy, że odnoszę się do cech różnych osób i tym samym krytykuję jakby sztuczny twór. Zrobiłem to nie bez przyczyny - takie forum, przynależące do jakiejś strony, odbiera się jako całość. Ja, na przykład, wszedłem tu, aby zamieścić moje wiersze i poczytać wiersze innych. Zgodnie z sugestią przeczytałem zalecany wstęp, co zemdliło mnie do tego stopnia, że jedyną rzeczą, jaką tu zostawię, jest ten właśnie wpis. Ze szkodą dla mnie, bo kilka wierszy pewnie by mi się spodobało, i być może ze szkodą dla was, bo kilka moich wierszy być może by się komuś spodobało.

  • 4 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Witam

Muszę przyznać że znalazłem to forum z pełnym entuzjazmem. Lubię poezję i lubię napisać wiersze od czasu do czasu. Po przeczytaniu waszych komentarzy, delikatnie się rozczarowałem. Myślałem że w poetach troche więcej jest tolerancji, ale chyba nie zawsze, jak w każdym przypadku twórczym. Porad było tyle że nie przeczytałem wszystkich. Niektóre wypowiedzi broniące tych piszących o miłości i reszcie emocji podziwiam i jestem za. Każdy ma prawo pisać o czym chce, po co to komuś narzucać? To tak jakby narzucać autorom piosenek o czym mają śpiewać. Nie mówię tutaj o piosenkach tzw dodo podobnych itp bo to wiadomo że jest narzucane. Natomiast wątpię czy Grechucie czy komuś ktoś narzucał co też ma śpiewać i o czym. Przynajmniej głęboko wierzę że tak nie było. Wydaje mi się że narzucanie takich zasad ludziom którzy np o tym piszą przerazi ich to forum. Może chcą się podzielić swoją twórczością ale przeczytają i pomyślą hmm jak mam zostać zjechany za moje emocje to może dam sobie spokój? Może lepiej nie popadać w takie sytuacje? Nie wiem sam piszę i np moje wiersze (o ile je takimi nazwiecie bo teraz to już nie wiem, ale może jeden umieszczę) często są o miłości emocjach itp, co w tym złego nie pojmuję? Jak śpiewa Stare Dobre Małżeństwo:

"Wiersze piszą Ci, których zawiodły wszystkie przeciwbólowe środki
A więc wiersze to dla nich uśmierzające tabletki ze słów,
Pisanie wierszy to dla poety, uśmierzające tabletki ze słów"

Kto nie słuchał tego utworu - polecam. Może mistrzom poezji da trochę do myślenia. Sądzę że po to one są, oddajemy dusze emocje i niekiedy potrzebujemy pozbyć się bólu. Czasem chcemy to pokazać innym dlaczego? Z prostej przyczyny czasem po prostu wygadać się komuś obcemu jest fajnie, ewentualnie wyrzucić to z siebie. Druga rzecz, jeśli ktoś wylewa swoje serce na papier czy w tym wypadku na forum, krytykujmy owszem, ale czasem weźmy pod uwagę też jego uczucia. Poeci to najczęściej ludzie niekoniecznie zbudowani z drewna. Zachęcajmy do tworzenia a nie zrażajmy. No chyba że ktoś się boi konkurencji i usunięcia z blasku fleszy.

pozdrawiam i może kiedyś umieszczę tutaj jakiś wiersz
Rafał

  • 9 miesięcy temu...
Opublikowano

Takowe mam zapytanie-a jesli między wersami ktoś ciebie obraża i traktuje jak śmiecia??? Jeśli ten ktoś jak stara dewotka potrafi tylko plotkować i nic wiecej? Mając marne pojęcíe o tym co pisze nie zgłebia tematu i bzdury wypisuje? Co ma taki ktoś zrobić jeślí cham takie wulgaryzmy klepie jak z szamba i ciebie naćpany ocenia itp? Słowa jak sam doskonale wiesz potrafia ranić gorzej jak ostrza mieczy!!! Fakt dyskusja nad byle bzdetami jest idiotyzmem tutaj się zgadzam,nie cierpie też bluzgania ale sa chwile że nawet aniołowi puszcza nerwy co wtedy pytam??? Merytoryczne
komentarze-niestety tutaj jakieś panuja knajpiane obyczaje. Plotki,bzdury itp jak do tego twe meritum ma się??? Moje zdanie jest takowe-nie podoba sie nie ogladam,nie czytam,nie słucham. Nie jesteśmy osobami publicznymi każdy podał lipne dane wiec te bzdury o regulaminach do wojska skierować należy...jakaś segregacja musi być ale też z pewną perspektwa to nie sejmik szlachecki. Ludzie czy wy wogole myslicie nim napiszecie czy teź piszecie a pozniej myślicie???

  • 1 rok później...
Opublikowano

Czytam te Wasze zasady czytam i już totalnie się pogubiłam.
I zgadzam się z opinią niektórych użytkowników, że trochę przesadzacie. Wasze rady miały ułatwić sprawę, a nie przestraszyć.

