Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień dobry,
Na wstępie chciałbym się ponownie przywitać po przerwie nazwijmy ją techniczną,
pierwsze pytanie, które zapewne chcielibyście zadać to po co wróciłem?
Pytanie, a raczej wynikająca z niego oczywistość, czyli twórczość, nie jest pełną odpowiedzią,
synestezja tego pytania, dla mnie jest tym o czym się myśli w podpytaniu czym jest poezja?
Dawno temu wysunęła mi się konkluzja, że to najprostsza z możliwych rzeczy
Czym jest poezja - odpowiedzią na pytanie po co poezja?
Zauważyłem też podczytując was i dając serduszka, że część odeszła.
Dla tych co bezpowrotnie - mam was w pamięci.
Tym, którzy być może wrócą, dziękuję za ślad pozostawiony na forum.
Przedstawiam jeden z ostatnich utworów i życzę miłej lektury. 


błędne koło (dla KM)

 

kturego niema
jusz się zaczelo
wykręślać
mogło byc kołem
piatym od wozu
i chiperbólem
paczenia wniego
wypacza wszyztko
i mrovi wegłowie
okrutne to jego toważystwo
aby dokreslic
dotrfać dokońca
jusz jest pólkołem
prawie skończne
i jeszcze trohe
troszczkę tylko
i domknie sie jak urwis ko
czy czwarte jusz za nim
i zanim się za mknie
jak na ostani gózik
pontelke wykona śmiertelną
(w butelke sie wbija)
i nabija odfrotny wądek
potkoniec jurz prawie
konczy za radą wisielca
i wtonie wiersza
wchłania towszystko

 

bezbłędność jest winą
z powietrza
i sama się wzięła
bez niego kicha
awaria i postój
lub wypowietrzenie

 

i bez ogródek
choć ładne kwiatki
bo koła takiego
drugiego
nie znają gagatki


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...