Jay Jay Kapuściński Opublikowano 4 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 krater pomiędzy słowami - drugie dno wyżłobione z przyzwyczajenia korozja szczytów pod zabudowę zgliszczy mierzysz wysoko na równi pochyłej z impulsu powstałaś w proch się obrócisz --------------------------------- * http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=22006
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 4 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Pansy, współpraca z Tobą to prawdziwa przyjemność, dzięki. pozdro
Samo zło Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Jay dumam jak zawsze. niby tak, a jednak...nie wiem i trzymam się tego uparcie...podobno czasem lepiej nie wiedzieć;) mimo tego, iż widziałam lepsze w twoim wykonaniu jesteś w piątce moich naj...na tym forum.pozdrawiam
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 4 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Samo Dobro, cieszę się, że obdarzyła mnie Pani kredytem zaufania i nie traci cierpliwości. Spróbuje się poprawić na przyszłość ;) Pansy, dzięki , z Tobą również :) pozdrawiam kroplą spływającą po wiosennym źdźble trawy!! (Pansy, może być? ;))
Espena_Sway Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Interesujący, dobrze się go czyta, moim zdaniem jednak nie do du**, jak sugerował tytuł ;-). Pozdrawiam płonącym liściem kasztana Espena Sway
Anna_M. Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Moja opinia zamyka się w jednym słowie - idealne. Pozdrawiam.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "drugie dno wyżłobione" - dno może mieć w sobie jakąś dziurę, która mogła powstać poprzez proces żłobienia, natomiast drugie dno raczej się odkrywa. Dno może być nieregularne, poprzecinane, dziurawe itd. "korozja szczytów" - metalowe szczyty? hmmm "pod zabudowę zgliszczy" - zgliszcza raczej są wynikiem kataklizmu, czyli procesu destrukcji, ale dobrze. załóżmy, że ktoś wpadł na wspaniały pomysł, aby budować zgliszcza. dlaczego buduje je na skorodowanych szczytach? czyżby w procesie destrukcji miały zamienić się w normalne budynki? (te zgliszcza). autorowi zarzucam tutaj brak logiki i pisanie po to, "aby było efektownie". niestety, wyszło efekciarsko. "mierzysz wysoko na równi pochyłej" - czy nie po to powstała ta konstrukcja, aby ominąć banał ze staczaniem się na równi pochyłej? Pewnie tak, ale też nie wyszło "z impulsu powstałeś w proch się obrócisz" - te dwa wersy i tylko te. Pozdrowienia i takie różne inne.
Freney Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Ja też w kwestii formalnej: korozja dotyczy metalu, szczytów może raczej dotyczyć erozja. Co do tych nieszczęsnych zgliszczy - są nie tyle efektem kataklizmu w ogóle ile pożaru w szczególe. Wydaje mi sie że na pochwałę zasługuje melodyka wiersza, ale na to chyba (? - o ile dobrze pamiętam), zazwyczaj zwracasz baczną uwagę. Żłobienia drugiego dna też nie ganię, to chyba niezgorsza obserwacja. Bez nadmiernych wzruszeń, bez rwania włosów z wściekłości. F.
natasza Opublikowano 4 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2005 Z miłością się nie kojarzy, nawet z tytułem – tym od dupy. Przepraszam, ale cytuję. „drugie dno wyżłobione” – niby może być drugie dno – jedno obok drugiego – to dla takich co myślą w dziwny sposób jak ja..ale.... „korozja szczytów pod zabudowę zgliszczy” – staram się oduzależnić od stereotypowego pojmowania świata, i nawet jak wyobrażę sobie te skorodowane szczyty, jako materiał do budowy zgliszczy , to nijak mi się to ma z tytułową miłością „mierzysz wysoko na równi pochyłej” (Dowolna płaszczyzna nachylona pod pewnym kątem do poziomu może być uznana za równię pochyłą), czyli gdzie? Na jej szczycie? Nie do końca przecież o to chodzi w tej równi – pochyłej akurat.. no ale ok... kolejna abstrakcja myślowa „z impulsu powstałaś w proch się obrócisz”..... jak dla mnie sztuczne – połowa nie należy nawet do Autora W sumie nie uważam, że to Twój najlepszy wiersz. To jakiś proces słowny. Tytuł odbiega od treści, albo nie argumentuje treści – ale na jedno wychodzi. pozd.
Agnes Opublikowano 5 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 tytuł mi się podoba, a reszta....hm...za mało w tym Ciebie, suche tu słowa, brak uczuć...niby wszystko jest na swoim miejscu, ale ten obraz nie zatrzymał mnie na dłużej, zdecydowanie pisałeś lepsze:) nie lubię w wierszach popularnych zwrotow (w proch się obrócisz) i takich tam:) pozdr. agnes
Regina Misztela Opublikowano 5 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 z impulsu powstałeś w proch się obrócisz - już dodałam autora do ulubionych pozdrawiam ciepło Regina
Michał Ziemiak Opublikowano 5 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 Co ja będę się wysilał - no jest pięknie i już. Z początku wg mnie delikatnie choć w zwodniczej tonacji "techniczno-industrialnej". Potem coraz subtelniej i w końcu ostatnia zwrotka - za nią największe brawa!!! POZDRAWIAM!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 5 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 wow, ale żeście się rozkomentowali ;), dzięki w szczególności za krytyczne uwagi. widzę, że w dalszym ciągu nie potrafię dobrze rozpisać tego co chcę przekazać więc już wyjaśniam, nie tylko sporne sytuacje ;) krater pomiędzy słowami - drugie dno wyżłobione ---------> prawda nigdy do końca nie jest powiedziana, zawsze z przyzwyczajenia pozostają jakieś niedomówienia, kłamstwa itd. korozja szczytów pod zabudowę ---------> zgliszcza występują tu w sensie 'przeszłość'. Aktualna życiowa zgliszczy przepychanka, tylko z pozoru zamazuje stare blizny. Każda nowa sytuacja nie pozwala nikomu pierwszemu podać ręki na zgodę. mierzysz wysoko na równi pochyłej-----------> nie zauważasz tego, ale całe swoje istnienie zbliżasz się do kresu, zapominając o swoim miejscu w szeregu. z impulsu powstałaś w proch się obrócisz---------->to o miłości, oczywiście. To teraz tak: Espeno Sway, Anno, Izo, p.Mirosławie, Freneyu, Nataszo, Natalio, Pansy, Agnes, Gino, Michale - dziękuję Wam za komentarze bardzo serdecznie!!
kall Opublikowano 5 Czerwca 2005 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 utwór nie jest zły. jest dobry :) mnie z nóg nie powalił, aczkolwiek ciekawie się go czytało. przetworzone słowa z impulsem całkowicie fantastyczne. cóż, pozdrawiam i życzę "bezimpulsywności" :) K.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 5 Czerwca 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2005 dzięki Kall za pozostawiony ślad :) pozdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się