Pozdrawiam wszystkich najlepszych poetów, którzy wyznaczają mi o czym mam pisać. Mam nadzieję, że Wasze tomiki poezji można kupić przynajmniej w empiku, skoro Wasze tematy i pióro są takie idealne,
Mii

  • 2 lata później...
Opublikowano

Jestem tu sobą,
nie broń mi tego.
A jaka jestem,
nic ci do tego.
Marny poeta,
żałosny pisarz,
zamiast obrażać
idź na wernisaż.
***********

W tej minucie przyszedł mi do głowy w.w. wierszyk, jako komentarz do przeczytanych opinii. W tej chwili nie mam odwagi zamieścić tu swoich tekstów. Mam bowiem wrażenie, że nie będę oceniona konstruktywnie, uczciwie i życzliwie. Trudno... chociaż sobie poczytam.

  • 6 lat później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ".   "  في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"   Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom - W perspektywę bezkresną hymn pieją "Alleluja”! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku... Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a), W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite; Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a, Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko; Tak mówi ci fala co rozbija się o nabrzeże Kite: Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo.. Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni, Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi, Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic się nie nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment, Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy, Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione... Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków), Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo to, czyste jak forma u Magritte'a, W Aleksandrii jest tak półtrwałe, Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite... Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam - Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite, Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo. Yasalam powie, że nic się nie zmieni, Bo twoje chęci i cały tlen ziemi, Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria.. I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra, Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra, A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak  z popiołu diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt... A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Sur Αλεξανδρεία, l'éclat du ciel brille tel un lapin d'hiver, Le ciel est aussi généreux que les lignes du « Лебединое озеро »,  Et dans le soir, la mer louange le soleil. Vers l'horizon infini, ils chantent un « הללויה ! », mon hymne! Cherchez مرحبًا, où vous pourriez en faire un intime, De cet automne, de Laura, Juliette, d'Ophelia, Et où ce ciel serait du lit légitime - Le fiancé éternel της Αλεξάνδρειας! Ici on trouve un port à l'ouest - pour ceux qui étaient trop braves.  À l'est, un havre de paix (pour les cas urgents). Au nord, un aéroport, rempli d'épaves. Au sud, un phare, victime d'un accident... Mais le ciel est si épuré (tel un fresque de Bosch). À Αλεξανδρεία, il respire la même splendeur, Que la mer, qui se brise sans cesse sur le quai de Χαρταετός. Vous trouverez مرحبًا ici, te dit l'Amor insoucieux. Oui, ici, il y a un port à l'ouest, pour les marins de bas âge, À l'est, un havre pour ceux qui en ont assez des soucis. Au nord, un aéroport qui attire des Concorde dans un virage. Au sud, un phare [insérer l'image ici]. Oui, ici le ciel est aussi pur qu'un Magritte. Mais à Alexandrie, rien est sans problèmes. Ainsi te dit la vague qui s'écrase sur le quai du surf de Kite. Tu ne trouveras jamais مرحبًا, comme l'écrit Η Βίβλος lui-même. مرحبًا  te dira que rien ne changera jamais. Alors pardonne au démon des mille pas de Fred Astaire, Car toutes tes passions et l'oxygène,vital sur terre, Tout ce que tu as amassé dans ton sac point ne te servira. Mais مرحبًا répondra à της Αλεξάνδρειας (en substance): Elle te dira qu'il ne reste qu'un instant. Alors, ne pardonne pas à tes démons sans cette croyance : Que ta passion (du Christ) et l'oxygène (dans ton poumon) soient encore vivants. Ici, à l'ouest, nous voyons un port (pour les noyé.e.s). À l'est, un anse (pour les broyés).  Au nord, un aéroport (occupé). Et au sud, un phare (hérité). Et ici, le ciel est aussi clair que les conceptualisme de Magritte. (Στην Αλεξάνδρεια), il est tellement semi-- Et il le restera), Comme ces vagues vagues de Kite. Partout, vous trouverez, pour ainsi dire, de l'amour, et un mini مرحبًا. Ainsi gémit la vague qui se pend sur le pays plat qui est Kite. Vous ne trouverez jamais مرحبًا, dit. مرحبًا dira que rien ne changera. Car vos désirs et tout l'oxygène de la terre… Tout ce que vous portez,  rien ne va;  So sprach مرحبًا ?  Mais Αλεξάνδρεια réponda: Et elle a raison, pas Cassandre : Alors continue de chercher le مرحبًا, où tu pourras Croire que cet automne ne vient pas d'un papillon sans scaphandre, Mais της Αλεξάνδρειας  (éternellement promise à toi). Et ce ciel est un cadeau de noces, la graciositē d'un Dieu… Rien que της Αλεξάνδρειας Le ciel ne tranche comme une hache, Le ciel n'est pas dur comme un diamant, Et au coucher du soleil, la mer se cache, Murmurant : « مرحبًا » dans le chaos du néant! Et مرحبًا te dira : الإسكندرية, Et  الإسكندرية répondra : إن شاء الله ! