Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaśnij przy makówkowych śpiewach,

Niech sen się rozsypie miękko,

Na niebie już księżyc ziewa,

Przez okno zagląda sielsko.

 

Tu mak czerwienią się mieni,

Stary płot piersią podpiera

I strzeże twojego domu

Przed zmorą, co poniewiera.

 

Tą, która pcha się od progu,

By ciepło ognia ugasić,

Zły urok rzucić na szczęście

I szczery uśmiech zastraszyć.

 

Sypnij ziarenkiem pod progi

Z wierzeniem, że zło ominie

I nie zawładnie twym domem

W nocnej, ciemnej godzinie.

 

Pogubią się w rachowaniu

Jędzyny i Wiedźmy  z drogi,

Gdy makową płodnością

Rzucisz im prosto pod nogi.

 

Zaśnij przy makówkowych śpiewach,

Niech sen się rozsypie miękko,

Na niebie już księżyc ziewa,

Przez okno zagląda sielsko.

Edytowane przez aniat. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@aniat.

To wiersz, który otula czytelnika jak ciepły koc, ciepłą nocą i makowym snem.

Przemawia, jak dawna pieśń, którą zna się od dziecka, choć nigdy jej naprawdę nie słyszało, ale jej melodia drzemie przytulnie w duszy.

Jest jeszcze w nim coś głęboko ludzkiego i czułego, jak troska, pragnienie bezpieczeństwa, potrzeba snu wolnego od lęku, pośród znaków domowego świata, w którym dobro chroni przed nocą, a słowo ma moc uspokojenia duszy.  Jest on zarazem szczery, miękki i pełen światła, jak noc, która wciąż pamięta ciepło dnia. Pozdrawiam:)

Gość vioara stelelor
Opublikowano

Twoja jakby kołysanka najbardziej urzekła mnie ludowym widzeniem rzeczywistości, w której równolegle do świata ludzi istnieje świat magii i mitów. Te dwa światy łączy rytuał, który jest wyrazem tego, że panujemy nad sferą nadprzyrodzoną i możemy czuć się bezpieczni w cieple własnego domu, wtedy gdy stajemy się najbardziej bezbronni (czyli we śnie).

Mak ma bogatą symbolikę, oprócz snu, oznacza też dobrobyt, dobrostan.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma mój ulubiony- "Misery"
    • @Łukasz Jurczyk   Narrator - żołnierz elitarnej piechoty lekkiej. Mógł swobodnie obserwować pole bitwy ze swojej perspektywy, ponieważ nie był "zamknięty" w falandze. Złote rydwany Persów, nie robią na nim wrażenia - wywołują jedynie „pustkę”. Wydaje się, że popadł w apatię i egzystencjalne zmęczenie. Widzi mocne obrazy bitwy - "koń z poderżniętym gardłem" - jak metafora samej wojny, mechanizm, który raz wprawiony w ruch, toczy się dalej, mimo że życie już z niego uciekło. "Czarne brody, ludzkie oczy" - to moment, w którym wróg staje się człowiekiem, a "brat z procą, który płacze" - to odarcie wojny z mitu odwagi.   Podkreśla ważną rolę Aleksandra - "Król wrócił z krzykiem - płomień .." - jego strategiczna decyzja "uratowała zwycięstwo".   Metafora łuku, który pęka, idealnie podsumowuje moment załamania się armii Dariusza. Ale nie ma tu radości z wielkiego zwycięstwa Aleksandra.   Zakończenie - „Koniec bez słów” - jest bardzo wymowne - sugeruje, że o prawdziwej wojnie nie da się opowiedzieć - można ją tylko przemilczeć.   Falanga tnie morze piasku. W huku bębnów kruszy się imperium.    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Dekaos Dondi Nieszablonowo, taki obraz w obrazie. 
    • @Migrena   Piękny, intymny wiersz, który dzieje się na granicy biologii i metafizyki. Świetne metafory - moje ulubione to - „Imię pod językiem”- to piękny obraz - imię ukochanej osoby staje się czymś fizycznym, co można smakować, co gasi pragnienie. „Miejsce w oddechu” - sugeruje, że miłość zmienia fizjologię - oddychanie robi przestrzeń dla drugiego człowieka.   Miłość jest jedyną siłą zdolną do zmiękczenia rzeczywistości. Kiedy pojawia się „ty”, twardy beton i wrogie spojrzenia innych przestają mieć moc raniącą. Wiersz kończy się „ciszą, w której mieści się wszystko”. Słowa stają się zbędne, bo wszystko zostało powiedziane samym byciem obok siebie.   Każdy obraz jest jak przestrzeń zrobiona dla kogoś, kto jeszcze nie przyszedł. Niezwykle czuły i subtelny. Bardzo mi się podoba!  
    • wykreślone koślawce  ze szpitala fartuchów wiązanych  znalazły żółty papier  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...