Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tam gdzie kończy się smutku mrok
zaczyna się skrzydlata nadzieja
na jej skrzydłach zaczynam lot
rozpaczy mówię do widzenia

dopóki z nią lecę nie zginę
nieszczęście zostawiam na ziemi
coraz wyżej lecąc wierzę
że już nigdy mnie nie zostawi

z powietrza widzę więcej
wszystko się w sens układa
więcej jest we mnie mnie
rozumiem już znaczenie słowa

ona nie mówi choć podpowiada
cel naszego lotu tylko jej znany
lecz mi to wcale nie przeszkadza
szepcząc kieruje w niebieskie migdały

od nowa lecę na skrzydłach nadziei
która już była bliska stracenia
teraz jej kształt wyraźnie się mieni
na tle białych chmur i błękitnego nieba

Opublikowano

@Toyer  i tak trzymaj!

 

Nadzieja nie jest przekonaniem, że coś dobrze się skończy, lecz pewnością, 

że coś ma sens bez względu na to, jaki będzie tego ostateczny rezultat.

 

To słowa V. Havla. Pisał te słowa siedząc w więzieniu.

Więc wiedział co mówi.

Więc trzymaj się tych skrzydeł- przypnij i leć 

"na tle białych chmur i błękitnego nieba"

Opublikowano

latałem motolotnią

zawsze jako pasażer

ziemię miałem pod sobą

a w górze mnóstwo wrażeń

 

z powietrza więcej widać

problemy są na ziemi

a wyżej człowiek wolny

i za nim żadnych cieni

 

latanie życia nadzieją

na ziemi są udręki

ale przeszkadza jedno

warkot silnika od syrenki

:))

Opublikowano

@Annna2 Byłem 3 tygodnie w szpitalu z kratami - warunki jak w więzieniu - po wyjściu zostawiła mnie dziewczyna - a potem pogłębiła się depresja - niedługo rok od tamtego czasu będzie mijał - sensu od nowa szukam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mama mnie urodziła by chlubić lata całe pod sercem utulała bladła gdy rozrabiałem siostra mnie ukochała bawiła pod księżycem w istnieniu zaufała słuchała rad w zachwycie.   Kumpela mnie złowiła zazdrośnie obnosiła na studiach pomagała tuliła gdy zbłądziłem małżonka wychwalała goniła na kraj świata maleństwo urodziła czekała całe lata.   Córka mi ulegała choć duszę miała swata to chłopca poślubiła z wadami jak ma tata psiapsiółka uwielbiała jej dom był mi swobodą słowem nie narzekała gdy z inną szedłem drogą.   Kocham was moje damy choć same mnie psujecie podnosząc próżne ego chwalicie cne zalety a ja dojrzewam wolno i dojrzeć wciąż nie mogę jak płód co spadł z księżyca i słodko śpi na drodze.    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @wierszyki Rzeczywiście, osoby kochające do końca chcą pomóc i poukładać co się da. 
    • @Berenika97 też nie mam telewizji a na naszą płeć napisałem satyrę.
    • @wierszyki Pisząc ten wiersz nie miałem na myśli tego wypadku, pierwotnie samoloty w nim to były "boeingi" a obraz miał przywodzić na myśl lotnisko, jednak może zadziałała podświadomość. Dziękuję :) @Annna2 Dziękuję :)   @Jacek_Suchowicz Dziękuję za odpowiedź w formie wiersza, zawsze z przyjemnością czytam :)   @Berenika97 Pozostawiam to interpretacji czytelników :) Dziękuję :)   @Alicja_Wysocka Dziękuję :)
    • ciemność aż do przesady? nie, energicznym ruchem zrywam z kory ten plakacik, namokniętą rosą fiszkę. zaraz odrasta. zdecydowanie bardziej – to kinderbal w czekoladerii, poszycie humoru zakrywające wszyściuchne odmiany katastrofizmu. więc – tańczmy. pomimo, iż wczoraj odkryłem pod kolanem, głęboko wbitą w miękką materię mięsa, malutką igłę. i już boję się, że źli krasnale coś wszczepili. a ty mówisz: niemożliwe, to tylko drzazga. jednak durnieję, bo mam naturę wyśliniaczonego tragifarseusza, nie rośliny wyrosłej na skałach magmowych ale bazaltu kiełkującego w zagonie słoneczników. kochaj na złość wszystkim gnomom, kanibalom z bajek, armii pluszowych miśków z siekierami. mimo strzyg-wypluwek, które z uporem wracają mi pod język i do gardła.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...