Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@andreas  Może byłby z tego jakiś zysk, miałabym chociaż przez chwilę iskry w oczach :)

 Andreasie, to jest tylko temat do wiersza, to nie musi być prawda, może ale nie musi.

Byłoby szkoda, mnie samej, bo to są lata pisania, wplecione kawałki życia, część mnie.

To jakbym podarła stare zdjęcia z albumu, co by to dało? W pamięci zostają trwałe ślady, nie można ich wymazać żadną gumką, były i będą, pogodziłam się z tym.

 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Głupot nie czytam, a podziękowała mi pani za polubienie... A czytam tak:

 

A myśli o tobie: jedna po drugiej
składają głowy pod pióro oblężone -

 

w świętą niewinność bieli 

i za śmiałość życia zbyt dużą 

 

nikt nie ma prawa liczyć - czerwoną 

wstążeczką...

I tyle na temat... A zresztą: już dawno napisałem testament pod tytułem - "Testament".

 

Łukasz Jasiński 

Opublikowano

@Łukasz Jasiński  Panie Łukaszu, pańskie prawo czytać i rozumieć jak pan chce,  lub nie.

Myślę nad każdym słowem, liczę sylaby (a właściwie już nie, bo rytm czuję i słyszę, a razie wątpliwości liczę i zmieniam) Co nieco  wiem o stopach akcentowych. Oczywiście jestem podatna na zmiany, lecz nie dlatego, że ktoś chciałby, tylko wtedy, kiedy ktoś ma rację.

Nie mogę zmieniać tekstu, tylko za polubienie.

Z uszanowaniem.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Jacku, daje się ubrać, tylko trzeba mieć oczy, które to widzą. Trwa to chwileńkę, tyle co zachwyt. Dobrej nocy :)  
    • Druga, słońca już dawno na niebie nie widać, wszyscy już po imprezie śpią w domach, kończę porządki, ostatniego papierosa dopalam, zamykam altanę, która już wszystko, co ludzkie i nieludzkie widziała.   Kładę się po długim dniu w końcu do łóżka, z boku na bok, na plecy, na brzuch, w końcu zasypiam. Pragnąłem przespać noc tą spokojnie, pojawiasz się bez zaproszenia.   Gesty i słowa zapach włosów i ust smak mimowolnie dostojnie przypominasz mi o sobie.   Spalone pamiątki z popiołu przywracasz kwiat zwiędły nagle ożywa.   Przepraszasz i błagasz      zapomnij o ranach      krwi i bliznach.        Przypomnij mi jeszcze raz      co oznaczają te arabskie słowa      których nigdy nie mogłam zapamiętać.        Opiszmy raz jeszcze      konstelacje gwiazd      liście drzew i siły wiatr.        Wróćmy do siebie ostatni raz.
    • @Benjamin Artur to poezja, co się zowie!
    • @zawierszowana bardzo dziękuję.  Cieszę się, że Ci się spodobał.  @Poet Ka bardzo dziekuje. Zawsze doceniam Twoje komentarze.
    • @wiedźma Dziękuję Wiedźminko, tak ją gorąco skomentowałaś, że chyba wyparuje i stanie się obłokiem :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         Chyba nie rozumiem Violu. Kto, co przywala?   @LessLoveBerenika pisała o sukni z wiatru, a ja dzisiaj w nocy o sukience z wody.  No przecież tafla np. jeziora, przypomina połyskliwy materiał, taki podobny do tafty. Miejscami się marszczy, spływa i chłodzi jak jedwab, wiatr ją kołysze, jest przezroczysta - jeśli czysta, można ją okiem zmierzyć. Ha, można ją nawet rozpruć motorówką. Tak, szycie nie jest mi obce, podobnie jak lanie wody. Pozdrawiam :)  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...