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια ".     " في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Over Aleanderia,  the sky is drunk on life like a  rabbit in March, The sky recites le libretto  di "Aïda", And in the evening, the sea praises the sun, parched dry, And toward the infinite horizon, they sing from a golden perch "הללויה!", my hymn. Seek out, where you might find an intimate, This autumn, with Laura, Juliette, or Ophelia, ah! And where this sky shall be the lawful bed — The eternal fiancé της Αλεξάνδρειας!  To the west lies a port — for the brave sailors of the Holy See, To the east, a perfectly good haven  (for emergency use!). To the north, an airport, filled with wrecks of the sea, To the south, a lighthouse, the victim of one too many reviews... But the sky is so pure (like a fresco al fresco), In Alexandria, it inspires the same πάθος As the sea, which puts breaks ceaselessly on the wavelength of Chartaetos. You will find welcome here, says the carefree Έρως. Yes, here, there is a port to the west, for sailors on the mend, To the east, a haven for those weary of their Angst, To the north, an airport that attracts Concordes around a bend, To the south, a lighthouse [here I stand] . Yes, here the sky is as sublime as a macrame by Klee, But Alexandria is, shall I say, an acquired taste; So says the wave that crashes on the Kite Surfing Quay. You will never find مرحبًا, as H Η Βίβλοق itself states.  مرحبًا will tell you that nothing  will ever change in مرحبًا So forgive the demons of the Tower (nur für Jude), For none of the passions that you've packed, All that oxygen in your overnight bag, will be off use. But مرحبًا will answer της Αλεξάνδρειας, It will tell you that: Brother, there's still time,. So, do not grant your demons an indulgence, or  the benefit of doubt: Don't give up on your inclinations and -  breathe in, breathe out... Here, to the west, we see Our Lady (of the harbour). To the east, a cove (for the crushed). To the north, an airport (out of ardour). And to the south, a lighthouse (newly brushed). And yes, here, the sky is as clear as the prose by Graves. But as with all things (Στην Αλεξάνδρεια), it is so demi-—and it will remain so, if ever so much), Like these radioactive waves. Everywhere, you will find, in a manner of..., love, and even a wee bit of مرحبًا. So sprach the wave over the land as high as Kite: You will never find مرحبًا, says.مرحبًا مرحبًا will say that nothing will change. And Because all your desires and all  that you call life… And everything you cum tuum ante portas will be deranged; So sprach مرحبًا? But Aleanderia replied: And she is right, her, not Cassandra: So keep looking, Aleanderia, if you don't mind, And keep on believing that this autumn, this Τσάντρα Is just a tourista, Aleanderias is still your promised land, And this sky is a wedding gift, the grace of a God… (Nothing but an Alemannic sod). And that the sky is not  Occam's axe, That it is not as hard as nails on a diamond, And that at sunset, the sea plays (your) hide, Murmuring: "مرحبًا" in the chaos of le Monde! And the sea will say to you: "ça va?," And the Insidious will reply: "Insha'Allah!" Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo l tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom W perspektywę bezkresną hymn pieją Alleluja” ! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a) W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko Tak mówi ci fala co rozbija się po nabrzeże Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic ci się nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków) Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo tu czyste jak forma u Magritte'a W Aleksandrii jest tak półtrwałe Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo Yasalam powie, że nic się nie zmieni Bo twoje chęci i cały tlen ziemi Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια    
    • @Mel666 To jak w każdym związku - ci, których kochamy mogą nas najmocniej zranić. Cudownie jest czytać Twoje wiersze. Masz naturalna poetykę prozy poetyckiej - to skarb. Jeśli zaczniesz pisać prozę, ta poetyckość pozostanie i doda prozie kolejny wymiar... Mel, ładnie piszesz wiersze, ale... Pisałaś juz opowiadania? Nie pomyślała o powieści? "Yes, you can". Serdecznie pozdrawiam i liczę na Twoją odwagę, zuchwałość (także) w prozie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • dlaczego tak rzadkie? lub wcale ich nie widać?   bo są chciwi którzy wszystkie zagarnęliby dla siebie    bo są biedni którzy nie wierzą że są ich warci    ale ty przecież widzisz kiedy patrzysz     na stokrotkę     
    • lecz teraz jesteś i bliskością łamiesz mnie na wskroś, moje słowa.   (ledwie powłóczą kalekie, ledwie upadać potrafię   w ramiona twoje, raz jeszcze)   i piękniej jest i płacze sofokles, wisłocka, i i ty łzami ronisz mi głowę, skalp twój; znaczenie miejsc.
    • nigdy nie spałem z kobietą mówi boje się miłości nie wiem czy dam radę mimo że to coś mam   koledzy że zdziwieniem  mówią nie bój się spróbuj na pewno sobie poradzisz ona ci pomoże poczujesz co to raj   nie bądź dziwolągiem który myśli że kobieta to tylko wiersz obraz rzeźba ona ma to i tamto my wiemy   ona jest jak kwiat który pragnie wilgoci więc więc nie marnuj czasu posmakuj to nie grzech
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...