Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ściągam z siebie
zawsze przyciasną
skórę chcę zmienić
wahadła wyrzucić

oflagować się na biało
ale brakuje rytmu do tego
co tańczy we mnie

do diabła
zostawcie mnie wszyscy
- będę udawała trupa

Opublikowano

wersyfikacja moim zdaniem zła. długo zajęło mi rozszyfrowywanie, szczególnie pierwszej zwrotki. i chyba powinno być :

ściągam z siebie
zawsze przyciasną
skórę
chce zmienić wahadła uczuć

bo skoro nie ma interpunkcji to jest problem z rozdzieleniem. reszta ok, jestem na tak, może tylko hmm... chociaż nie, sama nie wiem. albo wiem, 'oflagowac sie na biało ale nie mam rytmu do tego co tańczy we mnie"? czemu ale? bez rytmu do wew tańca nie da sie oflagować? tego nie rozumiem. pozdrawiam

Opublikowano

A mi się właśnie spodobał pomysł wersyfikacji.
Po pierwsze - umożliwia dwoistość interpretacji, po drugie - czytając odnosi się wrażenie, że wiersz wprost prosi się o głośny odczyt! Ode mnie +

Opublikowano

Dla mnie też wersyfikacja cokolwiek szwankująca, zwłaszcza cząstka "do tego" zapodziana zupełnie; odstaje i się marszczy ;) skóra może ujść jako przerzutnia, "do tego" - już nie bardzo, choćby ze względu na położenie w wersie.

ale przecież idziemy za głosem wiersza i zostawiamy Cię wszyscy w spokoju :)
F.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jakie wahadła uczuć?
nigdy w życiu! ;))))

nie da się bez rytmu
czujesz coś, jest pomieszane - to jak mam się oflagować?
szczególnie na biało (to istotne jest!)

pozdrawiam i dzięki
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


hmmm, no to zaproponuję zabawę:
przeczytaj drugą dwa razy:

1)oflagować się na biało
ale brakuje rytmu do tego

2)brakuje rytmu do tego
co tańczy we mnie

jasniej?

czy rzeczywiście źle?

czekam prawie cierpliwie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur bardzo skojarzeniowe:)
    • @jan_komułzykant

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Strugą zielonego światła na jej biodra spłynął.   Jak zwinka koło nogi miesiąc czasu minął.   Tak to było — koło nogi, jak zwinka czas przepłynął.   W świecie wtedy niewiele się działo. Po śmierci Elżbiety tron objął król Karol.   Wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb.   Jak zwinka koło nogi — tym razem minął rok.   A mówili: wiosna i grzech w pastelach do siebie pasują.   Jak łomem w łeb. Jak łomem w łeb.   Cóż, abdykować z tego powodu król Karol raczej nie będzie.   U nas też jakaś posucha.   Ucho — jak nie przyłożyć — listopad i znów: plucha.   W powietrzu czuć tylko: umysłów drżenie. Murti-Bingę. i nienasycenie.  
    • @Natuskaa   piszesz, że ujrzałaś w wierszu, to niezwykłe, bo potrafisz zdystansować się do własnej twórczości i ją sama interpretujesz- to dystans twórcy, świadczy o samoświadomości    ludzie mają tendencję do upraszczania- jak matematyka, to matematyka fakt niezaprzeczalny, że czemuś to służy    słowo kocyk niesie ze sobą wiele różnych konotacji- potrzeba ciepła, ochrona przed zimnem, dzieciństwo, przytulność, opieka, miłość, potrzeba ochrony    kratka- elementy ludowe, tradycję, niewolę, grę...   myślę, że to wieloznaczne   w utworze podporządkowane  zarazem matematycznemu rzucikowi- jak i kontrastowi- nowemu znaczeniu    kratka- szachownica pozwala przejść płynnie od matematyki do filozofii i emocji  motywy lustra, szafy, szachów, przenośnej gry- to rekwizyty czarodziejskie dzieciństwa (Opowieści z Narni, Alicja w krainie czarów, Małgosia contra Małgosia )   ale i narzędzia do odnalezienia się w świecie polityki, totalitaryzmów, itd.   czasem takie skojarzenia są równoprawne interpretacyjnie względem tego, co chciał powiedzieć autor   w tym tkwi urok i genialność poezji to właśnie ta wieloznaczność motywów jest potrzebna do dobrego opisania rzeczywistości i stanów   reasumujac-miękka szachownica krzywi trajektorię  a kocyk to rekwizyt spokoju i swojskości- swoją miękkością burzy porządek, ale i ratuje przed schematyzmem, daje ratunek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...