Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Lipca 2025 Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 (edytowane) W dole jest ciemno, w dole jest źle, w mroku się kłebią robaki. W cuchnącym błocie ścina się krew, strupieją trupy i wraki. A w górze słońce i śpiewa ptak, brzemiennią deszczem się chmury, kwitną jaśminy, płowieje mak, i nie ma myśli ponurych. W dole coś mrowi, wije się wąż, wzdymają gazy rozkładu. Krąg samobójców rozważa wciąż dziesięć skutecznych przykładów. A w górze dobrze, nie płacze nikt, chociaż znów padać zaczyna, tam się spełniają najskrytsze sny, modre ma oczy dziewczyna. Nawet gdy leje rzęsisty deszcz, obmywa szczyty i góry, kurze i brudy zabiera gdzieś, do czarnej zmywa je dziury. I tak od wielu bywa już lat, góra bez dołu nie może zawisnąć w pustce i w próżni trwać, choć bywa lepiej lub gorzej. Edytowane 25 Września 2025 przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji) 10
Łukasz Wiesław Jasiński Opublikowano 18 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 Ostry rytm Łukasz Jasiński
Jacek_Suchowicz Opublikowano 18 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 dół bez góry nie istnieje ani światło bez ciemności bez powietrza wiatr nie wieje ani pustka bez pełności zło bez dobra sensu nie ma gdy jest kasa są układy demokracja to jest ściema nie pożyje chłop bez baby :)))) ps można to rozwinąć ale czasu brak 2
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Lipca 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Prawda... czasu brak permanentnie.
wierszyki Opublikowano 18 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 Prześliczny i znów mądry wiersz "udało" Ci się wysmażyć Sylwestrze. Udało w cydzysłów, bo to przecież i talent i praca. Tak rzeczywiście mamy zakodowane wyobrażenie piekła i nieba, ale powiem Ci, że tam bardzo wysoko w górach jest też nieraz piekielnie pięknie - piekielnie, bo i strasznie i śmiertelnie, a powrót właśnie w dół to radość i ukojenie i poczucie powrotu także do bezpieczeństwa. Pozdrawiam :-) 1
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Lipca 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję :) Zgadza się. Dorzucę jeszcze tylko (do czego, zdaje mi się, @Jacek_Suchowicz zaczął zmierzać w swojej wierszowanej odpowiedzi), że odnoszę jakieś niejasne wrażenie, że Niebo bez Piekła nie mogłoby istnieć. W każdym razie w naszych wyobrażeniach. Również pozdrawiam. 1
Marek.zak1 Opublikowano 18 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 Tutaj interpretacja aforystyczna pokrywa się z geograficzną, a Dr Jekyll na tle pana Hyde jest jeszcze bardziej szanowany, niż byłby w otoczeniu podobnych sobie. Pozdrawiam z podobaniem dla wiersza. 1
Sylwester_Lasota Opublikowano 18 Lipca 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo dziękuję. Również pozdrawiam.
Gość Opublikowano 19 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2025 Zerojedynkowy odbiór świata jest dla człowieka bardzo efektywnym mechanizmem obronnym. W momentach trudnych daje nadzieję, w momentach szczęśliwych potrafi być hamulcem przed euforyczną samozagładą. A jednak rzeczywistość na szczęście nie choruje na dwubiegunówkę, ten podział na Niebo i Piekło jest umowny, bierze się z zaspokajania ludzkich potrzeb, a nie z natury zjawisk. A na marginesie, co jest złego w wężach, robakach, rozkładzie? Są częścią przyrody tak samo, jak kwiaty czy ptaki. Kontrast bierze się chyba z odpowiedniego zaprojektowania naszego mózgu, który od dzieciństwa uczony jest konkretnych opozycji: dobro - zło, piękno-brzydota, na ogół przy wykorzystaniu do tego emocji, jakie odczuwamy (strach przed wężem vs. relaks na pięknej kwietnej łące). Potem można rzutować dalej, ale obiektywnie to w naszej głowie osadzone zostały takie, a nie inne przeciwieństwa. Wiersz próbuje je pogodzić na nowo, jakby przeczuwał, że w istocie przecież one wcale tego nie potrzebują i, pierwotnie, nie potrzebowały.
Sylwester_Lasota Opublikowano 19 Lipca 2025 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W sumie tak. Z reguły nie lubię pisać "co autor chciał powiedzieć" odnośnie własnych tekstów, ponieważ każda interpretacja jest cenna i bardzo często, nawet jeśli sprzeczna z zamierzeniami, wnosi jakiś świeży, czasami zaskakujący, punkt widzenia. W powyższej interpretacji takiej sprzeczności nie ma, ponieważ jednak pokrywa się ona z tym jak odebrali wiersz poprzedni czytelnicy, którzy pozostawili tutaj komentarze, pozwolę sobie zapytać: Czy wiersz można odebrać jako opis osobowości, która przechodzi ze stanów depresyjnych do euforii, by za chwilę znów popaść w depresję? To też może być prawdziwe niebo i piekło. W takim przypadku przydałoby się pewne wyrównanie tej huśtawki, o czym nie ma w wierszu. Jest jedynie zamknięcie tych skrajności w jednym podmiocie i, może niesłuszne, spostrzeżenie, że bez nich, chociaż stanowią pewne zagrożenie, ten podmiot przestałby istnieć, nie byłby sobą. Pozostałe interpretacje są oczywiście jak najbardziej prawidłowe i zgodne z przewidywanym odbiorem, ale tak naprawdę, to co tutaj napisałem, było prawdziwym impulsem do powstania tego tekstu. Już po jego napisaniu nasunęła mi się jeszcze jedna możliwa jego interpretacja, na którą do tej pory nikt nie wpadł, ale pozwolę sobie już jej tutaj nie rozwijać.
Gość Opublikowano 19 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2025 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak najbardziej, choć sam zwracasz uwagę (w zakończeniu), że najważniejsza jest równowaga. Ja zinterpretowałem wiersz w odniesieniu do świata w ogóle, a nie w odniesieniu do konkretnego człowieka, zresztą samo widzenie otoczenia także uzależnione jest od aktualnie odczuwanych emocji i od stanu psychicznego. Z psychologicznej perspektywy, przeżywanie emocji (różnych) też jest potrzebne, tylko właśnie dwubiegunówka pojawia się wówczas, gdy w pewnych okresach te emocje się polaryzują wokół jednego punktu, a nie współistnieją i zachowują zgodnie ze swoim rytmem narastania i opadania. Ale też nie powiedziałbym, że niebo i piekło są w samej naturze tego, co się przeżywa, ale w tym, jakie to ma dla człowieka skutki.
Leszczym Opublikowano 20 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2025 @Naram-sin też mi się wydaje, że zaburzenia psychiczne polegają głównie na zmianie koncentracji, co powoduje za duży dyskomfort i wtedy wymaga pomocy zewnętrznej.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się