Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

od  kiedy dowiedziałeś się 
że masz w sobie pasażera na gapę
o słodki boże
jak szybko zacząłeś znikać 
w czarnej dziurze własnych ubrań 

 

i prócz tego 
ten ślad śliny na poduszce
niczym poświt oddechu 
krótkiej frazy 
jeszcze by człowiek pożył

 

jedynie sierpień zielono-złoty 
spokojny w tym wszystkim
tuż przed zmrokiem 
w czasie burzy zamknął ci oczy

 

czasami
przychodzisz do mnie w nocy 
siadasz na parapecie
przy drzewku szczęścia
i szepczesz 

 

ciemność 
flirtuje ze światłem

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

Edytowane przez MIROSŁAW C. (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Dagna @Alicja_Wysocka @Annna2

"Istnieją zwycięzcy, których wygrana składa się z samych porażek; istnieją zwycięzcy, którzy nie tylko nigdy nie walczyli, ale nawet nie chcieli walczyć, którzy wyrzekli się zwycięstw; to ci, którzy noszą numer zero albo nieskończoność'. – Bohumil Hrabal, Kim jestem.

 

Dziękuję bardzo za ślady zainteresowania, pozdrawiam. 

Opublikowano

Mirek... świetnie opisałeś tego, obcego, duże brawa. Ów.. "obcy"...to.. dla mnie także.. intruz.. mam go w swoich,

temat ten sam... czyli coś, co jest w człowieku, z jakiegoś powodu... 

Pogody ducha dla każdego, którego ten.. obcy.. męczy.

Opublikowano


obcy (epilog)

 

 

dawno
dawno dawno temu 
kiedy moja ciocia
przewoziła pasażera na gapę
(a trochę później
jej cień)

 

do końca 
przez dłuższe chwile
tryskała  dobrym humorem 
plując lustru w twarz
po czym

 

umarła jak drzewo
w koronie ze słońca

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie ma na to łaciny. Nie ma rozdziału w opasłych tomach. Nie ma mapy, by dojść do brzegu. Nie ma.   Jestem tylko błędem w druku, naroślą na marginesie znanej im przyrody.   Stoją. Wpisują mnie w rejestr zjawisk rzadkich.   Patrzą. Przez palce, jak przez szczeliny w płocie. Boją się dotknąć tej bezimiennej usterki. Nie działają.  Łatwiej uznać, że ten twór to martwa natura z żywym tylko sercem.   Zbyt rzadka, by pomóc. Zbyt dziwna, by dotknąć.   Jestem endemitem w muzeum bezradności. Oddycham już tylko za szybą, by oni mogli spojrzeć i z ulgą wracać do swoich bezpiecznie pospolitych ciał.
    • @violetta To lecę :) Opowiem Tobie jeszcze na dobranoc pewną historię z dawnych czasów. Po sylwestrowej zabawie w Szklarskiej Porębie mój kolega dostał numer pokoju od pewnej niewiasty. Następnego dnia na śniadaniu przyszedł z podbitym okiem (serio). Widać każdy ptak swojego "gniazdka" broni :) ..........the end na dziś........ ps. mam jutro ciężki i trudny dzień, więc przez pisanie jest mi łatwiej. Dziękuję violetto i pozdrawiam
    • @Stracony u mnie jest pełno owoców, to można się ucieszyć, wygodne spanko i piękny, zabawny widok z okien:) słychać na strychu ptaki:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Cię sporo znam i wiem lub tak mi się wydaje, że żartować z Tobą można do bólu :) Mamy deszczowy sen nocy letniej, więc wszystko można. Siodłam więc konia lub w karetę wsiądę i pomknę na spotkanie. O poranku spotkamy się w lucernie. Leżąc jak gałązki na sianie będziemy karmić się czereśniami i truskawkami... i "staną się owoce narzędziem pieszczoty..." ok ok, stop, bo tylko pora usprawiedliwia :)  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jak ja po prostu kocham alians natury z dziewczyną czy kobietą. Hmm, chyba zawsze tak miałem, ale sobie tego nie uświadamiałem do teraz! Tylko mi nie mów proszę, ze "dziewczyna" tutaj postawiona to tylko jakieś liryczna fatamorgana, wybieg dekoracyjny, środek stylistyczny, bo runie moje uświadomienie. Mam też lipę za oknem. Jest zbyt duża na mały ogród, nawet ogromna. Z reguły przez to jak zaczyna kwitnąć, to zaraz przysycha - widać wody zbyt mało na wielkie drzewo. W tym roku jednak jest inaczej, daje radę. Ile tam pszczół i trzmieli się krząta jak w ulu ...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...