Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Budzący się ranek śmieje się z nieba

Nad złotego lata lasów zielonością,

Cóż za świergot pieśni się rozlewa

Pogodne światło witając z radością!

 

Kępami róż kołysze wiatr świeży

I przez otwarte okno się zachwyca

Owiewając łoże, na którym leży

Dama z oczami jak gołębica;

 

Gołębie ma oczy i włosy lśniące,

Aksamitne policzki rzeźbione

I dłonie miękkie i urzekające

Na śnieżnobiałej piersi złożone.

 

Jej sióstr i braci stopy już słychać,

Strącają rosy krople pachnące

I ona śpiesznie się zrywa witać

Trawę i kwiaty, a także słońce.

 

I Emily (nie mogę się doszukać czy to Gondal, ale zgaduję, że tak. Proszę dać znać, jeśli ktoś wie):

Awaking morning laughs from heaven

On golden summer's forests green,

And what a gush of song is given

To welcome in that light serene!

 

A fresh wind waves the clustering roses

And through the open window sighs

Around the couch where she reposes,

The lady with the dovelike eyes;

 

With dovelike eyes and shining hair,

And velvet cheek so sweetly moulded;

And hands so soft and white and fair

Above her snowy bosom folded.

 

Her sister's and her brother's feet

Are brushing off the scented dew,

And she springs up in haste to greet

The grass and flowers and sunshine too.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 No przecież nie powiesz tego, co ja bym powiedział: "Cicho, wiem"    Skoro tak... to wyślij. Wiesz, że autor czasem nie potrafi docenić swojego dzieła... Serdecznie Pozdrawiam :-)     
    • @LessLove nie wiem nawet co powiedzieć.  Dziękuję bardzo, źe wierzysz we mnie i podoba Ci się ten wiersz.     Dla mnie ten jest wiersz jest procesem. Ma kilka etapów przez które czytelnik musi przejść, ale pozostawiam wszystko do interpretacji.   Napisałam go również w angielskiej wersji, ale nie wysłałam do żadnego konkursu.   Jeszcze raz bardzo dziękuję:)      
    • Duży człowiek wklejony w mały świat, nazbyt postawny, jak na standardy, nie mieści się do małych foremek. Upychają go i pochłaniają. Naraz siła grawitacji odciska na nim piętna z czasem powstają z nich brzydkie rany.   Woda, sól, mech, szczur czy jakaś maska - - jeden kilogram przytył albo schudł, lecz to go nie okrawa z wielkości, a w sposób naturalny gruntuje. Jego wnętrze ciągle jest w przepychu dla duszy, co nie znosi ciasnoty.   Wciąż jest taki, jakim go dodano, a gdy się obrusza na marginesie… nie zauważysz… chyba, że pęknie naczynie, które go uwięziło, nim dotknął trawy, nim nauczył się żyć bliżej natury, bliżej siebie.
    • @Mel666 Chętnie zapisałbym się do Twojego fandomu, gdybym już w nim nie był od dawna.   Napiszę prosto: To jest wybitny wiersz na tym forum i nie tylko tu. Bardzo bogaty artystycznie, budzący mnóstwo obrazów i myśli. W treści dramatyczny, dotykający tematu poczucia tożsamości artysty.   Czy masz go również w wersji angielskiej i proponowałaś go np. w konkursach? Powinien wyłamywać drzwi redakcji i demolować biurka redaktorów. Gratuluję, Mel. Zawsze warto Cię czytać, ale to jest (arcy)DZIEŁO.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      (z braku wawrzynu).
    • @violetta Nie koryguj, oświeć :-)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...