Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena  Początek. Księga Rodzaju.

A od Niego wszystko się stało, trwa i jest.

Bóg urodził się dzieckiem, bo tak chciał- a przecież mógł inaczej-

robił to dla nas dla człowieka. 

I pomyśleć, że zapytał o zgodę Maryi- w czasach i na ziemiach, gdzie głos kobiety

niewiele się liczył. A jednak.

I wciąż jest Tajemnicą:

W głębi ciemności 
zadrgał głos, 
co nie zna swego imienia, 
lecz ślepe światło 
już go szuka.

I oddał życie za nas na Krzyżu- z miłości do nas- do ludzi.

Odkupił śmierć.

Non omnis moriar- wierzę, że kiedy przyjdzie czas- On będzie stał u bram.

Piękny

Opublikowano

@Migrena To jest absolutnie wyjątkowy wiersz. 

To, co uderza od pierwszej chwili, to niesamowita siła i plastyczność obrazów. Metafory takie jak "łono Boga rozchylające się w bólu", "góry unoszące się jak mięśnie nieba" czy "igła lodu w środku ognia" są nie tylko oryginalne, ale wręcz fizycznie odczuwalne. Tworzysz mit początku, który jest jednocześnie brutalny, bolesny i niewiarygodnie piękny.

Pod tą zmysłową warstwą kryje się głębia filozoficzna. Szczególnie poruszył mnie fragment: "Bo On zapragnął początku, jak my pragniemy końca". To odwrócenie perspektywy, które nadaje całemu aktowi stworzenia zupełnie nowy, ludzki i niemal tragiczny wymiar.

Zakończenie, z "głosem, co nie zna swego imienia", które szuka "ślepe światło", jest idealnym domknięciem – pozostawia w czytelniku poczucie tajemnicy i niepokoju, ale też nadziei na odnalezienie sensu w tym chaosie narodzin. Dlatego nie wiem, czy moje "odczytanie" przesłania nie kłóci się z Twoimi myślami, zawartymi w tym tekście. 

To poezja, która zostaje w głowie i niesamowicie inspiruje!

 

Opublikowano (edytowane)

 

 

@Annna2
Ja też w to Aniu wierzę.

ON będzie stał u bram.

Dziękuję pięknie.

 

 

@Berenika97

Nic się Bereniko nie kłóci :)

A czy ja pytałem się już Ciebie, czy lubisz te delikatne polne słoneczniki ?

Nie ?

To ja...

To ja bez pytania taki bukiecik słoneczników składam u Twych stóp.

Dziękuję.

 

 

@Kamil Olszówka

Kamilu.

To ja Tobie powinienem dziękować, że siejesz na polskim ugorze ziarna patriotyzmu.

Chwała Ci za to.

Z Panem Bogiem.

 

 

 

@Nata_Kruk

Nata !

Ty przecież wiesz....

Dziękuję :)

 

 

@Migrena c@Migrena

Dziękuję też pięknie Violi, Toyerowi i Huzarcowi.

Dzięki wielkie :)

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Migrena i znów bluźnierczy i bezbożny wiersz.  Przeszywa rozpalone ciało szpila lodu która miast roztopić się w czeluściach rozpalonych wnętrzności mrozi je do granic ostatecznych. Czym jest rozwarte łono? jest i początkiem który daje życie i końcem gdy ktoś wbije w nie butelkę i kopnie z całej siły żołnierskim butem po bezbożnym akcie jak w powstaniu warszawskim. I wtedy ten początek staje się końcem z bólu skręcają się wnętrzności i już nie będzie początków ani końców. A jednak „Paruje oddech w ustach dziecka, którego jeszcze nie nazwano” dając nadzieję że nie wszystko jeszcze stracone. Nadzieję że Bóg… jest wszechmogący. 
 

 

 

 

Edytowane przez Robert Witold Gorzkowski (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666   Ten wiersz ma ogromny ładunku emocjonalnym, w którym wyraźnie czuć echa dekadentyzmu. Metafora "drzewa życia", które "wyciąga kościste palce" odwraca tradycyjną symbolikę witalności. Przejście od dziecięcej zabawy do bolesnej starości w "ogrodzie stworzenia" to bardzo trafne ujęcie brutalności upływającego czasu. Niesamowicie bolesny jest ten proces dorastania opisany w wierszu - czas, który zamiast przynosić mądrość, jedynie "orze twarz smugami starości". Bije z niego bolesna nostalgia i zmęczenie życiem. A nawiązanie do chocholego tańca na końcu idealnie puentuje tę duszną atmosferę. Bardzo plastyczny i mroczny liryk. Świetny tekst!
    • @Leszek Piotr Laskowski   Ten utwór ma w sobie świetną wieloznaczność.  Ale niezależnie od tego, czy jest to  spotkanie miłości życia, doświadczenie mistycznego natchnienia, czy po prostu moment, w którym człowiek godzi się z samym sobą - motywem przewodnim jest uzdrowienie. Mrok znika z okien, lęk opada jak kamień, a człowiek wreszcie czuje się bezpiecznie. 
    • @Kwiatuszek   Ten wiersz ma w sobie taką sielską, prawie baśniową atmosferę - poranna sceneria, zapach lasu, chabrowe kalosze i ten "jagodowy sen", który zamiast się rozwiewać, zabiera Cię ze sobą. Ostatnia strofa, gdzie czekanie staje się ciche i spokojne, daje całości piękne, kontemplacyjne zakończenie.
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu opowiada o pościgu Aleksandra Macedońskiego za uciekającym, a ostatecznie zdradzonym królem Persji, Dariuszem III, ale robi to z perspektywy hypaspisty - żołnierza piechoty macedońskiej. Dla niego pościg za Dariuszem oznacza wyczerpanie ludzi i  padające z wycieńczenia konie. Kwestionuje też oficjalne przekazy historyczne. Strofa 8 jest niezwykła - oto potężne imperium kurczy się do rozmiarów wozu z umierającym człowiekiem. Śmierć i kurz odzierają go z jakiegokolwiek dostojeństwa. Puenta - „Braterstwo z martwym nic nie kosztuje” obnaża propagandowy charakter działań Aleksandra - to tylko tani gest.   Świetny tekst, jak zwykle mnóstwo mądrych sentencji. :)    Krew, pył na ustach, wielka Persja na wozie umiera w ciszy.    
    • @AmatorSztuki    Nawiązanie do sporu politycznego między Leszkiem M. i Zbigniewem Z.?  "Wpłynąłem na suchego przestwór oceanu..."
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...